Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dom Na Skale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dom Na Skale. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 listopada 2010

Właściwie oszukany post, ale zawiera najfajniesze na świecie zdjęcie mnie na karuzeli, więc przy odrobinie szczęścia nie będziecie mieć mi za złe

Neil napisał w środę 3 listopada 2010 o 19:42


Gonią mnie terminy.

Więc...

W oczekiwaniu na trochę czasu, żeby porządnie opisać weekend Amerykańskich Bogów w Domu na Skale polecam blog Valyi http://www.vdlupescu.com/journal/2010/11/joy-and-sacred-spaces/ (Valya jest autorką The Silence of Trees [Ciszy Drzew]) Powyższe zdjęcie, na którym dosiadam tygryso-orła, ukradłem właśnie z jej bloga.


I owszem, było dokładnie tak magicznie i wspaniale, jak wszyscy twierdzą.

Z Wisconsin popędziłem do Nowego Jorku, gdzie obejrzałem po raz pierwszy w życiu koncert The Dresden Dolls. (Od kiedy znam Amandę mieli przerwę.) Zdjęcia z tego wieczoru - w tym kilka, na które się załapałem - na http://www.brooklynvegan.com/archives/2010/11/the_dresden_dol_4.html.


Z mobile

(Casey i Danni Long na koncercie The Dresden Dolls.)

Zabrałem Amandę na spotkanie z pracownikami Audible.com, z którymi knuję coś naprawdę fajnego, ale jeszcze nie będę zdradzał nic więcej. Ja z nimi pogadałem, ona zagrała piosenkę na ukulele. (W tle cień Dona Katza, mózgu audible.)
Z Nowego Jorku poleciałem dalej, do Austin w Teksasie, gdzie trafiłem z sam środek szaleństwa zwanego W00tstock, w zastępstwie za Wila Wheatona. Szaleństwo, powiadam, czyste szaleństwo...





To wideo z mojego wejścia. Tyle miałem do zrobienia. Wyjść. Pewnie gdzieś na YouTube można znaleźć inne rzeczy, które tam robiłem.

Z mobile

Ci faceci to Paul and Storm. Założyciele W00tstock.


Z mobile

To jest Adam Savage. Facet z Pogromców mitów. Stawiał drinki.

...

Potem wróciłem do domu.

...

Dobra. Teraz muszę iść i popisać, więc aby nie zabrakło Wam rozrywki pod moją nieobecność, oto link do wspaniałych, zapomnianych przyszłości w New Scientist:

http://www.newscientist.com/gallery/lost-worlds

a tu informacje o organizowanym przez New Scientist konkursie, którego sędzią będę w tym roku. Na opowiadanie do 350 słów (wliczając tytuł) na temat Zapomnianych Przyszłości.

Post nie taki, jak być powinien

Neil napisał w poniedziałek 1 listopada 2010 o 22:59

To powienien być post na temat wspaniości Weekendu Amerykańskich Bogów w Domu Na Skale. Ale to będzie musiało poczekać do jutra. (Tymczasem można obejrzeć zdjęcia Kitty na http://kittysneverwear.blogspot.com/2010/10/holy-american-gods-party-batman.html)

To jest bardzo krótki wpis, żeby przypomnieć wszystkim z okolic Austin w Teksasie, że we wtorek 2 listopada odbędzie się W00tstock i że będę porowadzącym w miejsce zajętego Big Bang Theory Wila Wheatona. Szczegóły na http://www.austintheatre.org/site/Calendar/250633393?view=Detail&id=24581

niedziela, 26 września 2010

To nie jest post o urodzinach Maddy. Tylko o czterech innych rzeczach.


To zdjęcie szczęśliwej jubilatki i jej urodzinowego samochodu jest zwodnicze.

Cztery szybkie linki, których jeszcze tu nie zamieszczałem.

