Pokazywanie postów oznaczonych etykietą głównie więcej o Gwiezdnym pyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą głównie więcej o Gwiezdnym pyle. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 sierpnia 2007

Niektóre z rzeczy, za którymi będę tęsknił

Neil napisał w czwartek 16 sierpnia 2007


Drogi Neilu,
Pomyślałem, że możesz znaleźć interesującym fakt, że bilety na Wilki w Ścianach są już dostępne dla szerszej publiczności. Przedstawienia będą się odbywały od 5-tgo do 21-ego października w rodzinnym teatrze New Victory w Nowym Jorku. Bezpośredni link: http://www.newvictory.org/show.m?showID=1028522
Link gdzie trzeba to znaleźć: http://www.newvictory.org
Pozdrawiam gorąco,


T.R.


Hurra.
Nie jestem jeszcze pewien, czy tam będę -- będę dopiero co z powrotem z ogromnej wycieczki-do-każdego-miejsca w Chinach, Włoszech, Szwecji, Japonii i Wielkiej Brytanii, a wtedy lepiej być w domu, niż w Nowym Jorku, nawet jeśli dom to Nowy Jork. Ale Wilki to wspaniałe przedstawienie. No i bardzo chciałbym wiedzieć, co z nim zrobili przez te ostatnie próby. (Wierzę, że ta wersja będzie bliższa tej, która miała swoją premierę w Glasgow na wiosnę (Tak omawiana tutaj) niż tej, którą obwożono na jesieni.


...

Zobaczmy -- kilka osób pytało dlaczego nie zapowiedziałem, że reżyser Hard Candy David Slade ma reżyserować Nigdziebądź, jak szeroko ogłasza się to w sieci. Na przykład...

Cześć Neil,
Mania donosi, że Nigdziebądź dosięgnie dużego ekranu z Davidem Slade i twoim scenariuszem z 200 roku.
http://www.mania.com/55713.html#comments
Byłem zdziwiony, ponieważ nic tutaj o tym nie wyczytałem, ale czytanie tego strasznie mnie ekscytuje! Nie jest jeszcze za wcześnie, żeby się z tego cieszyć?
Dave



Tak, obawiam się, że jeszcze trochę za wcześnie.

To moja wina; Wspomniałem o tym dziennikarzowi z MTV po tym, jak zakończyliśmy kręcenie wywiadu, że ja i Lisa Henson zobaczymy się z Davidem Sladem, który uwielbia Nigdziebądź, na Comic-Con, ale wykoncypowałem sobie, że ta rozmowa nie wliczała się w wywiad. No i spotkaliśmy go, jest entuzjastycznie nastawiony, my też, ale nic nie jest jeszcze ustalone ani podpisane, dlatego to jeszcze nie są fakty. (A przy okazji może przypomni mi to, żeby nie mówić zbyt wiele kiedy kamera jest wyłączona.)

No i jeszcze o fałszywych wiadomościach, byłem zaintrygowany nową definicją słowa "rzekomo", które najwidoczniej jest dzisiaj synonimem "właśnie to wymyśliliśmy". Jak w kilkunastu notkach, gdzie sugerowano, że budżet Gwiezdnego Pyłu "rzekomo rozrósł się do 200 milionów dolarów". (Budżet wynosił 70 milionów dolarów, i to obawiam się, wszystko; MARV films Matthew Vaughn'a dało połowę, drugą Paramount. Jeśli by rozrósł się o chociaż milion, mielibyśmy walkę Lwa i Jednorożca).(Tutaj dla ciekawych artykuł o efektach wizualnych w Gwiezdnym Pyle.)

Ciekawi mogą też śledzić wpływy Gwiezdnego Pyłu na świecie na http://www.boxofficemojo.com/movies/?id=stardust.htm

(Moja ulubiona dziwna historia o Gwiezdnym Pyle to ta o dziennikarzu, który przeprowadzał ze mną wywiad w Zjednoczonym Królestwie kilka miesięcy temu, który chciał potwierdzenie pogłoski, że Matthew Vaughn był tak lekceważący, że został po cichu odsunięty pod koniec zdjęć i że "producenci" przejęli reżyserię. Nawet po tym jak zwróciłem mu uwagę, że producentami filmu byli, w kolejności od najbardziej znaczącego, Matthew Vaughn, za którym w dużym oddaleniu stał Lorenzo Di Bonaventura -- który przebywał głównie w Stanach zajmując się Transformersami i który nie reżyseruje -- Michael Dreyer -- który był raczej zajęty produkcją Gwiezdnego Pyłu -- i, ee, ja, a nie miałem zamiaru spróbować wywalić Matthew i reżyserować Gwiezdny Pył, nawet za wszystkie plastikowe zabawki z Chin -- to był czysty nonsens, ale dziennikarz i tak rzucił mi niedowierzające spojrzenie "Gdzie jest dym", ponieważ znajomy znajomego mu mówił...)

