Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowości. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 lipca 2012

Nowy Sandman - wieści z SDCC




Witajcie, ludzie w San Diego!
Ja nie jestem w San Diego i jestem Neil Gaiman (niekoniecznie w tej kolejności). Siedzę w biurze Karen Berger w siedzibie DC Comics, w zakątku świata należącym do Vertigo.
Chciałbym opowiedzieć Wam o czymś, co znajduje się w Sandmanie, w Domu lalki
Prawie 23 lata temu we wstępie do 8. zeszytu Sandmana napisałem:


Siędzący w kręgu mężczyzna ubrany był na czarno, a głowę przysłaniał mu rzeźbiony hełm z kości, szkła i metalu. W aksamitnych cieniach jego szaty tańczyły płomienie; na szyi zawieszony miał klejnot - rubin, a u boku zamocowaną miał skórzaną sakwę mocno ściągniętą sznurem.
Czy Burgess wiedział wtedy, co sprowadził? Czy domyślał się jakie siły zdołały osłabić Morfeusza, władcę snów? Na tyle, że wzywające zaklęcie Burgessa okazało się kroplą, która przepełniła czarę kogoś lub czegoś, kto wcześniej został poddany próbom niemal wykraczającym poza granice wytrzymałości?
Wątpię. A jeśli wiedział - nie obchodziło go to.


Kilka lat później napisałem Ulotne życia. Pojawia się tam moment, zaledwie jeden kadr, gdzie Los spogląda w swoją księgę, a strony przewracają się w przód i w tył. Widać również Morfeusza, a napis głosi:

Władca Snów powraca z odległej galaktyki odniósłszy swego rodzaju triumf, wyczerpany do granic możliwości i poddany próbom przekraczającym wszelkie granice.Jego triumf nie trwa jednak długo: z ciemności wzywają go stare głowy i budzi się w szklanym więzieniu w głębokiej piwnicy.

Jest to oczywiście opis sceny, od której zaczyna się pierwszy zeszyt Sandmana, od Morfeusza uwięzionego przez Burgessa.
I nigdy się nie dowiedzieliście, co wydarzyło się w owej odległej galaktyce i na czym polegał  "swego rodzaju triumf". I dlaczego został poddany próbom niemal przekraczającym granice wytrzymałości.

Pierwszy numer Sandmana ukazał się w listopadzie 1988 (z datą stycznia 1989 na okładce), czyli w listopadzie 2013 roku minie 25 lat od publikacji pierwszego zeszytu.
Dlatego rok 2013 wydaje się doskonałą datą na opowiedzenie tej właśnie historii. Czasem odpowiednim, by wraz z jednym z najwybitniejszych współczesnych rysowników komiksowych wyjaśnić, co działo się z Sandmanem przed wydarzeniami przedstawionymi w pierwszym zeszycie. 
Zamierzam opowiedzieć tę historię.

Nowy Sandman, którego publikacja jest zaplanowana na rok 2013, póki co nie ma tytułu, a jeśli go ma - nie jest on jeszcze ujawniony.
Ciesze się niezmiernie, że narysuje go J. H. Williams. Jestem jego fanem od czasu Promethei, uwielbiam to, co zrobił pracując nad Batwoman, a przy tym projekcie będziecie mieli okazję poznać go od zupełnie innej niż dotąd strony. Zobaczycie zaraz jedno z jego dzieł, które przedstawia  Morfeusza (a może wcale nie Morfeusza?) w zupełnie inny niż dotąd sposób.
Jestem przeszczęśliwy i bardzo podekscytowany. Projekt ten był w planach od naprawdę bardzo dawna. Jest to jedna z historii, których brak w Sandmanie uznałem po zakończeniu serii za swoją porażkę.
Z niecierpliwością oczekuję szansy, aby ją teraz opowiedzieć.

wtorek, 22 maja 2012

Mój idol: Maurice Sendak


Wspomnienie, które Neil Gaiman napisał dla dziennika The Guardian



Mój idol: Maurice Sendak

Sendak nie pisał książek dla dzieci. Po prostu pisał książki. Jego rysunki były eleganckie, czasem wręcz urocze, ale zawsze szczere.


James Keyser/Time & Life Images

W pisarskim fachu zaczynałem jako dziennikarz i nauczyłem się wtedy, że nie powinienem poznawać swoich idoli, jeśli chcę, żeby nimi pozostali. Dlatego nigdy nawet nie starałem się znaleźć okazji, by poznać Maurice'a Sendaka.

