Właśnie próbuję dokończyć książkę (to bardzo krótka książka pt. Odd and the Frost Giants [Odd i Lodowi Giganci] i ma być gotowa do wtorku), więc nowe notki mogą pojawiać się dosyć nieobliczalnie lub przez jakiś czas mogą nie pojawiać się w ogóle.
...
http://www.flickr.com/photos/apelad/1481245335/in/set-72157600296941365/ jest naprawdę śmieszne. Założę się, że Generał Zod też umieściłby to na swoim blogu, gdyby go miał.
Variety recenzuje Wilki w ścianach-- ekscytująca, w wielu momentach piękna sceniczna adaptacja radośnie przerażająej książki obrazkowej Neila Gaimana i Dave'a McKeana.-- http://www.variety.com/review/VE1117935039.html?categoryid=33&cs=1
jak również Theatermania http://www.theatermania.com/content/news.cfm/story/11767 i New York Sun http://www.nysun.com/article/64257, która rozpoczyna: Możecie przypisać to wiecznie pełnych niepokoju poglądom amerykańskich rodziców, ale istnieje zdanie, którego zwykle nie usłyszy się w Stanach przy wyłączaniu światła w dziecięcych sypialniach: “Jeśli wilki wyjdą ze ścian, to koniec.”
Chcę zrobić coś takiego. Jeśli skończę książkę zanim tutejsza ziemia zamarznie, to zrobię. Jeśli nie, poczekam do wiosny...
Sharon Stiteler i ja poszliśmy dzisiaj na prawdopodobnie przedostatnią kontrolę uli zanim na dobre zagości zima (następnym razem będziemy je izolować, by przetrwały wredną środkowo-północną zimę). Odkąd ją poznałem, Sharon zawsze twierdziła, że mamy tu w okolicy włochatkę małą [dla niewtajemniczonych- to taki gatunek sowy z rodziny puszczykowatych przyp. Varali] i w końcu wczoraj ją zobaczyła (i ja też).
Zafascynował mnie ten artykuł z New York Times'a- przez to, co mówi o nauce, jedzeniu i dietach, a nawet bardziej przez to, co mówi o ludziach.
Lisa Snellings-Clark organizuje wyprzedaż na Halloween, która obejmuje Szczura Neila z Byskiem w Ciemnych Oczach. A tu udziela wywiadu.
Gilbert Hernandez jest opisany w LA Times.
A z bloga Forbidden Planet dowiedziałem się, że drugi tom ABSOLUTE SANDMAN'a wychodzi, no cóż, teraz. (ktoś właśnie napisał mi, że jeśli zamówi się go wcześniej przez Amazon, dostaje się dodatkowo 5-procentową obniżkę, co w sumie daje 42% mniej. Co nie jest aż tak dobrym interesem jak 87-procentowa obniżka, którą przypadkowo zaoferowali za tom pierwszy, ale nie jest źle...)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różności. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 października 2007
sobota, 5 maja 2007
Spodnie
Neil napisał w piątek, 4 maja 2007 o 18:01
Zalew wiadomości, całe setki, a większość z nich to propozycje psiego imienia. Niektóre wypróbowałem, ale nie wydają się odpowiednie: albo źle brzmią w moich ustach, albo (jak większość) są wspaniałe, ale do niego nie pasują albo -w kilku przypadkach- nie spodobały się Maddy. (chciałem coś arturiańskiego, ale obecny faworyt-wybrany przez Maddy- to Thor)
(Aktualizacja w sprawach psa: dziś weterynarz: pies waży 78 funtów i jeszcze musi przybrać na wadze, ma już wszczepiony microchip, dostał antybiotyki na wczesne stadium boreliozy i wszystkie konieczne zastrzyki. Również zabrany do weterynarza podczas tej samej wizyty: Kot Fred, który z połową pyska ogoloną i zapluty jakimś paskudztwem z powodu choroby lokomocyjnej wyglądał jak z horroru i to takiego, przy którym kręcisz głową zastanawiając się gdzie się podziała subtelność w horrorach)
Przez ostatnie dwa dni chodziłem więcej, niż w ciągu kilku poprzednich miesięcy.
Teraz muszę zamknąć parę zakładek...
...