Pierwszy: 26. września będę jednym z czterech autorów (wraz z Karen Hesse, Grace Lin i Jerrym Spinellim, znakomite towarzystwo), którzy zostaną nagrodzeni przez Bibliotekę Publiczną w Bostonie. Impreza ma zgromadzić fundusze ("Dochody z imprezy sfinansują specjalne programy dla dzieci i młodzieży") i wtęp wymaga kupienia biletu. Natomiast po jej zakończeniu odbędzie się otwarte dla wszystkich spotkanie z autografami. the public, though. Szczegóły:
http://www.bpl.org/general/associates/literarylightschildren.htm

(I uwaga: "Zachęcamy do kupowania i rozdawania biletów dzieciom, które inaczej nie miałyby szansy uczestniczyć w ceremonii i przyjęciu".)

Drugi: Na początku października odbędzie się festiwal New Yorkera. New York Times Blog wyjaśnia:
Sekretne hasło na dziś to alter ego: Paul Reubens, artysta, który w naszych sercach pozostanie na zawsze znany jako Pee-wee Herman, wyjątkowo pojawi się osobiście i udzieli wywiadu podczas 11. dorocznego festiwalu New Yorkera w październiku, jak poinformowali jego organizatorzy we wtorek. Inni artyści, którzy zapowiedzieli swój udział to gwiazda "Office" Steve Carell, aktorka Patricia Clarkson, muzyk James Taylor, pisarz fantasy Neil Gaiman oraz reżyser Werner Herzog.

Podczas festiwalu, który potrwa od 1 do 3 października, odbędą się także dyskusje - na temat "Saturday Night Live" z Sethem Meyersem i innymi członkami obsady z redaktorem New Yorkera Davidem Remnickiem w roli moderatora oraz dyskusja na temat wampirów w kulturze popularnej z udziałem Stephena Kinga i scenarzystki "Zmierzchu" Melissy Rosenberg prowadzona przez Joan Acocellę...
Rozmawiać ze mną będzie Dana Goodyear, która przygotowywała mój profil dla New Yorkera jakiś czas temu. Bilety i program pojawią się na stronie http://www.newyorker.com/festival 10 września.

I po trzecie...

Pod koniec października w Domu Na Skale odbędzie się "A Low Key Gathering" spotkanie-impreza związana z Amerykańskimi Bogami. (Szczegóły na: http://thehouseontherockjournal.blogspot.com/). Thingies (czyli mężni ludzie, którzy są z nami od zamierzchłych czasów alt.fan.neilgaiman) organizują aukcję i przekazałem im parę rzeczy, które znalazłem na strychu. Zebrane pieniądze pomogą ściągnąć długoletnich fanó, a całą reszta zostanie przekazana na konto CBLDF. Fajne rzeczy (w tym egzemplarz limitowanego wydania 8 zeszytu Sandmana) przekazała również Mistress Mousey i Kitty z _ERROR_14">Neverwear.

Na strychu stoją pudła. Poszedłem na górę i znalazłem trzy rzeczy, które już zdarzało mi się przekazywać na różne aukcje oraz jedną, która nigdy nie była wystawiona na sprzedaż - grafiki, które w niewielkiej ilości co parę lat przygotowuję z myślą o moich przyjaciołach (zazwyczaj planuję wysłąć je przed świętami, ale czasem udaje mi się to dopiero w okolicach lutego) - w ten sposób powstał "Niebezpieczny Alfabet" oraz "Instrukcja". Podobnie było z wierszem "Modlitwa pisarza" i przekazałem na aukcję po jednym egzemplarzu każdej z tych rzeczy.

Moje opowiadanie "Mikołaj był" po raz pierwszy zostało wydrukowane jako kartka świąteczna z kaligrafią Dave'a McKeana (z informacją o moich prawach autorskich). Porozsyłałem większość z nich, ale kilka mi zostało. Jakieś 10 lat temu zaproponowano mi 1000$, które zostałyby wpłacone na rzecz CBLDF w zamian za jedną z oryginalnych kartek, ale wtedy nie udało mi się jej wyszperać na czas i dawno straciłem kontakt z osobą, która to zaproponowała. (Jeśli jesteś tą osobą, zgłoś się proszę poprzez FAQ.) Ale w ubiegłym roku zrobiliśmy trochę porządków i znalazło się kilka tych świątecznych kartek.

A zatem jedną z nich podpisałem i przekazałem na aukcję.


