Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problem ze świętymi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problem ze świętymi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 listopada 2011

Problem ze świętymi - tekst

Dzięki uprzejmości Ireny Michalewicz, rymującej współpracowniczki zespołu tłumaczącego, zamieszczamy tekst piosenki The Problem with Saints, napisanej przez Neila Gaimana wraz z Amandą Palmer, Damianem Kulashem oraz Benem Foldsem przy okazji projektu 8in8.

Za sprawą tej piosenki Neil Gaiman do wielu osiągnięć w swoim artystycznym życiorysie oprócz "autora tekstu" może już dopisać "wykonawcę" i "artystę scenicznego" (:






Problem ze świętymi


Chciałbym, by Joanna d’Arc, opuściła wreszcie park
I nie głosiła, że wojna nadal trwa
Jej zbroja błyszczy w słońcu, a słowa są jak hymn,
Ale mogłaby odpocząć dzień lub dwa

Mówi, że układa w głowie krótka drzemka w zimnym grobie
I że jeszcze nie stępił jej się miecz
Na dowód rozrąbała trzech turystów bez wahania
I lepka zaczęła tryskać ciecz

Mówi, że musimy zebrać nową armię
Sztandar Francji wypuścić znów na wiatr
A wszystkie niedowiarki wnet na równe pociąć ćwiartki
I Anglicy oddadzą wreszcie świat

Mówi, że niesłusznie los niegdyś skazał ją na stos
I że w płomieniach pojęła błędy swe
Więc królową złych Anglików zetnie za Orleańczyków
Tak trudno ze świętymi spędzać dnie

Chyba muszę wytłumaczyć, że Anglików nie zobaczy
We Francji, już od czasów Castillon
Lecz widziałem gołe flaki ostatniego, co tłumaczył
A chodnik przypominał grand guignol

Mówi, że musimy zebrać nową armię
Maszerować aż do utraty tchu
A nacja, której tak nie znosi, wnet przestanie się panoszyć
Gdy bez tępych polegnie wreszcie łbów

Wciąż czeka na delfina, każda dłuży się godzina
Do Boga kieruje skargi swe
Oby tylko mnie-Anglika nie poznała ta dziewica
Tak trudno ze świętymi spędzać dnie

Mówi, że musimy zebrać nową armię
Sztandar Francji wypuścić znów na wiatr
A wszystkie niedowiarki wnet na równe pociąć ćwiartki
I Anglicy oddadzą wreszcie świat!


czwartek, 22 września 2011

Relaks w Edynburgu

Neil napisał w poniedziałek 22 sierpnia 2011 o 11:05

Plan zajęć w Edynburgu był zwariowany, ale dość przyjemny. Nie obejrzałem w ciągu tych kilku tygodni tylu przedstawień, ile bym chciał, ale udało mi się napisać więcej, niż zamierzałem i podpisałem znacznie więcej książek, niż miałem i ludzie byli zadowoleni, więc wszystko się dobrze skończyło.

Dziś wieczorem Amanda występuje w HMV Picturehouse i będzie to właściwy debiut jej nowego zespołu (z udziałem kuzyna Hugh na dudach i sekcją dętą), a ja próbuję zdecydować co przeczytam podczas swojego Gościnnego Występu. Myślę, że pozostanę przy "The Rhyme Maidens", napisałem to niedawno i jeszcze nie czytałem przed publicznością.

Dzień później  bo nie zdążyłem napisać o tym na czas.
Podczas próby przed występem Amanda zapytała, czy nie zaśpiewałbym "The Problem With Saints", naszej piosenki z projektu 8in8. Wykonywałem ja tutaj dwukrotnie: podczas występu późnym wieczorem z Belt Up Theatre, choć wtedy miałem przed nosem kartkę z tekstem, oraz kiedy Jason Webley zaprosił mnie na scenę podczas koncertu w Forest Cafe (http://blog.theforest.org.uk/savetheforest), więc wydało mi się to coraz mniej onieśmielającym zadaniem...