Spotykanie pisarzy i artystów twarzą w twarz jest znacznie przereklamowane. Po raz pierwszy zetknąłem się z Sendakiem w wieku 10 czy 11 lat. Moja młodsza siostra nie umiała jeszcze czytać, a ja wycyganiłem od rodziców dodatkowe kieszonkowe na książki pod warunkiem, że będę jej czytał. Czytałem jej Edwarda Goreya, Heatha Robinsona i książkę z bardzo interesującą okładką, której tytuł brzmiał In the Night Kitchen.
Był to sen opowiedziany w komiksowych kadrach, choć często jeden potrafił zająć całą stronę. (Minęły lata zanim odkryłem inspirowane Sendakiem rysunki Winsora McCaya w Little Nemo in Slumberland.) Byłem zachwycony grzeszną nagością głównego bohatera, Mickeya, uwielbiałem dziwacznych kucharzy, którzy wyglądali wszyscy jak Oliver Hardy, uwielbiałem przedziwne rymy i to, że opowieść aż chciało się czytać raz po raz. Teraz równie wielką przyjemność sprawia mi wiedza, że ta książka nadal jest na liście najczęściej zakazywanych książek stworzonej przez Stowarzyszenie Bibliotek Amerykańskich. Bo przerażała dorosłych.

Kupiłem i przeczytałem wszystkie książki Sendaka własnym dzieciom, znalazłem gdzieś zabawkę Dzikiego Stwora, kiedy takie rzeczy były jeszcze rzadkie, a potem okazało się, że Outside Over There, niepokojąca opowieść o dziewczynce, której braciszek zostaje porwany przez gobliny, została ulubioną książką mojej córki Holly.

Zmarły w tym tygodniu Maurice Sendak nie pisał książek dla dzieci. Po prostu pisał książki. Jego rysunki były eleganckie, czasem wręcz urocze, ale zawsze szczere. Był mądry i nigdy nie traktował swoich czytelników protekcjonalnie, niezależnie czy były to dzieci czy dorośli. Łapczywie czytałem każdy przeprowadzony z nim wywiad: był zrzędliwym, genialnym, żydowskim nonkonformistą i z wiekiem nie złagodniał. Ale przecież nigdy nie pisał łagodnych rzeczy. Jego ujawnienie się jako homoseksualista w 2008 roku, w wieku 80 lat, było ostatecznym przejawem jego uczciwości.

Jedna z wypowiedzi Sendaka stanowi motto mojej następnej książki:
„Pamiętam swoje dzieciństwo bardzo wyraźnie. Wiedziałem o potwornych rzeczach. Ale wiedziałem też, że nie wolno mi się z tym zdradzić przed dorosłymi. To by ich przeraziło.”

piątek, 30 marca 2012

Krainy marzeń i wyobraźni na poznańskim Pyrkonie

Jak informowaliśmy na blogu i stronie facebookowej, w ostatni weekend można było nas spotkać w Poznaniu z okazji odbywającego się tam Pyrkonu. W piątek po południu wszystkie osoby, które przekroczyły próg sali Literackiej 2, miały okazję usłyszeć parę słów na temat twórczości Neila podczas naszej prelekcji „Krainy marzeń i wyobraźni Neila Gaimana”. Opowiedzieliśmy o początkach działalności bloga oraz staraliśmy się przedstawić najciekawsze pozycje z ogromnego dorobku twórczego Neila, na który składają się nie tylko książki, ale też komiksy, filmy, a od niedawna również działalność sceniczna. Próbowaliśmy pokazać Wam, jak małżeństwo może zmienić życie pisarza, oraz w jaki sposób śledzenie serwisów społecznościowych może dostarczyć więcej informacji na temat jego życia i twórczości niż przeczytanie najbardziej szczegółowego artykułu na Wikipedii.

Trzeba przyznać, że niełatwo było nam ograniczyć wszystko, co chcielibyśmy Wam przekazać, do jednogodzinnej prezentacji. Przed festiwalem długo trwały dyskusje, co powiedzieć, o czym wspomnieć, a z czego zupełnie zrezygnować. Być może w przyszłości będziemy mieli szansę kontynuować naszą opowieść przy okazji kolejnego spotkania z fanami. Tematów na pewno nie zabraknie.

Dziękujemy serdecznie wszystkim uczestnikom spotkania. Cieszymy się, że w ten właśnie sposób, w towarzystwie fanów Neila, mogliśmy podsumować pięć lat działania naszej strony.

