Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narodowy Tydzień Biblioteczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narodowy Tydzień Biblioteczny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 kwietnia 2010

Co robiłem z okazji Narodowego Tygodnia Bibliotecznego Część Pierwsza: Vonnegut i Rollergirls

Neil napisał we wtorek, 20 kwietnia 2010r.

Tak więc...

ostatnim razem byłem w drodze do Indianapolis, gdzie wygłosiłem 33. przemowę upamiętniającą Mariana McFaddena. Mówiłem o bibliotekach (ponieważ trwał Narodowy Tydzień Biblioteczny). Czułem się trochę onieśmielony, ponieważ wśród moich przedmówców znajdowali się John Updike, Maurice Sendak, E.L. Konigsburg, Lloyd Alexander, Norman Mailer, Margaret Atwood oraz Kurt Vonnegut (który był mieszkańcem Indianapolis).

Po zakończeniu przemówienia dostałem Kurt Vonnegut, Jr. Award for Literature, narodową nagrodę literacką utworzoną i kierowaną przez Bibliotekę Publiczną Indianapolis-Marion County "w uznaniu dla tych, których dzieła literackie w szczególny sposób dokumentują i określają ludzkość". Sama nagroda niesamowicie mnie ucieszyła, gdyż jest przepiękną metalową tabliczką z autoportretem Kurta Vonneguta, a Vonnegut jest pisarzem, który był dla mnie całym światem, gdy dorastałem: Syreny z Tytana były moją pierwszą książką Vonneguta, którą przeczytałem mając około 10 lat i która zmieniła mój sposób myślenia. (Mieliśmy okazję pogadać tylko raz, gdy byłem w Londynie, w dodatku przez telefon. Nie chciał udzielić wywiadu, ale z chęcią rozmawiał, więc porozmawialiśmy.)


Oto ja za kulisami, trzymający moją Nagrodę Literacką Kurta Vonneguta.

Później zjadłem kolację w towarzystwie drużyny Roller Derby (oraz części ich partnerów i potomstwa). Były to Naptown Roller Girls. Od jakiegoś czasu przesyłają mi cudowne rzeczy, a także używają Oktokociaka z Koraliny, by przynosił im szczęście. Przeczytajcie o tym na blogu Joan of Dark's http://joanofdarkknits.blogspot.com/2010/04/meeting-neil-gaiman.html (właśnie wrzuciła notkę http://joanofdarkknits.blogspot.com/2010/04/mr-debauchery-talks-about-meeting-neil.html od wspaniałych ludzi, którzy przywieźli mnie na kolację i odwieźli z powrotem). Kolacja była cudowna, a mi nawet udało się ponosić trochę kapelusz męża Joan, Dilla, który, jak sądzę, ma swoją własną stronę na Facebooku.


To Naptown Roller Girl, Joan of Dark. Możecie pamiętać ją z notki ze stycznia 2009r., kiedy wymyśliła kawę nazwaną moim imieniem: http://joanofdarkknits.blogspot.com/2009/01/neil-gaiman-needs-coffee.html

W sobotę wstałem mniej więcej o świcie i wybrałem się do Chicago na wydarzenie organizowane przez CBLDF (CBLDF ma prześliczną nową stronę na http://cbldf.org/).

Ups. Ktoś właśnie przyszedł, żeby przeprowadzić ze mną wywiad.

Dokończę to, kiedy tylko będę miał wolną chwilę.

W NASTĘPNYM ODCINKU: Chicago! Stillwater! Gniew Boga Wulkanu!

środa, 31 marca 2010

W trzech czwartych drogi dookoła świata...

Neil napisał we wtorek, 30 marca 2010r. o 2:25

Nie sądziłem, że przed jutrem znajdę czas na blogowanie, ale obudziłem się wcześnie.

No więc pomyślmy. Jestem w UK. Przyleciałem w piątek wieczorem, zobaczyłem się z moją córką, Holly, oraz moją straszną chrześnicą, które teraz dzielą mieszkanie. Holly i ja zjedliśmy w Kikuchi na Hanway Street. Opowiedziała mi o dobrowolnym zamknięciu The Hump i zasugerowała, że Michael Sheen i ja mogliśmy przyczynić się do przyspieszenia sprawy.