Wczorajszy występ był fascynujący. Amanda zgromadziła nowy zespół  Grand Theft Orchestra i wypróbowuje z nimi coś bardzo stylowego i błyszczącego i tanecznego. Mój znajomy Chris Cunningham powiedział, że "to jak kiedy David Bowie od Hunky Dory przeszedł do Ziggy'ego Stardusta." Powiedział również, że to był jego ulubiony ze wszystkich koncertów Amandy, jakie widział i jeden z najlepszych obejrzanych przez niego koncertów w ogóle. Nie był to mój ulubiony (chyba za bardzo lubię dziwaczne i smętne piosenki), ale jestem bardzo ciekaw, jak zespół będzie sobie radził, kiedy bardziej się zgrają i trochę poćwiczą nowe piosenki. Byłem zachwycony brokatem i makijażami i całym spektaklem, łącznie z Hugh MacInnesem, grającym na dudach kuzynem Amandy.

Dziś Amanda występuje w Glasgow, a ja zostaję w domu i zapraszam kilku innych pisarzy na drinka. Nasz świat jest całkiem dobrym światem...
...
Kiedy nagrywałem WITS dla Radia Publicznego Minnesoty, nagrałem również program dla The Current, stacji muzycznej należącej do tego samego radia. Zostałem gościnnie DJ-em. Program miał trwać pół godziny, ale rozmawialiśmy około godziny i kiedy wychodziłem było mi bardzo przykro, że aż tyle będą musieli powycinać.

Nic nie wycięli. Po prostu przedłużyli program.
Posłuchać (i pooglądać teledyski do wybranych przeze mnie piosenek) można na http://minnesota.publicradio.org/collections/special/columns/music_blog/archive/2011/08/theft_of_the_di_35.shtml
Można też kliknąć poniżej:

...

Według http://www.comicsbeat.com/2011/08/20/well-said-neil-gaiman/ taki dywan leży w nowej bibliotece publicznej Gungahlin w Canberrze, w Australii:

"GOOGLE MOŻE CI UDZIELIĆ 10 000 ODPOWIEDZI, 
BIBLIOTEKARZ UDZIELI CI POPRAWNEJ."
Neil Gaiman 


To wspaniałe.
...

W ubiegłym tygodniu skończyłem pisać (ręcznie) opowiadanie dla Raya Bradbury'ego i zaledwie kilka godzin później, bardzo późnym wieczorem, przeczytałem je niewielkiej publiczności.

Wysłałem je Rayowi w poniedziałek, czyli dzień jego 91. urodzin, już przepisane, była to druga wersja. Teraz jestem jeszcze bardziej zdenerwowany, niż kiedy czytałem je ludziom, a byłem wtedy wyjątkowo zdenerwowany.

Dowiedziałem się właśnie, że mu się podobało i nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo jestem szczęśliwy.
...

Na stronie http://www.guardian.co.uk/books/audio/2011/aug/24/neilgaiman-edinburgh-book-festival?CMP=twt_gu można posłuchać mojego wystąpienia na temat Amerykańskich bogów z Johnem Mullenem z Festiwalu Książki w Edynburgu  dla Klubu Książki Guardiana.

A na koniec wywiad, który dla Guardiana przeprowadził ze mną naprawdę mądry, młody dziennikarz:





 

środa, 25 maja 2011

Zdanie gryzipiórka i podstępnego złodzieja

Neil napisał w środę 4 maja 2011 o 13:05



Wróciłem do domu, do Wiosny i psów. Spędziłem wspaniałe chwile pracując z Benem Foldsem, Damianem Kulashem z OK Go i Amandą Palmer nad projektem #8in8. Udało się dzięki niemu przez 3 dni zebrać ponad
21 000 $ dla Berklee City Music, organizacji, która umożliwia dzieciom z Bostonu naukę muzyki. Ponieważ minimalna cena wynosi 1 $, wydaje mi się że dużo ludzi ściągnęło muzykę 8in8 i to pomaga czynić dobro, więc bardzo wszystkim dziękuję.