Oto parę zdjęć z piątkowej prelekcji:


Na co dzień naprawdę nie wyglądamy tak poważnie.

 Zasłuchani.

Blueberry Girl krąży wśród fanów.

* * *

Na Pyrkonie przeprowadzana była bardzo ciekawa ankieta na temat czytelnictwa literatury fantastycznej w Polsce. Wciąż istnieje możliwość wypełnienia jej w internecie, do czego gorąco zachęcamy:


* * *

A na koniec, wiadomość z ostatniej chwili: na stronie Lubimyczytac.pl zostały dziś ogłoszone wyniki plebiscytu na pisarzy, których czytelnicy chcieliby spotkać w trakcie majowych Warszawskich Targów Książki. Neil zajął drugie miejsce, zdobywając jedynie pięć głosów mniej niż Andrzej Sapkowski. Jak wiemy ze strony FAQ i wcześniejszych notek na blogu, wcale nie tak łatwo przekonać Gaimana, żeby gdzieś przyjechał, ale ponieważ Polakom udało się to już dwa razy, mamy nadzieję, że (co najmniej) do trzech razy sztuka. :-)

niedziela, 18 marca 2012

Mamy 5 lat!

[Z okazji urodzin garść wspomnień.]

Tak się składa, że pięć lat temu 17 i 18 marca również wypadały w weekend.
W ten właśnie weekend w roku 2007 Polskę odwiedził Neil Gaiman i w okolicy tego właśnie weekendu działalność rozpoczął nasz blog.
Z niewielkimi zmianami personalnymi prowadzimy go i aktualizujemy od pięciu lat, co oznacza 826 postów w archiwum. Ile to słów trudno powiedzieć, bo tylko dla pisarzy pracują webgobliny, które podjęłyby się policzenia.

Przez ten czas Neil wydał kilka książek, napisał kilka scenariuszy, zdobył parę nagród, wyreżyserował film, zaczął hodować pszczoły i nagrywać audiobooki, ożenił się, założył Twittera, Tumblra i odwiedził Polskę raz jeszcze.

A my? Informowaliśmy o tym wszystkim, dodawaliśmy posty, bywaliśmy na spotkaniach z autorem i mieliśmy okazję poznać go osobiście. Staraliśmy się przybliżyć Wam jego sylwetkę i twórczość poprzez tłumaczenie dziennika, artykułów, newsów, zamieszczanie recenzji. Ostatnio (i wkrótce ponownie) osobiście spotkaliśmy się z innymi fanami. W czerwcu 2010 r. powstała strona na Facebooku, gdzie informujemy o aktualizacjach i wrzucamy ciekawostki oraz  co najważniejsze gdzie Wy możecie kontaktować się z nami. Liczba fanów przekroczyła 200 i powoli, acz systematycznie, rośnie, co sprawia nam mnóstwo radości.

Dziękujemy Wam wszystkim za ciągłe wsparcie, przemiłe komentarze, facebookowe "lajki", (czasem zupełnie nieoczekiwane) spotkania oraz wyrozumiałość przy zdarzających się tłumaczeniowych opóźnieniach. Z okazji piątych urodzin bloga życzymy sobie i Wam kolejnych równie fantastycznych pięcioleci.

Noita, Varali i Tomek

środa, 14 marca 2012

Będziemy na Pyrkonie!



Załoga Neilgaiman-pl zawita na poznańskim 
Festiwalu Fantastyki PYRKON 2012.

W piątek, 23 marca o 17:00 serdecznie zapraszamy na prelekcję pt. Krainy marzeń i wyobraźni Neila Gaimana.

Pyrkon 2012 odbędzie się w dniach 23-25 marca w centrum konferencyjnym na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Wpadnijcie posłuchać i porozmawiać z nami, z innymi fanami i z tymi,
którzy fanami jeszcze nie zostali – porozmawiamy o autorze, jego twórczości i oczywiście o samym blogu.

Szczegóły na temat tego i innych punktów programu  można znaleźć w programie PYRKONU.

Zapraszamy również na fanpage Pyrkonu na FB i dołączajcie do wydarzenia.

To będzie konwent godny końca świata. Do zobaczenia w Poznaniu!



czwartek, 17 listopada 2011

Problem ze świętymi - tekst

Dzięki uprzejmości Ireny Michalewicz, rymującej współpracowniczki zespołu tłumaczącego, zamieszczamy tekst piosenki The Problem with Saints, napisanej przez Neila Gaimana wraz z Amandą Palmer, Damianem Kulashem oraz Benem Foldsem przy okazji projektu 8in8.