Scott McCloud zamieścił dwie pierwsze części swojej powieści graficznej "The Right Number" ["Dobry Numer"] za darmo. Kiedy zaczął ją publikować zapisałem się do programu micropayment i zapłaciłem im pięć dolarów, żeby móc przekazać Scottowi 25 centów, a gdy po około roku ukazała się druga nie mogłem sobie przypomnieć adresu e-mail, szczegółów czy hasła, więc cieszę się, że teraz obie można obejrzeć za nic. To wspaniała historia. Nie mogę się doczekać ostatniej części. Link to http://www.scottmccloud.com/comics/trn/intro.html
Fantastyczny Fabulist uruchomił opcję radia w sieci. Biorę od nich tyle nowej muzyki, że to aż śmieszne, a takie radio to świetny sposób żeby sprawdzić co mi się podoba zanim to ściągnę, wrzucę na swojego iPoda i kupię płytę. http://www.fabulist.org/archives/2007/04/streaming_fabul.html
Na stronie Salon jest świetny wywiad z Michaelem Charbonem:
http://www.salon.com/books/int/2007/05/04/chabon/index.html
Czytanie w ratuszu z PEN World Voices jest dostępne na http://www.pen.org/viewmedia.php/prmMID/1305/prmID/1376 - możecie odsłuchać całości lub poszczególnych fragmentów. Z jakiegoś powodu po kliknięciu na moje nazwisko włącza się mp3 z Nadine Gordimer. Moje jest tutaj: http://www.pen.org/audio_archive/2007_world_voices/home_away/Neil_Gaiman.mp3 ale wysłuchajcie całości (http://www.pen.org/audio_archive/2007_world_voices/home_away/Town_Hall_Readings_HomeAway.mp3). Warto choćby dla Steve'a Martina, czy Kiran Desai albo Salmana Rushdie albo... po prostu zaufajcie mi i posłuchajcie tego.
Wszystkie kawałki z PEN powinny się znaleźć w dziale Audio. Miejcie na to oko - link do MOTH - http://www.pen.org/viewmedia.php/prmMID/1340/prmID/1412. (Tu relacja Laili Lalami:
http://www.lailalalami.com/blog/archives/004691.html.) Nawiasem mówiąc, dostałem e-mail narzekający, że wyraźnie "napisaliśmy nasze historyjki, a potem nauczyliśmy się ich na pamięć". Nie. Po prostu je opowiadaliśmy - była jedna próba w popołudnie poprzedzające występ, potem opowiedzieliśmy je reżyserowi, który dał nam kilka wskazówek i przedstawienie czas zacząć.
Kolekcja linków Lucy Ann na stronie http://del.icio.us/thedreaming jest w tej chwili tak bogata, że już nie czuję potrzeby dbania, żeby świat był na bieżąco z linkami do wieści i artykułów na temat mój, filmu "Gwiezdny pył" i wszystkiego innego. Powiedziałem Lucy Ann, że może zapuścić się w starożytny świat sprzed epoki etykiet i opisać wszystko z pierwszych sześciu lat, bo ma to tego znacznie bardziej trzeźwy stosunek, niż ja.
Cześć Neil,
Moja żona i ja świetnie bawiliśmy się na Twoim wystąpieniu w Helena i naprawdę doceniamy, że przyjechałeś do Montany. Tak więc wielkie dzięki.
Chciałem też dać Ci znać, że będziesz dziś gościem specjalnym w Brotherhood 2.0
Mój brat (John Green, który jest w Writer's House i wydał kilka powieści dla młodzieży) i ja prowadzimy dość popularny video blog na stronie Brotherhood2.com. Zaprzestaliśmy rozsyłania e-maili i używania komunikatorów, zamiast tego porozumiewamy się za pomocą codziennych wiadomości video przez cały 2007 rok.
Skoro tak wielu naszych czytelników to Twoi fani, pomyślałem że można by włączyć Cię w ten projekt. Dlatego właśnie, jeśli się nad tym zastanawiałeś, powiedziałeś w ubiegły weekend do kamery "Dzień dobry John, jest poniedziałek 1 maja" .
Przykro mi, że nie wyjaśniłem tego wtedy dokładnie, ale kolejka była bardzo długa a nie chciałem zabierać Ci (i innym) zbyt wiele czasu.
Jeśli byś chciał - video można obejrzeć na brotherhood2.com.
Dzięki,
Hank Green
A link do samej notki to http://www.brotherhood2.com/?p=101.
To jedna z tych rzeczy, które skłaniają mnie do przemyślenia mojego stosunku do videoblogowania (ogólnie tego nie lubię, bo jako czytelnik tracę kontrolę nad osią czasową całego przedsięwzięcia. Ale to mi się podobało.)
Cześć Neil, słyszałeś o tej dziwacznej historii?
http://www.dieselsweeties.com/blog/?p=44
http://threepanelsoul.com/view.php?date=2007-04-30
Świat z minuty na minutę stare się coraz bardziej kuriozalny. Pozdrowienia z krainy Fernet,
Jan
(kręci głową ze smutkiem) Ale w końcu jest to kraj, gdzie mogą cię pozwać na 65 milionów dolarów za zgubienie pary spodni...