W sobotę wstałem wcześnie rano i pojechałem pociągiem do Brighton, gdzie byłem niespodziewanym gościem na World Horror Con. James Herbert był tam gościem honorowym, a ja miałem przeprowadzić z nim wywiad przed publicznością. Po raz pierwszy przeprowadzałem z nim wywiad w 1984r., kiedy byłem młodym dziennikarzem. Spotkanie z nim i jego żoną, Eileen, bardzo mnie ucieszyło. Później tego samego dnia Ingrid Pitt nie była gotowa na wywiad w trakcie jej godzinnego programu, więc Kim Newman rozmawiał ze mną przez jakieś 35 min. Podpisywałem też Off the Coastal Path wydane przez Stanza Press, które zawiera  mój wiersz My Last Landlady [Moja ostatnia gospodyni przyp. Varali].

Niektórzy z was narzekali, że gdyby wiedzieli, że przyjadę, zabraliby ze sobą walizki pełne moich książek, co jak myślę mogło być bardzo dobrym powodem, żeby nikomu o tym nie mówić. Świetnie się bawiłem, spotkałem ludzi, których wcześniej nie znałem, a także odświeżyłem stare znajomości, co zwykle nie zdarza się na konwentach. Hmm... 

Wczoraj było naprawdę fajnie. W 1996r. rozpocząłem projekt, który teraz zaczyna przynosić rezultaty. Na razie nazwijmy go Tajnym Projektem X. Bardzo mnie cieszy. Zaczynam też pracować z producentką Hilary Bevan Jones, która wyprodukowała Statuesque, co również mnie cieszy, a jednocześnie istnieje szansa na wciągnięcie w to moje szaleństwo Paula Cornella - reakcja jak wyżej.

Trudną częścią wczorajszego dnia była wieść o samobójczych atakach bombowych w Moskwie. Pięć dni temu jeździłem moskiewskim metrem, byłem na jednej z tych stacji, odkrywałem, jak bardzo lubię Rosjan. Tydzień temu prawdopodobnie byłaby to tylko smutna informacja z wiadomości, teraz jest to okropnie osobista sprawa: to byli moi przyjaciele.

(Tutaj znajduje się blog ze zdjęciami mnie i rosyjskich czytelników: http://satu-san.livejournal.com/49214.html)

I moje ulubione zdjęcie z Moskwy:




Dzisiejszy dzień należy przez następne 13 godzin (jak tylko wygrzebię się z tego łóżka hotelowego, wypiję herbatę i wybiorę się do Soho) do ekranizacji Księgi cmentarnej.

Jutrzejszy poranek należy do Doktora Who, spotkam się wtedy z panem Moffatem i dowiem się, co muszę zrobić, żeby dopasować mój odcinek do sezonu 6, a nie 5. Potem polecę do domu po podróży, całkiem dosłownie, dookoła świata.

Za kilka tygodni odbędzie się Narodowy Tydzień Biblioteczny, którego jestem honorowym przewodniczącym, a także parę innych towarzyszących mu wydarzeń: 16-ego będę w Indianpolis, gdzie wygłoszę przemowę upamiętniającą Mariana McFaddena (wejście bezpłatne, kto pierwszy ten lepszy), 17-ego będę w Chicago dla CBLDF (najlepsze miejsca już wyprzedane, miejsca zwyczajne wciąż dostępne, bilety na http://c2e2.com/en/Events/Neil-Gaiman/), a 18-ego kwietnia wygłoszę pogadankę w Minnesota's Washington County Library...


(Moja przyjaciółka, Laurie King, organizuje konkurs w ramach Narodowego Tygodnia Bibliotecznego. Wejdźcie na tę stronę i weźcie w nim udział: http://www.laurierking.com/events/twenty-weeks-of-buzz/fantasy-library-contest)

A potem czternastomiesięczne szaleństwo, które zaczęło się od premiery Koraliny i przyznania medalu Newbery Księdze cmentarnej definitywnie się skończy, a ja znów wrócę do bycia cichym pisarzem, który wymyśla różne rzeczy. I najwyższy czas.