Za sprawą tej piosenki Neil Gaiman do wielu osiągnięć w swoim artystycznym życiorysie oprócz "autora tekstu" może już dopisać "wykonawcę" i "artystę scenicznego" (:






Problem ze świętymi


Chciałbym, by Joanna d’Arc, opuściła wreszcie park
I nie głosiła, że wojna nadal trwa
Jej zbroja błyszczy w słońcu, a słowa są jak hymn,
Ale mogłaby odpocząć dzień lub dwa

Mówi, że układa w głowie krótka drzemka w zimnym grobie
I że jeszcze nie stępił jej się miecz
Na dowód rozrąbała trzech turystów bez wahania
I lepka zaczęła tryskać ciecz

Mówi, że musimy zebrać nową armię
Sztandar Francji wypuścić znów na wiatr
A wszystkie niedowiarki wnet na równe pociąć ćwiartki
I Anglicy oddadzą wreszcie świat

Mówi, że niesłusznie los niegdyś skazał ją na stos
I że w płomieniach pojęła błędy swe
Więc królową złych Anglików zetnie za Orleańczyków
Tak trudno ze świętymi spędzać dnie

Chyba muszę wytłumaczyć, że Anglików nie zobaczy
We Francji, już od czasów Castillon
Lecz widziałem gołe flaki ostatniego, co tłumaczył
A chodnik przypominał grand guignol

Mówi, że musimy zebrać nową armię
Maszerować aż do utraty tchu
A nacja, której tak nie znosi, wnet przestanie się panoszyć
Gdy bez tępych polegnie wreszcie łbów

Wciąż czeka na delfina, każda dłuży się godzina
Do Boga kieruje skargi swe
Oby tylko mnie-Anglika nie poznała ta dziewica
Tak trudno ze świętymi spędzać dnie

Mówi, że musimy zebrać nową armię
Sztandar Francji wypuścić znów na wiatr
A wszystkie niedowiarki wnet na równe pociąć ćwiartki
I Anglicy oddadzą wreszcie świat!


poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Pieśni Umierającej Ziemi - antologia


Wydana przez Solaris antologia opowiadań pod redakcją George'a R. R. Martina i Gardnera Dozoisa jest hołdem dla Jacka Vance'a i stworzonego przez niego świata Umierającej Ziemi.

W zbiorze znalazło się nagrodzone przez miesięcznik Locus w 2010 roku opowiadanie Neila Gaimana "Inwokacja obojetności".








środa, 20 lipca 2011

10 ulubionych książek Neila Gaimana

W ramach przygotowań do drugiej Światowej Nocy Książki (będzie obchodzona 23 kwietnia 2012 pod hasłem Milion powodów, by przeczytać książkę) zapytano Neila Gaimana o pierwszą dziesiątkę ulubionych książek. O jego wyborze oraz o zestawieniach innych pisarzy można poczytać na blogu wydarzenia.

W rankingu prowadzonym na postawie odpowiedzi uczestników-użytkowników strony Amerykańscy bogowie znajdują się obecnie na 4 miejscu, a napisany wspólnie z Terrym Pratchettem Dobry Omen - na 13.

A oto co pisarz wybrał i jak swój wybór uzasadnił:

---
Książnica Księga Nowego Słońca, Gene Wolfe
Najlepsza powieść science fiction ostatniego stulecia. Czteroczęściowa opowieść o pamięci i prawdzie.


Lud in the Mist, Hope Mirrlees
Moja ulubiona baśń/powieść detektywistyczna/opowieść/fantasy.


Archer's Goon, Diana Wynne Jones
Diana była najlepszą w naszym pokoleniu autorką magicznych książek dla dzieci. Nie wiem, czy to najlepsza z jej powieści, ale jest moją ulubioną.


London Labour and the London Poor, Henry Mayhew
Ta książka jest niczym ogromna, szalona powieść Dickensa, wciąż pędziWydawnictwo Literackie naprzód. Prawdziwe wywiady z pracującą biedotą wiktoriańskiego Londynu.



Jonathan Strange i pan Norrell,
Susanna Clarke
Ta książka na pewno znajdzie się w pierwszej 100 rankingu, ale i tak ją uwielbiam. Jest jak zaginiona powieść fantasy Jane Austen o powrocie magii do Anglii.