...
W końcu mogę nacieszyć się w opowieścią z trasy Johna Scalzi (Prawdopodobnie najbardziej cieszy mnie fakt, że mnie tam nie ma, jeśli rozumiecie co mam na myśli)
Zalew wiadomości, całe setki, a większość z nich to propozycje psiego imienia. Niektóre wypróbowałem, ale nie wydają się odpowiednie: albo źle brzmią w moich ustach, albo (jak większość) są wspaniałe, ale do niego nie pasują albo -w kilku przypadkach- nie spodobały się Maddy. (chciałem coś arturiańskiego, ale obecny faworyt-wybrany przez Maddy- to Thor)
(Aktualizacja w sprawach psa: dziś weterynarz: pies waży 78 funtów i jeszcze musi przybrać na wadze, ma już wszczepiony microchip, dostał antybiotyki na wczesne stadium boreliozy i wszystkie konieczne zastrzyki. Również zabrany do weterynarza podczas tej samej wizyty: Kot Fred, który z połową pyska ogoloną i zapluty jakimś paskudztwem z powodu choroby lokomocyjnej wyglądał jak z horroru i to takiego, przy którym kręcisz głową zastanawiając się gdzie się podziała subtelność w horrorach)
Przez ostatnie dwa dni chodziłem więcej, niż w ciągu kilku poprzednich miesięcy.
Teraz muszę zamknąć parę zakładek...
...
Scott McCloud zamieścił dwie pierwsze części swojej powieści graficznej "The Right Number" ["Dobry Numer"] za darmo. Kiedy zaczął ją publikować zapisałem się do programu micropayment i zapłaciłem im pięć dolarów, żeby móc przekazać Scottowi 25 centów, a gdy po około roku ukazała się druga nie mogłem sobie przypomnieć adresu e-mail, szczegółów czy hasła, więc cieszę się, że teraz obie można obejrzeć za nic. To wspaniała historia. Nie mogę się doczekać ostatniej części. Link to http://www.scottmccloud.com/comics/trn/intro.html
Fantastyczny Fabulist uruchomił opcję radia w sieci. Biorę od nich tyle nowej muzyki, że to aż śmieszne, a takie radio to świetny sposób żeby sprawdzić co mi się podoba zanim to ściągnę, wrzucę na swojego iPoda i kupię płytę. http://www.fabulist.org/archives/2007/04/streaming_fabul.html
Na stronie Salon jest świetny wywiad z Michaelem Charbonem:
http://www.salon.com/books/int/2007/05/04/chabon/index.html
Czytanie w ratuszu z PEN World Voices jest dostępne na http://www.pen.org/viewmedia.php/prmMID/1305/prmID/1376 - możecie odsłuchać całości lub poszczególnych fragmentów. Z jakiegoś powodu po kliknięciu na moje nazwisko włącza się mp3 z Nadine Gordimer. Moje jest tutaj: http://www.pen.org/audio_archive/2007_world_voices/home_away/Neil_Gaiman.mp3 ale wysłuchajcie całości (http://www.pen.org/audio_archive/2007_world_voices/home_away/Town_Hall_Readings_HomeAway.mp3). Warto choćby dla Steve'a Martina, czy Kiran Desai albo Salmana Rushdie albo... po prostu zaufajcie mi i posłuchajcie tego.
Wszystkie kawałki z PEN powinny się znaleźć w dziale Audio. Miejcie na to oko - link do MOTH - http://www.pen.org/viewmedia.php/prmMID/1340/prmID/1412. (Tu relacja Laili Lalami:
http://www.lailalalami.com/blog/archives/004691.html.) Nawiasem mówiąc, dostałem e-mail narzekający, że wyraźnie "napisaliśmy nasze historyjki, a potem nauczyliśmy się ich na pamięć". Nie. Po prostu je opowiadaliśmy - była jedna próba w popołudnie poprzedzające występ, potem opowiedzieliśmy je reżyserowi, który dał nam kilka wskazówek i przedstawienie czas zacząć.
Kolekcja linków Lucy Ann na stronie http://del.icio.us/thedreaming jest w tej chwili tak bogata, że już nie czuję potrzeby dbania, żeby świat był na bieżąco z linkami do wieści i artykułów na temat mój, filmu "Gwiezdny pył" i wszystkiego innego. Powiedziałem Lucy Ann, że może zapuścić się w starożytny świat sprzed epoki etykiet i opisać wszystko z pierwszych sześciu lat, bo ma to tego znacznie bardziej trzeźwy stosunek, niż ja.