...
I na koniec: CBLDF wystawiło pozostałe z Chicago Comic conu egzemplarze In Relig Oran, podpisane przeze mnie i Tony'ego Harrisa na eBayu z opcją "kup teraz". Z jakiegoś powodu nie można ich kupić za pośrednictwem sklepu _ERROR_20">CBLDF, więc pomyślałem, że zamieszczę link dla tych, którzy postanowią kupić je przez eBay.

Tyle.

sobota, 24 kwietnia 2010

Jak zawstydzić swoją córkę

Neil napisał we wtorek 6 kwietnia 2010 o 10:24

Przez kilka dni pisałem i dochodziłem do siebie po podróżach. Pies ma się dobrze, pszczoły są zadowolone, ja piszę (głównie scenariusze), zdrowo się odżywiam, spaceruję i życie jest doprawdy niezwykle przyjemne i niewiele w nim przygód. Najbardziej ekscytującą rzeczą w ostatnich dniach było to, że się nie ogoliłem.

W sobotę dostałem pierwszy odcinek Doctora Who z Mattem Smithem w tytułowej roli i zamierzaliśmy z Maddy go obejrzeć. Ale Maddy, która ma obecnie lat piętnaście i pół oraz prawo jazdy, przyjmowała gości - trzech młodych dżentelmenów, którzy nie wybierali się wcale do domu. W końcu zajrzałem do salonu i powiedziałem "włączam Doctora Who, jakby ktoś był zainteresowany". A że oni byli uprzejmi, a ja nieogolony i musiałem wyglądać na nieco obłąkanego i prawdopodobnie niebezpiecznego - przyjęli zaproszenie.

Maddy była przerażona. Uwielbia Doctora Who, ale była pewna, że szesnastoletnim chłopcom coś takiego nie może przypaść do gustu, bo w końcu to jest angielskie, dziwaczne no i przecież jej ojciec to lubi. Bała się też, że nie będą wiedzieli o co w tym chodzi.

Ja natomiast wiedziałem, że Steven Moffat chciał, by był to dobry moment na rozpoczęcie przygody z serialem i o nic się nie martwiłem.

W rezultacie na kanapie zasiadły cztery osoby, z czego jedna mocno zażenowana całą sytuacją (po dwudziestu minutach pisała do młodych dżentelmenów siedzących obok smsy i przepraszała na wypadek, gdyby im się nie spodobało.) Ja byłem zachwycony tym odcinkiem. Przez kilka miesięcy opowiadałem wszystkim, że Matt będzie znakomity (Przyznaję, że widziałem nagrania z jego castingu i doskonale rozumiałem dlaczego zdobył tę rolę.) i że powinni zaufać panu Moffatowi. A kiedy odcinek się skończył wstałem, podziękowałem im za towarzystwo i poszedłem do gabinetu obok.

Po dwóch minutach wpadła tam zdumiona, ale zadowolona (i po raz pierwszy od 70 minut nie zakłopotana) Maddy i powiedziała, że choć to niewiarygodne - młodym dżentelmenom się podobało! I chcieliby wiedzieć, czy będzie można to oglądać co tydzień, bo chcieliby znów przyjść i obejrzeć! Maddy zaczęła się więc zastanawiać, które odcinki powinna im pokazać, żeby mieli rozeznanie w serialu. Oczywiście "Blink", "The Girl in the Fireplace" [Dziewczynka w kominku] i "Dalek", ale co jeszcze...?

Robiłem co w mojej mocy, żeby nie powiedzieć "a nie mówiłem". I żeby nawet tak nie pomyśleć.

Teraz z radością poprawiam swój scenariusz tak, żeby odcinek zamiast na koniec tej serii pasował do początku następnej. Myślę, że będzie bardzo fajny...
....

Ze strony internetowej Barnes and Noble. Nie jestem pewien, czy już to zamieszczałem, więc macie...



...
Przeczytałem właśnie na blogu Neila Gaimana o tym, co będzie robił przy okazji Krajowego Tygodnia Bibliotek. Ponieważ imprezy te mogą mieć ograniczoną liczbę uczestników pomyślałem, że pan Gaiman może zechcieć przypomnieć, że będzie można obejrzeć je na całym świecie przez internet 12 kwietnia między 18 a 20 podczas wideokonferencji ALA-JCPL. Szczegóły na http://gaimanatjcpl.org

Pomyślałem, że warto przekazać to dalej.