Rogi
, Joe Hill
wyd. Prószyński i S-ka
To pisarz o niezwykłej mocy. A ta powieść, druga jaką napisał, opowiada o mężczyźnie, który obudził się po ciężkiej nocy i zauważył, że na czole zaczęły mu rosnąć rogi.


253, Gewyd. Prószyński i S-kaoff Ryman
W pociągu metra kursującym w godzinach szczytu są 252 miejsca. 253, jeśli wliczyć kierowcę. Ta książka zawiera historię każdej z tych osób, liczące 253 słowa charakterystyki ludzi i ich związków.



Samotnia, Charles Dickens
Sąd kanclerski niszczy życia, od najlepiej do najgorzej urodzonych ludzi. Znakomita lektura, nawet jeśli nie jest się fanem samozapłonu ludzkiego ciała.
wyd. ISA

Pan Światła, Roger Zelazny
W dalekiej przyszłości na odległej planecie Koloniści z Ziemi rządzą światem jako bogowie z hinduskiego panteonu. Jeden z nich staje się Buddą, aby się im przeciwstawić. Mieszanka religii, przygody i fantastyki naukowej.

wyd. Fronda
Człowiek, który był Czwartkiem, G. K. Chesterton
w tym wspaniałym szaleństwie, rodem z koszmaru, agent policji infiltruje wysoką radę anarchistów.





Dziesięć książek - wszystkie nadal do kupienia (bo początkowo myślałem o kilku innych, których nakład już wyczerpano).

Być może jutro ta lista będzie wyglądać zupełnie inaczej.

---

Czy któraś z wymienionych wyżej książek znajduje się na liście ulubionych lektur szanownych czytelników Neilgaiman-pl?

niedziela, 27 marca 2011

Nowości: Gaiman o serialu Dobry Omen


Neil Gaiman opowiada wysłannikowi Tor.com o planowanym czteroodcinkowym mini-serialu na podstawie napisanej wspólnie z Terrym Pratchettem powieści Dobry Omen:


Znany z Monthy Pythona Terry Jones zajmie się adaptacją "Dobrego Omenu" dla telewizji. To wspaniale, bo wcześniej inny Terry - i inny Python - Terry Gilliam chciał nakręcić film. I jestem jego wielkim fanem, ale choć napisał świetny scenariusz, nie udało mu się zgromadzić potrzebnych funduszy.

W czteroodcinkowym serialu najlepsze jest to, że nie trzeba robić streszczenia. Nie zaczyna się pracy od decyzji co wyrzucić, bo wszystko się zmieści. Czasem można nawet coś dodać.

Głównym wyzwaniem dla Terry'ego Jonesa i jego współpracowników będzie umiejscowienie akcji w czasie.
W książce pojawiają się elementy, które praktycznie przeszły już do historii, jak choćby samochodowe odtwarzacze kaset magnetofonowych. A więc jaka to ma być przeszłość? Opowieść zaczyna się 11 lat przed główną akcją, więc czy to będzie 11 lat temu licząc od dziś, czy 11 lat przed bliżej nieokreślonym momentem z przeszłości?
Ale całe szczęście to już nie mój problem.

Nie sądzę, żebyśmy mieli się angażować w proces powstawania serialu. Rozmawiałem o tym z Terrym Pratchettem i uznaliśmy, że chcemy pojawić się na planie kilka razy, najlepiej w scenach kręconych w dobrych restauracjach. Może jako statyści, gdzieś w tle. I będziemy cierpliwie znosić kolejne powtórzenia ujęć, podczas gdy kelnerzy będą przed nami stawiać coraz to nowe pyszne dania. I raczej nic poza tym.
Ale nasze zamiary wobec "Dobrego Omenu" zawsze wyglądały tak, że znajdziemy najlepsze osoby do tego zadania i pozwolimy im robić swoje.



piątek, 11 marca 2011

Gaiman scenarzystą "Podróży na zachód"

Jak donosi Hollywood Reporter, Neil Gaiman podpisał kontrakt na stworzenie scenariusza do trylogii filmów 3D opartych na chińskiej opowieści o Małpim Królu zatytułowanej "Podróż na zachód". Producentem filmowej epopei, której koszt szacuje się na 300 000 $ będzie Zhang Jizhong.

Gaiman odkrył Podróż na zachód, kiedy jako młody chłopak przeczytał jej angielskie tłumaczenie i obejrzał w telewizji japońską ekranizację książki.