Cześć Neil,
Moja żona i ja świetnie bawiliśmy się na Twoim wystąpieniu w Helena i naprawdę doceniamy, że przyjechałeś do Montany. Tak więc wielkie dzięki.
Chciałem też dać Ci znać, że będziesz dziś gościem specjalnym w Brotherhood 2.0
Mój brat (John Green, który jest w Writer's House i wydał kilka powieści dla młodzieży) i ja prowadzimy dość popularny video blog na stronie Brotherhood2.com. Zaprzestaliśmy rozsyłania e-maili i używania komunikatorów, zamiast tego porozumiewamy się za pomocą codziennych wiadomości video przez cały 2007 rok.
Skoro tak wielu naszych czytelników to Twoi fani, pomyślałem że można by włączyć Cię w ten projekt. Dlatego właśnie, jeśli się nad tym zastanawiałeś, powiedziałeś w ubiegły weekend do kamery "Dzień dobry John, jest poniedziałek 1 maja" .
Przykro mi, że nie wyjaśniłem tego wtedy dokładnie, ale kolejka była bardzo długa a nie chciałem zabierać Ci (i innym) zbyt wiele czasu.
Jeśli byś chciał - video można obejrzeć na brotherhood2.com.
Dzięki,
Hank Green
A link do samej notki to http://www.brotherhood2.com/?p=101.
To jedna z tych rzeczy, które skłaniają mnie do przemyślenia mojego stosunku do videoblogowania (ogólnie tego nie lubię, bo jako czytelnik tracę kontrolę nad osią czasową całego przedsięwzięcia. Ale to mi się podobało.)
Cześć Neil, słyszałeś o tej dziwacznej historii?
http://www.dieselsweeties.com/blog/?p=44
http://threepanelsoul.com/view.php?date=2007-04-30
Świat z minuty na minutę stare się coraz bardziej kuriozalny. Pozdrowienia z krainy Fernet,
Jan
(kręci głową ze smutkiem) Ale w końcu jest to kraj, gdzie mogą cię pozwać na 65 milionów dolarów za zgubienie pary spodni...
...
W końcu mogę nacieszyć się w opowieścią z trasy Johna Scalzi (Prawdopodobnie najbardziej cieszy mnie fakt, że mnie tam nie ma, jeśli rozumiecie co mam na myśli)
środa, 25 kwietnia 2007
Klamoty
No, no, cóż za tempo! Na neilgaiman.info znajdziecie http://neilgaiman.info/index.php?title=Academia- miejsce, gdzie można publikować prace na powiązane ze mną tematy, a także informacje, jak publikować prace lub do kogo wysłać e-maila, jeśli publikowanie okaże się zbyt problematyczne.
John Hodgman nie będzie gospodarzem czwartkowego spotkania na PEN Moth. Będzie nim Jonathan Ames.
Wiele osób napisało z wiadomością, że odkryto kryptonit oraz że armia Wiccanów może zostać pochowana.
Świetnie się bawiłem podczas czytania w Bryn Mawr- skonfrontowałem bardzo cierpliwą widownię z całością ręcznie napisanej pierwszej wersji drugiego rozdziału “Księgi Cmentarnej” (cóż, to ja czytałem im, nie zmuszałem ich, żeby sami to robili), przez co dowiedziałem się, w których momentach się śmiali oraz które kawałki wyszły dobrze, w które nie za bardzo.
Później podpisałem każdemu książkę i powlokłem się dalej.
Jutro Nowy Jork. (Szczegóły czterech moich występów oraz informacje o biletach można znaleźć na http://www.pen.org/author.php/prmAID/36.)
John Hodgman nie będzie gospodarzem czwartkowego spotkania na PEN Moth. Będzie nim Jonathan Ames.
Wiele osób napisało z wiadomością, że odkryto kryptonit oraz że armia Wiccanów może zostać pochowana.
Świetnie się bawiłem podczas czytania w Bryn Mawr- skonfrontowałem bardzo cierpliwą widownię z całością ręcznie napisanej pierwszej wersji drugiego rozdziału “Księgi Cmentarnej” (cóż, to ja czytałem im, nie zmuszałem ich, żeby sami to robili), przez co dowiedziałem się, w których momentach się śmiali oraz które kawałki wyszły dobrze, w które nie za bardzo.
Później podpisałem każdemu książkę i powlokłem się dalej.
Jutro Nowy Jork. (Szczegóły czterech moich występów oraz informacje o biletach można znaleźć na http://www.pen.org/author.php/prmAID/36.)
Subskrybuj:
Posty (Atom)