Moim ulubionym odkrytym dzisiaj filmem jest animacja gobelinu Bayeux -- http://www.youtube.com/watch?v=bDaB-NNyM8o

Są takie strony z recenzjami, o których mi się nie śniło. GWIEZDNY PYŁ został oceniony jako Bardzo Obrazoburczy na stronie Chrześcijański Punkt Widzenia (Christian Spotlight) , podczas, gdy Konwent Katolickich Biskupów ocenia go mniej negatywnie niż poprzednik (ale ostrzegając zarówno o sugerowanym seksie przedmałżeńskim i o postaci, która urodziła się z nieprawego łoża jako wynik owego zasugerowanego seksu przedmałżeńskiego.)

Chciałam, żebyś wiedział, że prawdopodobnie twoje ryby nie umarły od braku tlenu podczas burzy. Czasami, kiedy odcinają prąd podczas burzy mogą następować skoki napięcia, które, jeśli dostaną się do filtra, mogą powodować małe kopnięcie prądem w wodę w akwarium. Powinieneś wyciągać wtyczkę filtra podczas następnych burz - umiarkowanie zdrowa złota rybka nie umrze od braku filtra czy napowietrzacza przez jedną noc - szczególnie, jeśli wymienisz jej wodę i upewnisz się, że nie będzie im zbyt gorąco.

Przykro mi z powodu twojej straty,


Teri


Dobrze wiedzieć. Pochowaliśmy je głęboko pod grządką dyń.

Dzień Dobry Panie Gaiman,
Jeśli chodzi o musical Koralina, czy możesz powiedzieć, czy Pan Merritt zamierza wydać go na CD? Jest całkowicie nieprawdopodobne, żebym mógł go obejrzeć na żywo, ale jestem wielkim fanem was obojga i bardzo chciałbym usłyszeć ten musical, nawet jeśli nie mogę osobiście obejrzeć spektaklu.
Dziękuję!

Później, mam nadzieję, że tak. Jest trochę za wcześnie, żeby to stwierdzać. Nie jestem całkiem pewien gdzie będzie tego premiera, ale bardzo chciałbym usłyszeć płytę wykonywaną przez całą obsadę...

...

Mamy teraz dojrzałe pomidory, chociaż będę w Chinach, kiedy dostaniemy tą magiczną nadwyżkę pomidorów, która prowadzi do dnia robienia Salsy. Będę tęsknił za winogronami dojrzewającymi na kratkach i za jabłkami na drzewach. A to będzie pierwszy przyzwoity zbiór winogron jaki mieliśmy.

Przynajmniej mam Dziewczynę od Ptaków (i od czasu do czasu - Pszczelego Billa) żeby informowała mnie o miodzie, pszczołach i ptakach i tym podobnych. (Najnowszy post Sharon o polowaniu na ptaki jest tu: http://www.birdchick.com/2007/08/benefits-of-dead-tree.html)

Będzie mi także brakowało mojej rodziny i na pewno mojego psa (wiem, że powinienem tęsknić za kotami, ale one nigdy nie wyglądają, jakby przejmowały się moim wyjazdem). Nie będę tęsknił za Holly tak bardzo, ponieważ w tym czasie kiedy będę przelatywał przez Wielką Brytanię ona przeprowadzi się tam na dobre i prawdopodobnie będzie szukała pracy i mieszkania, a ojciec który postawi obiad będzie prawdopodobnie czymś dobrym.

piątek, 10 sierpnia 2007

Jak powiedział Dr. Johnson...

Neil napisał w środę 8 sierpnia 2007


Miałem być jutro w TALK OF THE NATION. Ale plany się zmieniły i będę w radiu dziś po południu -- Środa 8-mego sierpnia. Myślę, że to http://www.npr.org/templates/rundowns/rundown.php?prgId=5 jest ich strona. Pojawię się pod koniec drugiej godziny (godziny, której niektóre stacje nie dostają.)

John Scalzi mądrze, jak zwykle, napisał na swoim blogu o Gwiezdnym Pyle i o tym jak myśli, że mu pójdzie:http://www.scalzi.com/whatever/2007/08/07/stardusts_chances.html, nie mogłem znaleźć tam nic, z czym bym się nie zgadzał.