Dzięki,
RON


Ten Ron to dr Ron Critchfield, dyrektor biblioteki publicznej w Jessamine, o której pisałem już na tym blogu, tutaj: http://neilgaiman-pl.blogspot.com/2009/12/kleska-miejscowego-mieszkanca.html
Można o tym przeczytać na stronie http://www.atyourlibrary.org/join-neil-gaiman-live-internet-event. Czyli tak.

Wideokonferencja rozpocznie Krajowy Tydzień Bibliotek. Dołączcie do zabawy...
...

Nie pisałem tutaj dotąd o śmierci Dicka Giordano. Na stronie http://vertigo.blog.dccomics.com/2010/03/29/in-memorian-dick-giordano-by-karen-berger/ możecie przeczytać, co pisze na jego temat Karen Berger, a na tej: http://srbissette.com/?p=8588 Steve Bissette.

Jako redaktor naczelny DC Dick dał mi i Dave'owi McKeanowi pierwszą szansę i pozwolił wydać DC Comics "Czarną orchideę". Był uprzejmy dla dwóch facetów znikąd i potraktował nas poważnie.

Był fenomenalny również jako artysta kładący tusz na komiksowe rysunki. Pracował przy kilku zeszytach "Sandmana". Raz zastąpił w ostatniej chwili artystę, który wybrał się na urlop kiedy jeden z zeszytów nie był jeszcze gotowy. Dick dokończył pracę naśladując styl tamtego, dodając trochę cech swojego własnego stylu.

Był prawdziwym dżentelmenem. Uwielbiałem z nim współpracować,był jedną z żywych legend świata komiksu i zasługiwał na wszystkie wyrazu uznania, które otrzymywał. Był też praktycznie głuchy, a jednak zawsze potrafił usłyszeć to, co go naprawdę interesowało.
...

Tak a propos: komiks BATMAN: WHATEVER HAPPENED TO THE CAPED CRUSADER ["Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?"] został nominowany do nagrody Hugo. Pełną listę nominacji można znaleźć na http://www.thehugoawards.org/2010/04/2010-hugo-award-nominees-details. Gratulacje dla wszystkich nominowanych.

Mój wiersz "Conjunctions" został nominowany do nagrody Rhysling, w kategorii "najlepszy krótki wiersz". http://www.sfpoetry.com/rhyslingarchive/pages/rhysling10.html (Ta nominacja niezwykle mnie cieszy. Wiersz zdobył już Sofanaut Award, a na stronie http://time-shark.livejournal.com/353501.html są linki do wydania "Mythic Delirium", w którym się znalazł - można posłuchać wiersza lub kupić numer.
...

Nie miałem okazji napisać o problemach w SF World Magazine w czasie, kiedy je mieli. Cieszę się, że sami już sobie z tym poradzili. Świat SF i fantasy w Chinach jest mi ostatnio szczególnie bliski, znam tych ludzi i zależy mi na nich. Życzę im wszystkiego najlepszego.
...
Halloweenowy Weekend w Domu na Skale nabiera kształtu: Panele dyskusyjne, autografy, kostiumy, przejażdżka na karuzeli, same wspaniałości. Wiem, że z Domem na Skale współpracuje część zespołu, która organizowała konwent Fiddler's Green w 2004 i starają się, żeby wszystko wyszło jak najlepiej.

Dom na Skale już to ogłosił i zamieścił na stronie informację o pakietach: http://thehouseontherockjournal.blogspot.com/2010/03/event-packages-on-sale-now.html

(Jest tam wymienionych siedem okolicznych hoteli i moteli, nie licząc tego w samym Domu na Skale. Ciekawostka: w "Amerykańskich bogach" jest aluzja do The Red Barn, choć ta nazwa w książce nie padła.)

Więcej szczegółów będę podawał na bieżąco, a wiem, że będzie ich dużo. Ale nie chciałem, żeby ktoś przegapił możliwość kupienia pakietu, bo za długo czekałem z ogłoszeniem ich tutaj.