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji posłuchać albumu, oto mini-odtwarzacz oraz link do strony. (Ja śpiewam w ostatniej piosence, The Problem With Saints [Problem ze świętymi], ale wszystkie są wspaniałe, a Amandę, Bena i Damiana słychać w pozostałych pięciu utworach. )

Poniżej tylko jeden z wielu wspaniałych klipów, które ludzie zrobili do naszych piosenek. Ten jest przezabawny.




Ogromne podziękowania ode mnie należą się również wszystkim, którzy postanowili wesprzeć RAINN. Udało się zebrać o wiele więcej, niż organizacja planowała na kwiecień i powiedziano mi, że podpisane plakaty z Neverwear były bardzo skuteczną zachętą. (Dobrze wiedzieć, na przyszłe tego typu akcje.)
...

FRAGMENT CZĘŚCIOWO POLITYCZNY
Wśród moich czytelników jest wielu Republikanów, tak samo jak wielu komunistów, socjalistów, anarchistów, liberałów, zielonych, demokratów oraz zwolenników rozmaitych partii politycznych, których Amerykanie nie potrafią do końca zrozumieć, jak Liberalnych Demokratów, Torysów, czy Monster Raving Loony Party. Nie jestem raczej zwierzęciem politycznym. Gdyby istniała partia, której program obejmowałby bycie uprzejmym, wolność słowa i wspieranie bibliotek, to z pewnością bym się do niej przyłączył. Ale staram się głosować (w Wielkiej Brytanii, pocztą) na polityka, którego najmniej nie lubię i który robi najwięcej dobrego dla swojego okręgu. Poza tym, angażuję się w działania takie jak CBLDF i ramię w ramię z ludźmi wszelkich możliwych poglądów staram się dążyć do wspólnego celu (w tym przypadku - walka o prawa z Pierwszej Poprawki dla autorów, sprzedawców, wydawców i czytelników komiksów).

Dlatego z niejakim zdziwieniem odkryłem dziś rano, że znalazłem się na czarnej liście lidera partii republikańskiej w Minnesocie. Nazywa się on Matt Dean i ma coś przeciwko mojej szyi.

Bardzo mnie to zaskoczyło. Do dzisiejszego ranka nie wiedziałem nawet o istnieniu Matta Deana. W życiu nie myślałem o jego szyi.

Natomiast Matt Dean poświęcił mi dużo uwagi. Podczas debaty na temat cięć wydatków na kulturę można się było dowiedzieć, że
[Matt Dean właściwie nazwał Gaimana "gryzipiórkiem", ale dosłowność jest konieczna, by dalsze komentarze były zrozumiałe - przyp. noita]

(Dean mówił o wydarzeniach opisanych tutaj:
http://neilgaiman-pl.blogspot.com/2010/05/polityczne-zagrawki-w-szklance-wody.html. Najpierw przeczytajcie tamten post.)

Od rana wydzwaniają do mnie dziennikarze i pytają, co ja na to. (Co ciekawe, nie zadzwonił nikt ze Star Tribune. Chociaż na blogu Star Tribune wspaniale o sprawie napisano.)

A co ja myślę?

1) To zabawne. Smutne, że takie rzeczy wygadują publicznie osoby wybrane przez społeczeństwo, ale to i tak zabawne. Spodziewałbym się usłyszeć coś takiego od czternastoletnich szkolnych łobuzów, zanim powiedzieliby mi, że zobaczymy się w szatni i że będą tam również ich koledzy. Nie od dorosłej osoby.

2) To w sumie miłe uczucie znaleźć się na czyjejś Czarnej Liście. Przypomina mi się Lista Wrogów Nixona. Jeśli człowieka można oceniać po jego wrogach to myślę, że moje akcje właśnie poszły nieco w górę.

