Pokazywanie postów oznaczonych etykietą myśli o sushi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą myśli o sushi. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 marca 2010

Zoom. Zagadki rozwiązane.

Neil napisał we wtorek 9 marca 2010 o 17:17

Siedzę w hotelowym hallu i czekam na samochód, który zawiezie mnie na krótkie spotkanie, a potem na lotnisko, skąd odlecę do Nowej Zelandii spotkać się z narzeczoną, za którą bardzo tęsknię oraz z Margo Lanagan i Audrey Niffenegger, które niezwykle miło będzie mi zobaczyć.

W sobotnim porannym programie radiowym w nowej Zelandii wystąpią: ja, Arcybiskup Yorku, Amanda Palmer i Zandra Rhodes. Zganijcie która z osób tu nie pasuje

Zagadka Nalotu Podczas Obiadu w Hump z Michaelem Sheenem rozwiązana: http://www.nytimes.com/2010/03/09/us/09sushi.html. Nie, nie podano nam, ani nie proponowano wieloryba.

Oficjalne zdjęcie z oskarowego czerwonego dywanu, mam na sobie marynarkę i kamizelkę Kambriel: http://oscar.go.com/red-carpet/82nd-red-carpet/4294/4696

Anne Thompson złapała mnie na czerwonym dywanie ze swoją kamerą: http://blogs.indiewire.com/thompsononhollywood/2010/03/08/oscar_red_carpet_video_weinstein_villaraigosa_gaiman_banderas/

Na panoramicznym zdjęciu w LA Times widać, jak stoj e na Czerwonym Dywanie i intensywnie wpatruje się w suknię Rachel McAdams. Na którą chwilę wcześniej nadepnął mój asystent, a ja sam ledwo uniknąłem nadepnięcia. Byłem oczarowany, a może zastanawiałem się, czy zostawiliśmy na niej ślady butów? http://www.latimes.com/entertainment/la-et-oscar-red-carpet-mcadams-theron-pano,0,7005862.htmlstory Oceńcie sami...

Jezus objawił się w słoiku Marmite. Koniec jest bliski. Choć niektórym ludziom ukazuje się też Alan Moore, Lemmy z Motorhead, Grank Zappa albo Predator. W takim wypadku Koniec Pewnie Nie Jest Bliski. Oceńcie sami: http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/wales/8071865.stm

Dobra. Samochód już jest. Teraz lecę. Może napiszę z lotniska...

poniedziałek, 8 marca 2010

Sensacyjne wieści. Oraz nie ruszać się, to nalot.

Neil napisał w sobotę 6 marca 2010 o 10:50

Sensacyjne wieści: program o mnie zrobiony dla CBS SUNDAY MORNING zostanie na pewno wyemitowany jutro, 7 marca. Moja część rozpocznie się o 9 czasu wschodniego, o 8 czasu centralnego, o 7 czasu górskiego i o 6 czasu pacyficznego.

O ile oczywiście nie wydarzy się jakiś kataklizm, strzelanina, czy inne wydarzenie znacząco wpływające na programy informacyjne.
...
Jestem w Hollywood z okazji ceremonii wręczenia Oscarów i żeby pomóc Henry'emu Selickowi świętować nominację "Koraliny" w kategorii najlepszy film animowany. Nie wygramy, co sprawia, że cała okazja jest znacznie mniej stresująca. Nie zastanawiam się, czy wygramy, nie mam nawet cienia nadziei. Po prostu zamierzam dobrze się bawić.

Wczoraj byłem z aktorem Michaelem Sheenem na najlepszej kolacji w życiu. Poszliśmy do mojej ulubionej restauracji sushi w LA, "The Hump" na lotnisku w Santa Monica i zjedliśmy wspaniały posiłek, pogadaliśmy o życiu i sztuce i kiedy mieliśmy już się zbierać, do restauracji wpadło mnóstwo umundurowanych funkcjonariuszy. Przez chwilę myślałem, że to nalot służb emigracyjnych, ale przedstawili się jako Służba Połowu i Dzikiej Przyrody Stanów Zjednoczonych i zanim zamknęli restaurację, żeby ją przeszukać (jak sądzę, szukali nielegalnych ryb). To i tak był dość surrealistyczny wieczór i dzięki temu wydarzeniu - wrażenie stało się całkowite, choć niepokoiłem się o obsługę. Będę próbował uważać na wiadomości i dowiedzieć się o co tam chodziło, co wydarzy się dalej i czy jedliśmy zagrożone gatunki morskie.
...
W poniedziałek rozpocznie się sprzedaż biletów na Wieczór z Neilem Gaimanem, który odbędzie się 17 kwietnia w Chicago na rzecz CBLDF. (Mam nadzieję, że jako support wystąpi gość specjalny - Pianistka. Nie, nie Amanda Palmer, która będzie wtedy w trasie z Jasonem Webleyem jako ona sama i jako Evelyn Evelyn. Nie, nie Tori. Zobaczycie.)

Szczegóły na http://www.mediumatlarge.net/2010/03/cbldf-saturday-night-at-c2e2-evening.html. To pierwszy taki mój wieczór od dziesięciu lat, kiedy odbyłem trasę The Last Angel Tour.

(Jeśli pójdzie dobrze i spodoba mi się, rozważam zorganizowanie prawdziwej trasy w 2011.)
...