Nie wątpię, że Gwiezdny Pył przyjmie się świetnie na świecie, będzie hitem na DVD i stanie się filmem, który się kocha. Ale jak mu pójdzie w ten weekend... to jest tajemnicą. Zafascynował mnie ten artykuł o sukcesie i porażkach -- a raczej co ważniejsze postrzeganie sukcesu i porażki -- na movie box office:
http://www.huffingtonpost.com/robert-j-elisberg/hollywood-where-ignoran_b_59464.html
(link via.)

Pamiętam gdy pierwszy raz pojechałem do Hollywood z Terrym Prachettem w 1992 roku i nauczyłem się, że można każdą rozmowę o czymś co chciałbyś zrobić przerobić na scenariusz filmu którego hollywoodzcy dyrektorzy nie zrozumieją albo będą mieli zastrzeżenia, jeśli nawiążesz do filmu który widzieli. ("Więc dlaczego oni nie...?" "Bo zapomnieli o tym -- całkiem jak w POSZUKIWACZACH ZAGINIONEJ ARKI." "Ach, już rozumiem.") I że użytecznie było mówić o wrażeniu, jakie coś ma wywołać -- po prostu opowiadałeś za pomocą lub przeciwstawiając to innym filmom.

W 1996 kiedy wróciłem do Hollywood coś się zmieniło. Pamiętam, jak nazwałem jakiś film w jednej z tych rozmów -- mówiąc o stronie wizualnej, wrażeniowej albo o oświetleniu, albo czymś takim -- a jeden z dyrektorów spojrzał na mnie, jakby coś okropnego przylepiło mi się do buta i powiedział po prostu "Ale ten film nie zarobił żadnych pieniędzy". Nie mógł zrozumieć, dlaczego w ogóle o nim wspominam.

...

Na Blogu CharlesaVessa możecie zobaczyć nasze zdjęcie po premierze, ja we fraku, on nie, ponieważ zapomniał spinek do koszuli.

Dziewczyna od ptaków testuje smakowo miód z naszych uli na http://www.birdchick.com/2007/08/go-see-stardust-and-little-about-our.html


Cześć Neil, zastanawiałam się, czy wiedziałeś co się dzieje z wydaniem Rich Horton's Fantasy: Best of the year 2007. Trzech autorów jest tam głośno reklamowanych: ty, Gene Wolfe i Peter S. Beagle. Z was trojga tylko opowiadanie Beagle'a jest w książce. Co się stało? Czy jakieś twoje opowiadanie miało tam być? A co z Gene Wolfe?

To była pomyłka - wydawca przez przypadek użył ponownie imion z poprzedniego roku. Napisano do mnie z przeprosinami, a ja powiedziałem, że gdzieś w piwnicy mam garść angielskiego wydania THE SANDMAN BOOK OF DREAMS w miękkiej okładce, którego okładka dumnie głosi, że Stephen King napisał tę historię, ale powodów tego stwierdzenia nikt nie był w stanie wytłumaczyć. Wtedy mieliśmy szczęście i udało nam się wstrzymać druk. Ale czasami tak się nie da.

Cześć Panie G.
Czy mogę ściągnąć plik z wywiadem, który przeprowadza z tobą MAddy? Chciałbym go słuchać w kółko żeby się nakręcić. To bardzo inspirujące tak słuchać córki przeprowadzającej wywiad z jej tatą. Sprawia, że też chcę pisać więcej, jak Pan; i tak jak pan pisać dla ludzi, którzy są dla ciebie ważni.
Dzięki,
JPB
P.S. Proszę powiedzieć ode mnie Maddy "Cześć". :)


To proste (cóż, proste po szybkości Google każdym razie). Można znaleźć to na Harper Collins Media cafe -- http://harpercollins.iamplify.com/ -- a bezpośredni link do darmowego ściągania to: http://harpercollins.iamplify.com/product_details.jsp?productId=807

Skoro w końcu na pewno będziesz nabywać jedną z pacynek z Koraliny, pomyślałem, że chciałbyś zobaczyć, jak się je robi: http://www.maryrobinettekowal.com/journal/beginning-to-build-coraline/

Chciałbym, nawet, jeślibym nie zamierzał ich nabywać...