Jednym z celów wizyta Gaimana w Chinach były rozmowy na temat tego, które wątki z potężnej 2000-stronicowej opowieści powinny znaleźć się w filmie. Gaiman dostał miesiąc na stworzenie wstępnej wersji scenariusza, która zainteresuje sponsorów i pozwoli na zdobycie środków na zatrudnienie odpowiedniego reżysera, specjalistów od animacji komputerowej i aktorów zarówno chińskich, jak i zachodnich.

“Musimy zrobić to, co Peter Jackson zrobił z Władcą pierścieni” powiedział Gaiman. “Musimy stworzyć dzieło filmowe, nie odcinkowe. Półtora miliarda ludzi ma tę opowieść we krwi.”



Gaiman i Zhang mówią, że większość produkcji zostanie sfinansowana z chińskich środków, ale nie wykluczają współpracy z zagranicznymi producentami. Spotkali się oni m. i. z reżyserem Avatara, Jamesem Cameronem, który ma pomóc nakreślić kształt podróży mnicha z Chin do Indii. Mówi się również, że reżyserem ma szanse zostać przyjaciel Gaimana, Guillermo del Toro.


Podczas swojej ostatniej wizyty w Pekinie Gaiman opowiadał o wyzwaniu, jakim jest przełożenie klasycznej chińskiej opowieści na język kina. “W Podróży na zachód nie ma cech właściwych wyłącznie chińskiej kulturze, tak jak Romeo i Julia nie jest historią stricte brytyjską. Dla mieszkańców Zachodu Podróż na zachód będzie tak samo interesująca, jak dla chińczyków. Występują w niej fantastyczne czarne charaktery. To całkowicie uniwersalna opowieść.”


A małpi mnich jest w podróży już od bardzo dawna. W 2007 roku muzyk Damon Albarn i artysta Jamie Hewlett, twórcy animowanego zespołu Gorillaz napisali operę o Małpim Królu, która najpierw okazała się sukcesem w Wielkiej Brytanii, a potem ruszyła w tournee po Europie i USA.

W 2008, film Zakazane królestwo (w rolach głównych Jackie Chan i Jet Li) zarobił na całym świecie 128 mln $, z czego 52 mln w USA. W Chinach film znalazł się na 20. miejscu wśród najlepiej zarabiających rodzimych filmów w historii z wynikiem 185,5 mln yuanów (28,2 mln $).


Gaiman powiedział, że otrzymał tę propozycję od Zhanga w momencie, kiedy zabrakło mu weny przy pisaniu książki na temat Podróży na zachód. Dodał, że opis pracy nad filmem zamierza umieścić w zakończeniu książki, nad którą pracuje od 2007 roku.


Gaiman i Zhang z konieczności porozumiewają się dzięki tłumaczom, a i sam pisarz miał okazję zmierzyć się w tym roku z problemami przy przekładzie podczas konferencji w Chengdu, gdzie promował chińskie wydanie Amerykańskich bogów. Gaiman ze śmiechem opowiadał, jak w pewnym momencie publiczność zaczęła coś wykrzykiwać w kierunku tłumacza, a on odpowiedział jej tym samym. Okazało się, że zdaniem owego tłumacza tytuł książki brzmiał "Amerykańskie psy".


Zdaniem samego autora, dialogi będą stanowiły jedynie niewielką część scenariusza, a film może się w znacznej części opierać na animacji komputerowej, która zrobiła na nim tak wielkie wrażenie w zrealizowanej przez Zhanga telewizyjnej adaptacji Podróży na zachód.

“W Chinach jest o wiele więcej ludzi, którzy o wiele więcej pracują, dlatego pieniądze przeznaczone na efekty komputerowe przynoszą tak wspaniałe rezultaty.” mówił Gaiman.

Zhang potwierdził, że każdy z odcinków telewizyjnej wersji powieści kosztował 200 000 $, czyli tyle, ile BBC wydaje na zrealizowanie zaledwie kilu minut serialu Doctor Who.


Prace nad najnowszą adaptacją zbiegają się w czasie z zaplanowaną przez chiński rząd promocją chińskiej kultury na świecie. Wytwórnia Huayi, która rok temu pomagała Disney'owi i Foxowi w kręceniu filmów po chińsku obiecała wesprzeć nowy projekt Zhanga.