3) Podoba mi się określenie "łasica o szyi cienkiej niczym ołówek". Jest tam mowa o ołówku. Ołówki są dobre. Ołówkami można rysować i pisać. Myślę, że takich określeń używa się w obawie, że inne słowo, np. "intelektualista" ma za dużo sylab. Poważni ludzie zajmujący się istotnymi sprawami nie nazywają innych w ten sposób innych.

4) Nie lubię, kiedy ktoś nazywa mnie złodziejem. Jestem pewien, że rozumiem kim jest i co robi złodziej. Matt Dean twierdzi, że "ukradłem 45 000 $ stanowi Minnesota". (Nie wiem skąd wzięło się 45 tys. Przed chwilą sprawdziłem i dostałem od Systemu Bibliotecznego Minnesoty dokładnie 33 600 $ za wystąpienie, które zostało nagrane i nadal jest dostępne w sieci [trzeba przewinąć w dół, do drugiej edycji].

Nie wiem, czy ten człowiek nazywa mnie złodziejem, bo:
A) Zażyczyłem sobie za wystąpienie więcej, niż on uważa za stosowne,
B) Ludzie chętnie płacą za to, żebym przyjechał i wystąpił,
C) Sądzi, że wystąpiłem w pasiastym stroju, widownia była trzymana na muszce, a po wszystkim pozabierałem im portfele, czy
D) Jest przeciwny zasadzie wolnego rynku i uważa, że rząd powinien odgórnie ustalić wysokość wynagrodzeń za publiczne wystąpienia.

Niezależnie od powodu, wydaje mi się to dziwne i nie jest prawdą. (Tak, przekazałem pieniądza na cele dobroczynne: fundacji pomagającej ofiarom przemocy seksualnej i organizacji działającej na rzecz bibliotek i pisarzy. Zrobiłem to dawno temu, zaraz po otrzymaniu czeku i na długo zanim stało się to tematem politycznych rozgrywek. Ale nie ma to związku z obecną sytuacją. Nie podoba mi się myśl, że polityk mówi ludziom, że przyjmowanie zapłaty za usługę zgodnie z zasadami gospodarki wolnorynkowej jest kradzieżą.)

5) Myślę, że Minnesota ma wiele powodów do dumy - rzeczy, które stanowią o jakości życia, i sprawiają, że naprawdę dobrze mieszkać w tej części świata. Rzeczy, które sprawiają, że mieszkam tu od dwudziestu lat. Jedną z nich jest naprawdę dobre Radio Publiczne i świetnie prosperujące, aktywne życie artystyczne. Jest mi przykro, gdy widzę, że ktoś w ramach swojego programu politycznego stara się stłamsić i zniszczyć taką działalność.

Uważam również, że jeśli ktoś jest Republikaninem i mieszka w stanie Minnesota, a przy okazji czytuje moje książki, czy ten blog, mógłby dać Mattowi Deanowi znać, co sądzi na temat takiego zachowania. Które godne jest szkolnych łobuzów, a nie osoby, która ma jakoby reprezentować interesy kogokolwiek. Poważnie, jego zachowanie rzuca cień na wszystkich republikanów. Na tej stronie są szczegóły. Jest tam adres e-mail, adres pocztowy biura i nawet zdjęcie*.




* (Jestem tylko człowiekiem i nie mogłem się powstrzymać i nie przyjrzeć się jego szyi na fotografii. Chciałem wiedzieć, czy jest potężna i bycza, jak można było wywnioskować z uwag pod moim adresem i muszę powiedzieć, że byłem nieco zawiedziony.)



...


Cienka jak ołówek czy nie, moją szyję można dokładnie obejrzeć na powyższym zdjęciu.

Pochodzi ono z akcji ILLUMINATE PARKINSON'S Allana Amato na Kickstarterze. Allan zbiera pieniądze na zorganizowanie objazdowej wystawy fotografii oraz wydanie książki, z której zyski zostaną przeznaczone na upowszechnianie wiedzy o chorobie Parkinsona. Zgodziłem się, żeby wesprzeć ten cel i dałem się sfotografować. Zajrzyjcie sami.