Cześć!
Właśnie zobaczyłam szczegóły imprezy w Domu na Skale w halloweenowy weekend! Bardzo będę starała się tam pojawić, ale mam pytanie.
Na stronie napisali, że będziesz sędziował w konkursie na przebranie. Taki konkurs to coś dla mnie, dlatego chciałabym wiedzieć, czy są jakieś zasady, o których powinnam pamiętać?
Trzeba się przebrać za jednego z bogów, czy można za jakieś inne mitologiczne stwory/postaci (lub dowolną postać z książki)? Czy to musi być ktoś wymieniony w książce, czy może być dowolny bóg z jakiejkolwiek mitologii?
Chciałabym jak najwcześniej zacząć pracę nad kostiumem, ale zanim zacznę cokolwiek szykować, chciałam się upewnić.
Do zobaczenia w październiku, mam nadzieję!
~Aryn Keeney

Nie wiem, ale się dowiem...
...

W New York Timesie jest artykuł o rodzicach w opowiadaniach, który jest albo bardzo rozsądny, albo nieco redundantny.

Raczej to drugie, bo jeszcze na długo zanim zaczęto zapisywać opowieści, niektóre z nich zaczynały się od śmierci rodziców bohatera, który samotnie wyruszał w świat, albo od rodziców próbujących zabić (albo zabić i zjeść albo dręczyć) swoje dzieci, który uciekały żeby się uratować.

Pamiętajcie, że w pierwszym wydaniu baśni braci Grimm, te "macochy" to było po prostu matki...
Ze wstępu do "Królewny Śnieżki" dowiadujemy się, że "Grimmowie próbowali zachować świętość macieżyństwa i dlatego na zawsze zamienili matki biologiczne na mocochy", natomiast przypis mówi nam, że w manuskrypcie z 1810 roku "jest tylko jedna królowa i jest ona zarazem biologiczną matką i prześladowcą".
jak napisałem w recenzji wspaniałego wydania Braci Grimm z Przypisami Marii Tatar:
http://www.nytimes.com/2004/12/05/books/review/05GAIMANL.html

...

Cześć!
Zastanawiałam się nad tym od lat, ale nie miałam kogo zapytać: na czym polega praca przy redagowaniu antologii opowiadań innych autorów? Jaki wpływ na wybór masz jako redaktor zbioru "Opowiadania"? Zauważyłam, że często na okładce to właśnie redaktora widać najbardziej nawet, jeśli opowiadania napisali bardzo popularni pisarze. Sporo czytam i dlatego jestem po prostu ciekawa. Myślę, że nowa antologia zapowiada się wspaniale (na liście autorów jest mnóstwo lubianych przeze mnie nazwisk) ale czy powodem sięgnięcia po zbiór opowiadań powinno być nazwisko redaktora? Czy powinno kierować się jedynie autorami konkretnych opowiadań?
Dzięki!
nancy


Myślę, że oba powody są słuszne. Są takie antologie, które czym ze względu na to, kto je zredagował oraz takie, które czytam ze względu na pisarzy. Ale oni nie pojawiają się w próżni - chętniej sięgnę po antologię przegotowaną przez redaktora, którego praca jest mi znana jeżeli wiec cokolwiek na temat autorów do niej piszących i mogę się spodziewać, że będzie to dobra książka.

Dorastając czytałem zbiory opowiadań SF Judith Merrill, bo przeczytałem jeden (SF 12), szalenie mi się spodobał i uznałem, że mogę polegać na jej guście. Tak samo było (nieco później) z antologiami pod redakcją Terry'ego Carra. Wiedziałem o nim tylko tyle, że lubię opowiadania, któe wybiera do swoich książek. Nie wszystkie, ale wystarczająco dużo. Ale Best of New Worlds [Najlepsze spośród nowych światów] Michaela Moorcocka przeeczytałem, bo uwielbiałem jego i przy okazji odkryłem takich pisarzy, jak M. John Harrison i Tom Disch.