Ale kręcenie filmów w Chinach miewa też wady, a jedną z nich jest nadzór cenzorów. W ubiegłorocznej konferencji prasowej, na której ogłoszono rozpoczęcie prac nad projektem oprócz Zhanga pojawił się dyrektor Biura Filmowego, Tong Gang. Jest to wyraźny znak, że państwo będzie przyglądać się uważnie, jak traktowany jest skarb kultury chińskiej. Jednak Gaiman na pytanie, czy spodziewa się ingerencji cenzury w jego interpretację tego klasycznego dzieła odpowiedział tylko: “Małpa nie sposób powstrzymać. Jeżeli ktoś spróbuje ją ocenzurować, to nie będzie już ta sama postać.”

wtorek, 19 października 2010

Senni łowcy

Od 13 września w księgarniach można znaleźć nowy komiks autorstwa Neila Gaimana i P. Craiga Russella (znanego z komiksowego wydania Koraliny i adaptacji opowiadania Morderstwa i tajemnice ze zbiorku Dym i lustra).

Jest to adaptacja komiksowa znanego już polskim czytelnikom opowiadania ilustrowanego, Senni łowcy, wydanego w przez wydawnictwo Egmont w ramach cyklu Obrazy grozy.
Opowiadanie ilustrowane ukazało się w serii komiksowej, gdyż w USA jest sprzedawane jako graphic novel i jest dodatkiem to głównego cyklu Sandman, choć samo w sobie nie jest komiksem.
Ten nowy tytuł jest już komiksem i adaptacją opowiadania.

Za informację dziękujemy Krzysztofowi Cuberowi, a naszych czytelników zapraszamy do odwiedzenia jego bloga na temat powieści graficznych.

środa, 6 października 2010

MAG planuje wydać antologię "Stories" w przyszłym roku.




Antologia zawierająca opowiadania takich autorów jak Lawrence Block, Joyce Carol Oates, Joe Hill, Jodi Picoult, Chuck Palahniuk, Walter Mosley, Stewart O'Nan, Peter Straub, Joanne Harris, czy też samego Gaimana, ukazała się niedawno w języku angielskim, a o pracy nad jej redagowaniem mogliśmy posłuchać na kwietniowym spotkaniu z autorem. W Polsce ukaże się nakładem nakładem dotychczasowego wydawcy pisarza, wydawnictwa MAG.

piątek, 4 czerwca 2010

Egmont wydaje "Porę mgieł"

Już od połowy maja w księgarniach można znaleźć nowe, tym razem jednotomowe wydanie "Pory mgieł", czwartego tomu cyklu o Sandmanie. Komiks ukazał się nakładem wydawnictwa Egmont.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?

Wydawnictwo Egmont ogłosiło datę ukazania się komiksu "Batman: Whatever Happened to the Caped Crusader?" (tytuł polskiej wersji - "Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?"). Pojawi się on już 19 kwietnia.


Komiks został nominowany do tegorocznej nagrody Hugo w kategorii Najlepsza Powieść Graficzna, jak podaje oficjalna strona The Hugo Awards.

środa, 24 marca 2010

"Odd i lodowi olbrzymi" i nowa edycja "Chłopaków Anansiego" już w sprzedaży!

Zgodnie z zapowiedziami Wydawnictwa MAG, w księgarniach pojawiły się dwie nowe pozycje:


Opisy obydwu książek znajdziecie w poprzednim poście z działu "Nowości".

wtorek, 23 lutego 2010

Spotkanie w Warszawie i nowości książkowe

Oto oficjalna informacja na temat przyjazdu Neila od wydawnictwa MAG:

Neil Gaiman przyjeżdża do Polski
 
Neil Gaiman, scenarzysta filmowy i teatralny, pisarz, scenarzysta komiksowy, autor m.in. bestsellerowej Koraliny, której ekranizacja jest nominowana do Oscara, tej wiosny przyjeżdża do Polski. 22 marca będzie gościem Wydawnictwa Mag. 22 marca spotka się z fanami w Warszawie, w Empiku Megastore Junior przy ul. Marszałkowskiej o godz. 17.00. 
 
Jego wizyta towarzyszy promocji dwóch powieści: Chłopaki Anansiego oraz Odd i lodowi olbrzymi – mitologicznej opowieści dla młodych czytelników z ilustracjami Bretta Helquista. 
 
Obie powieści wykorzystują wątki mitologiczne, lecz każda z nich opowiada o czym innym.