Dobra. Wychodzę. Więcej wkrótce.

piątek, 23 marca 2007

Lipsk (mniej lub bardziej rymujące się z pan Kwik, tak się zdarzyło)

Neil napisał w czwartek 22 marca, 2007


Spędziłem większość tej trasy mówiąc „Co tu jedzą tubylcy? To poproszę to.” co za którymś razem zaowocowało przyniesieniem długiej na dwie stopy kiełbasy, ale w większości przypadków udawało mi się jadać w ten sposób dobre obiady. Ale dzisiejszego wieczoru okazało się, że hotel w Lipsku prowadził też japońską restaurację, więc zapytałem z tęsknotą, czy ktoś ma coś przeciwko, żebyśmy zjedli sushi. A więc moi wydawcy i Gerd poszliśmy do japońskiej restauracji i zamówiliśmy sushi z menu, a po chwili kelnerka wróciła z wiadomością, że egzotyczne dania, które zamówiłem, na przykład ‘yellowtail’ (żółtoogoniasta flądra, czy coś w tym rodzaju, tłumacze nie znają się na rybach...) nie są dziś dostępne. Zapytałem o inną rybę z menu. Ponownie wróciła twierdząc, że właściwie tej także nie mają. Zapytaliśmy, czy może się dowiedzieć co w takim razie mają, a kelnerka odparła, że nie bardzo może zapytać, bo szef kuchni jest Koreańczykiem, a ona nie umie mówić w jego języku, po prostu podaje mu numery z menu, a on mówi czy może, lub nie może przyrządzić to co zamawia. Dlatego wstałem i wcisnąłem się do szklanego stannowiska szefa kuchni i zamówiłem jakiegoś smutnego tuńczyka i łososia, czyli wszystko co było do zamówienia i zacząłem się zastanawiać, czy nie mądrzej by było po prostu pójść do restauracji, gdzie jadają miejscowi.

Nie ważne. Koniec z Niemcami. Świetnie się dziś w Lipsku bawiłem na targach książki (i wciąż źle zapisuję Lipsk). Wieczorem było dziwnie, ale bardzo przyjemnie – czytanie w klubowo-jazzowej piwnicy miejscowego pubu dla około 50 osób.

Po targach spotkałem zachwycającą Meg Cabot, na co miałem nadzieję odkąd zauważyłem na jej blogu, że robimy praktycznie tę samą trasę po Europie, ale właściwie to ona znalazła mnie, bo także to zauważyła. Kiedy wspomniałem, że moja córka jest wielką pasjonatką jej książek, Meg podała mi książkę z której wcześniej czytała i podpisała się dla Maddy, czyniąc mnie tym samym strasznie fajnym tatą. Chciałem dać jej jedną z moich książek, ale wszystkie w pobliżu były po niemiecku, którego nie rozumiała, więc nie dałem. Będą z mężem będą oczywiście jutro w Paryżu na Salonie książek, tam gdzie i ja, dlatego spróbuję znaleźć coś swojego i oddać jej w ramach podziękowania.

...

Dave McKean napisał mi o swojej wystawie, dużo z prac będzie można kupić i (to jest pierwszy artykuł wstępny, w tym przypadku oznacza to, że przekazałem maila od Dave Web Elf, która odwaliła klawą robotę, żeby doprowadzić rzeczy do skutku) zamieściłem wszystko na http://neilgaiman.com/journal/davemckean/ więc jeśli chcecie je obejrzeć w internecie, przeszukać ofertę, kupić którąś pracę przez internet, albo jeśli planujecie pojechać, by zobaczyć je na żywo (będziecie jednak musieli dostać się do Rye), możecie kliknąć i zdecydować.

...

Według SFX podpisywanie książek w London Forbidden Planet zaczyna się o 17:00 w piątek 30 marca.

...

Ktoś wysłał mi link do podrobionego rosyjskiego plakatu do Gwiezdnego Pyłu (do tego niezbyt dobrej podróby). Cieszę się, że jutro Paramount wypuszcza prawdziwy trailer na stronie http://movies.yahoo.com/, a prawdziwy plakat też pojawi się bardzo niedługo.

Jest artykuł o wizycie na pokazie przedpremierowym (ze spoilerami) na http://www.rottentomatoes.com/news/comments/?entryid=409089

...

Nick Sweeting z Improbable dał mi znać, że produkcja Wilków w ścianach przez Szkocki Teatr Narodowy będzie otwierał jesienny sezon New Victory's 2007, przedstawienia będą grane od października ( W Nowym Jorku). Bilety prawdopodobnie nie będą dostępne przez trzy lub cztery miesiące, ale pomyślałem, że wspomnę o tym i tak. Nie wydaje mi się, że będą to wystawiać gdziekolwiek indziej w Stanach, ale wyślę wiadomość, jeśli tylko jakąś dostanę. (Całe lata minęły odkąd mówiłem, że możecie dostać obrazki z WILKÓW, kartki i inne rzeczy na http://www.gaimanmckeanbooks.co.uk/wolves.htm.)

...

Czemu ciągle nie śpię i piszę? Dlaczego nie jestem w łóżku. Każdy odpowiedzialny człowiek już dawno byłby w łóżku. Jest prawie druga w nocy.