Jest jeszcze kilku redaktorów z bardzo dobrym gustem literackim. Nierzadko ludzie mówią mi, że po raz pierwszy natknęli się na moje opowiadanie w antologii Ellen Datlow, bo czytają wszystkie zbiory, które ona redaguje.

Neil,
Jakie to uczucie znaleźć się na liście 100 najbardziej wpływowych osób na świecie?

http://www.time.com/time/specials/packages/completelist/0,29569,1972075,00.html
Naprawdę jesteś taki wpływowy? Jeśli tak, to jak wykorzystujesz ten wpływ na świat?
-Casey


Myślę, że to kwestia włosów i przypinki z TARDISem. Ludzie na całym świecie zastanawiają się: "hmmm, ciekawe jak można zrobić sobie taką fryzurę?". Wkrótce rozpocznę rewolucję w modzie.

Szczerze? Nie, nie sądzę, żebym był aż tak wpływowy.

A na mnie (i innych nominowanych) można głosować na stronie TIME. Można łosować wielokrotnie i jest tam suwak, żeby zaznaczyć jak bardzo ktoś jest wpływowy, w skali od 1 do 100. (Teraz Jeff Zucker z NBC jest na ostatnim miejscu z 7 punktami, a południowokoreański piosenkarz Rain - na pierwszym, ma 95 punktów.)

...

I na koniec,

Drogi Neilu,
Zastanawiałam się, czy mógłbyś uprzedzić nas co będziesz czytał podczas "Wieczoru z Neilem" w sobotę 17 kwietnia. Jestem niedosłysząca i bardzo chciałabym przyjść na spotkanie, ale byłoby mi łatwiej, gdybym mogła ten fragment przeczytać wcześniej, albo czytać razem z Tobą (oczywiście po cichu). Rozumiem, że być może nie wolno Ci wyjawić takich szczegółów w internecie, ale pomyślałam, że przynajmniej spróbuję i zapytam.
Z góry dziękuję,
Karen


Chodzi o spotkanie i sesję Q&A, któa odbędzie się w Chicago 17 kwietnia. Szczegóły, bilety itp: http://www.c2e2.com/en/Events/Neil-Gaiman/.

Bardzo mi przykro, Karen, nie mogę Ci pomóc. Chciałbym, bo impreza ma potrwać dwie godziny, ale...

1) Jeszcze nie wiem, co będę czytał i
2) co najmniej 4 fragmenty będą pochodziły z niewydanych dotąd książek

Rozważam przeczytanie "Rycerskości", bo nie czytałem tego na głos od dziesięciu lat, a kiedyś każde spotkanie zaczynałem od tego opowiadania, więc dla mnie byłaby to taka nostalgiczna podróż. No i jest fajne, a więc możesz sobie przeczytać to.

Będą to w większości fragmenty opowiadań nieopublikowanych i trochę starych, ale ulubionych. I będzie sesja odpowiedzi na pytania od publiczności, przygotowane dla mnie na kartkach.

Zrobię co w mojej mocy, żeby było mnie dobrze słychać.

(Zdarzało mi się występować z tłumaczem języka migowego stojącym z boku sceny. Zawsze mi się to podobało. Chcesz, żebym sprawdził, czy da się coś takiego zorganizować?)

niedziela, 17 stycznia 2010

Coś naprawdę fajnego. Przeczytajcie to.

Neil napisał w czwartek 14 stycznia 2010

Poranne spotkanie skończyło się wcześniej, więc mam czas na blogowanie. Jak mówi Maddy, Wooo.

Jestem teraz w Nowym Jorku, od rana do późnej nocy chodzę na wszelkiego rodzaju spotkania, w tym dotyczące adaptacji filmowej jednego z moich opowiadań, którą chce zrobić ktoś fajny, ktoś inny chce zrobić z mojej powieści musical. Nagrałem kilka ogłoszeń na Krajowy Dzień Bibliotek. Dowiaduję się sporo na temat tego, co będzie działo się teraz, kiedy już Marvel ma prawa do Marvelmana (napiszę więcej, kiedy tylko będzie mi wolno). Brałem udział w dyskusji dotyczącej Sandmana z przypisami. Widziałem debiutancki koncert sióstr syjamskich Evelyn and Evelyn (Amanda Palmer i Jason Webley chcą przedstawić je światu. Bo to bardzo nieśmiałe siostry).