„Chłopaki Anansiego” to historia o dwóch synach Anansiego, Grubym Charliem i Spiderze. Czytelnicy na całym świecie poznali Pana Nancy’ego w poprzedniej powieści Neila Gaimana dla dorosłych, w „Amerykańskich bogach”. Gdy ojciec Grubego Charliego raz nadał czemuś nazwę, przyczepiała się na dobre. Na przykład kiedy nazwał Grubego Charliego „Grubym Charliem”. Nawet teraz, w dwadzieścia lat później, Gruby Charlie nie może uwolnić się od tego przydomku, krępującego prezentu od ojca – który tymczasem pada martwy podczas występu karaoke i rujnuje Grubemu Charliemu życie. 
Pan Nancy pozostawił Grubemu Charliemu w spadku różne rzeczy. A wśród nich wysokiego, przystojnego nieznajomego, który zjawia się pewnego dnia przed drzwiami i twierdzi, że jest jego utraconym bratem. Bratem tak różnym od Grubego Charliego, jak noc różni się od dnia, bratem, który zamierza pokazać Charliemu, jak się wyluzować i zabawić... tak jak kiedyś ojciec. I nagle życie Grubego Charliego staje się aż nazbyt interesujące. Bo widzicie, jego ojciec nie był takim zwykłym ojcem, lecz Anansim, bogiem-oszustem. Anansim, buntowniczym duchem, zmieniającym porządek świata, tworzącym bogactwa z niczego i płatającym figle diabłu. Niektórzy twierdzili, że potrafił oszukać nawet Śmierć.

„Chłopaki Anansiego” to szalona przygoda, popis biegłości literackiej i urocza, zwariowana farsa, opowiadająca o tym, skąd pochodzą bogowie – i jak przeżyć we własnej rodzinie.

„Odd i lodowi olbrzymi” to powieść inspirowana tradycyjną mitologią norweską. Neil Gaiman zabiera w niej czytelnika w dziką i tajemniczą podróż do krainy bogów i olbrzymów.
Pewnego razu w małej norweskiej wiosce żył sobie chłopiec o imieniu Odd, którego ojciec zginął podczas najazdu Wikingów, a matka ponownie wyszła za mąż za człowieka, który dbał bardziej o swoje dzieci niż o Odda. Nogę Odda złamało upadające drzewo, a niekończąca się zima zagroziła życiu wszystkich mieszkańców wioski. Pewnego zimowego dnia zrozpaczony Odd opuszcza wioskę i udaje się do lasu, gdzie spotyka lisa, orła i niedźwiedzia, troje zwierząt, które opowiadają mu dziwną historię. Teraz Odd musi wyruszyć w niezwykłą podróż gdzie stawką jest ocalenie Asgardu, mitologicznego miasta bogów, spod władzy najeźdźców - Lodowych Olbrzymów. Aby przechytrzyć Olbrzymów, przywrócić pokój miastu bogów i zakończyć długą zimę potrzeba będzie wyjątkowego chłopca. 
Kogoś radosnego, zdeterminowanego i mądrego… 
Kogoś takiego jak Odd…

Brett Helquist jest uznanym ilustratorem książek dla dzieci i młodzieży, ilustrował m.in. serię Lemony Snicketa „Seria niefortunnych zdarzeń”, „Tajemnica domu Wrighta” i wiele innych.

piątek, 29 stycznia 2010

Zapowiedź: Batman: Whatever Happened to the Caped Crusader

W zapowiedziach wydawnictwa Egmont Polska pojawiła się nowa pozycja:



W amerykańskim wydaniu albumowym poza tytułową historią pojawiły się trzy inne napisane przez Gaimana: opowieść o początkach Poison Ivy z "Secret Origins" nr 36, opowieść o początkach Riddlera z "Secret Origins Special" nr 1 oraz scena z planu produkcji komiksu z Batmanem i Jokerem w rolach głównych z mini-serii "Black and White" (ten short ukazał się w Polsce nakładem TM-Semic w "Wydaniu Specjalnym" nr 1/1997).

Data polskiej edycji nie jest jeszcze znana.

źródło: Zapowiedzi Egmont

Sandman: Kraina Snów

Nakładem wydawnictwa Egomont ukazało się drugie wydanie "Krainy snów" - tym razem z poprawionymi kolorami. Komiks dostępny jest w księgarniach od listopada 2009r.

piątek, 1 stycznia 2010

Czarnoksiężnicy




Autorami 18 opowiadań w zbiorze są obok Neila m.in. Tad Williams, Peter S. Beagle, Gene Wolfe, Orson Scott Card i Nancy Kress

Przedwieczni



Pierwszy tom "Przedwiecznych" autorstwa Neila Gaimana i Johna Romity już w sprzedaży!