Wow. Cześć! Dlaczego przestałeś pisać w tagach "Gwiezdny pył"/"film Gwiezdny Pył" w postach, które zawierają coś o Gwiezdnym Pyle? (Oczywiście wybór tagów to całkowicie twój przywilej, ale byłoby o wiele łatwiej znaleźć niektóre posty i myślę, że to byłby idealny moment na rozpoczęcie używania tagów - czy jest jakiś specjalny powód dla którego przestałeś używać tagów w tej sprawie?)

Ignorancja, madam. Czysta ignorancja. Albo przynajmniej niestosowność jeśli chodzi o oznaczenia postów.

czwartek, 26 lipca 2007

Jeden z tych postów, które ciągną się w nieskończoność…

Neil napisał we wtorek 24 lipca 2007 o 17:37


Prędzej czy później „Gwiezdny pył” wejdzie do kin, nikt nie będzie ze mną przeprowadzać wywiadów na ten temat, nie będę zamieszczać linków do rzeczy z nim związanych, odzyskam moje Zycie, a to nie będzie *blog o filmie „Gwiezdny pył” z gościnnym udziałem Mnie i San Diego Comic-Con*. Ale w tej chwili tak właśnie się dzieje i za to przepraszam.

W całym kraju odbywa się mnóstwo pokazów przedpremierowych „Gwiezdnego pyłu”. (Wnioskuje tak z rozsądnego założenia, że wieść rozpowszechniają ludzie, którzy go widzieli i że potrzeba nam takich więcej). Nie będę pisał o każdym (o większości sam nie wiem), ale znajdziecie je, jeśli wpiszecie do google’a „darmowy pokaz Stardust” lub „przedpremierowy Stardust” albo coś podobnego: na przykład jest jeden w czwartek w Bostonie, bywają konkursy, jak ten w Kanadzie w którym można wygrać darmowe bilety. Jest też sporo wyjątkowo dziwnych rzeczy o których nie miałem pojęcia dopóki nie zacząłem teraz szperać w sieci, jak na przykład makijaż „Gwiezdny pył” oraz buty Stardust marki Jimmy Choo

(Heidi MacDonald przysłała mi „recenzję” plakatu do „Gwiezdnego pyłu”, która moim zdaniem jest cudownie zabawna. Znajduje się na stronie http://toddalcott.livejournal.com/114557.html.)

(Tu są martwi książęta z “Gwiezdnego pyłu” przyglądający się akcji. Od lewej: Sextus, Tertius, Primus, Secundus, I za nic nie mogę sobie przypomnieć czy Julian Rhind-Tutt I David Walliams to Quartus i Quintus czy na odwrót. Przykro mi. Sprawdziłem w tym IMDB i jest całkowicie bezużyteczne. Nie wymienia żadnego z nich, ale jest tam wypisana osoba, która jak sądzę po prostu powiedziała im, że występuje w filmie, żeby podrasować sobie życiorys.)

Już prawie Comicon, hurra! Przeglądałem program i musze przyznać, że wypatrywałem Maddy wśród uczestników panelu. Czy rozważyłaby coś akiego w przyszłości? Wydawało się, że mówienie o Tacie sprawia jej frajdę!

Niedziela, 29 lipca

12:00-13:00 Mój Tata Robi Komiksy!—Jak wygląda komiksowa kariera z punktu widzenia dziecka? Dowiedzcie się tego od Sky i Winter McCloud, córek Scotta McCloud (Robienie Komiksów); Alexa Kitchen (Rysowanie komiksów jest łatwe (z wyjątkiem chwil, gdy jest trudne)),córki Denisa Kitchen; i Brennana Wagner and Amanda Wagner, syna i córki Matta Wagner (Grendel, Mage)którzy będą rozmawiać o tym jak zyje się z ojcem rysownikiem. Sala 5AB


Maddy miała wziąć udział w tym panelu i nie mogła się doczekać, ale tego samego popołudnia ma przejść po czerwonym dywanie na premierze “Gwiezdnego pyłu” i nie możemy być w dwóch miejscach na raz.

Wczoraj kupiła sukienkę. Z dodatkami. Właśnie była u fryzjera. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że mnie przyćmi i będę z tego bardzo dumny.

...

Na stronie UGO http://www.ugo.com/ugo/html/article/?id=17568&sectionId=2 jest bardzo uroczy wywiad ze mną, choć zawiera drobne błędy w transkrypcji, które łatwo zrobić podczas wywiadu telefonicznego. Tak naprawdę nie powiedziałem, że bohater „The Fermata” “namyślał się” nad nagą kobietą i wydaje się, że mówiłem o „Tales of the Norsemen” [Opowieściach Ludzi Północy], a nie „Lensmen”…

...