Jutro rano pierwsza próba "Piotrusia i Wilka". Jestem bardzo szczęśliwy i nieco zdenerwowany (wydarzenie odbędzie się w Nowym Jorku, w sobotni wieczór. Szczegóły tutaj.)
Sobota, 16.01.2010
godz. 19
WFC Winter Garden

Profesjonalna orkiestra kameralna z dolnego Manhattanu, The Knickerbocker Chamber Orchestra, rozpoczyna swój drugi sezon z nowym spojrzeniem na klasykę i światową premierą! Klasyka dziecięca Sergiusza Prokofiewa, Piotruś i Wilk, uzyska zupełnie nowe brzmienie dzięki udziałowi Neila Gaimana, autora Koraliny i
zwycięzcy ubiegłorocznej nagrody Newbery, który będzie narratorem tej opowieści.
W kolejnej części wieczoru nastąpi światowa premiera "And Bold To Fall Withal – Henry Hudson In The New World ", utworu skomponowanego przez Gary'ego S. Fagina dla tenora i orkiestry kameralnej. Utwór upamiętnia 400. rocznicę wpłynięcie Hanry'ego Hudsona do nowojorskiej zatoki. Wystąpi Jason Danieley, który zdaniem New York Timesa jest "najznakomitszym tenorem na Broadwayu."
Będzie w New York Timesie. Potrwa godzinę. Wstęp wolny. Do zobaczenia?

Najbardziej ekscytującą wieścią był e-mail z Domu Na Skale. Jest to prawdziwe miejsce, znajduje się około godziny drogi na zachód od Madison, w stanie Wisconsin. Napisałem o nim w "Amerykańskich bogach" i musiałem okroić opis, żeby był on wiarygodny.
To świątynia kiczu i wspaniałości i szaleństwa i niepewności. Znajduje się tam największa karuzela na świecie, na której nikt nigdy nie jeździ (choć przejechali się na niej bohaterowie książki. Zawiozła ich w pewne miejsce). Wiem, że po lekturze "Amerykańskich bogów" ludzie odwiedzają Dom Na Skale, bo opowiadają mi o tym w e-mailach i na spotkaniach. Wygląda na to, że Dom Na Skale też to zauważył.

Tom Kupsh z Domu Na Skale zaproponował zorganizowanie jakiejś imprezy dla fanów. Zapytałem, co miał na myśli i dostałem taką odpowiedź:

Dotąd przyszły nam do głowy takie pomysły:
--Choć dziesiąta rocznica wydania wypada w 2011, chcielibyśmy zorganizować coś w tym roku (może w przyszłym też). Myśleliśmy o halloweenowym weekendzie, może trzydniowa impreza?

--Proszę zajrzeć na naszą stronę thehouseontherock.com i zorientować się co mamy do zaoferowania. Mamy ograniczona ilość pokojów - około 200. W niewielkiej odległości znajduje się więcej miejsc noclegowych. Mamy także sale konferencyjne i jesteśmy przygotowani do goszczenia dużych grup.

--Pracujemy nad udostępnieniem karuzeli niewielkiej ilości odwiedzających.

--Chcielibyśmy, żeby fani "Amerykańskich bogów" podzielili się z nami swoimi pomysłami na taki weekend.

--Chętnie wysłuchamy też wszelkich propozycji z Twojej strony.

--Najbardziej jednak chcielibyśmy, żebyś mógł przyjechać i świętować razem z nami.


Jeśli jesteście zainteresowani i macie jakieś pomysły, przyślijcie mi je za pośrednictwem FAQ, a ja dopilnuję, żeby trafiły do Toma. W jakich spotkaniach i dyskusjach (na przykład) chcielibyście uczestniczyć? Albo jakie zorganizować? Chcielibyście się przebrać za postaci z książki? (Chyba nie widziałem dotąd Cosplay na temat Amerykańskich bogów.) A może chcecie... no nie wiem czego byście chcieli. Ale jeśli mi powiecie, ja powiem Tomowi.

To będzie diabelnie interesujące halloween.