Cat Mihos urwała się z trasy z Toolem żeby pomóc mi przetrwać San Diego. Będzie mi pomagała w poruszaniu się opanowaniu tych wszystkich ludźmi, którzy pragną spędzić ze mną czas i będzie okrutna, ale sprawiedliwa. (Mam od niej powiedzieć całemu światu, że bardzo bardzo bardzo potrzebny jej kostium Batgirl. Czy ktoś tam robi kostiumy Batgirl?) Podczas kiedy ja to piszę, ona i Charles Brownstein zajmują się logistycznymi kwestiami spotkań na stanowisku CBLDF w czwartek i piątek.

Witaj Neil, przeczytałam ten fragment o agresywnych fanach na comicon i choć jestem nieco zawiedziona, postanowiłam nie molestować, nie dręczyć ani nie prześladować cię w żaden inny sposób w piątek na konwencie. Jeśli jednak złapiesz mnie na złamaniu tej obietnicy, będę tą wytrzeszczoną, płaczącą jak bóbr blondynką ubraną w czarna skórę…

Ech. Ktoś mógł opacznie zrozumieć to, co napisałem. Miałem na myśli, że dla mnie jest to praca. Nie dane mi jechac do San Diego, żeby nacieszyć się konwentem. Cały czas jest ze mną ochroniarz/ktoś kto radzi sobie z tłumem, żebym w ogóle mógł na czas przejść z miejsca na miejsce. Kiedys był to Kelvin Starr, teraz Pam Noles (dla której to najlepszy czas w roku i która w tej notce podaje niezwykle istotne informacje dla każdego wybierającego się na konwent, więc przeczytajcie to). Nie jadę tam odpoczywać i nie po to, żeby gdzieś iść czy podyskutować (co po części powoduje moją frustrację). Pracuję, uwielbiam spotykać się z ludźmi, ale od 15 lat nie mogłem naprawdę nacieszyć się San Diego Comic-Con, bo jest tam zbyt wiele ludzi.

Nie mam „agresywnych fanów”. Mam mnóstwo miłych czytelników i w San Diego będzie ogromna liczba osób, które przyjadą zobaczyć mnie, innych Gości i panele i to bardzo dobrze. Nie proszę nikogo, żeby zostawić mnie w spokoju, nie witać się czy coś. Lubię, kiedy to robią. (Wczoraj na tym blogu szczęśliwie wspomniałem, że będę pospisywał kiedy tylko się da i zasugerowałem, żeby ludzie nie dźwigali ze sobą egzemplarzy “Absolute Sandman”, bo są ciężkie.)

Będę pracował bez przerwy biorąc udział w dyskusjach, podpisywaniach, wywiadach, spotkaniach, promując CBLDF I tak dalej. Nie da się tego uniknąć. Ale – i to był sens mojej odpowiedzi na pytanie „Hollywood Reporter” nie jest to coś, co chciałbym robić dla zabawy. Jest przyczyna dlaczego ograniczyłem pełne pięć dni jako Gość Honorowy do udziału raz na cztery, pięć lat” to jest wyczerpujące. Kiedy robiłem to ostatnim razem w 2003, w niedzielę napisałem-

Wczoraj było fajnie, choć program był morderczy i około 17:30 stanąłem przed jednoznacznym wyborem pomiędzy obiadem, dwoma przyjęciami i spotkaniem, zanim mogłem wziąć udział w późnowieczornym czytaniu dla CBLDF i pójść do pokoju w hotelu przespać się kilka godzin. Holly and Pam Noles, która przeprowadza mnie tutaj z miejsca na miejsce, zmówiły sie przeciwko mnie (nie trzeba dużo) i poszedłem spać przed zejściem na zakończenie aukcji CBLDF (Zrobiona Przez Michelle Narzuta poszła za $2600) I jeszcze jedno wieczorne czytanie.

...i mniej więcej tak pamiętam drugą część tamtego konwentu. Zamazane plamy podpisywania i prób bycia w dwóch miejscach jednocześnie. Nie sądzę, żeby tym razem miało być inaczej.

W poprzednich latach jechałem tam pociągiem, więc popracowałem trochę I łapałem pociąg do domu, żeby móc się odprężyć I przez trzy dni w każdą stronę móc nie odzywać się do nikogo, tylko oglądać świat za oknem. Tym razem nie mogę—natychmiast po konwencie lecę do UK na prezentację “Beowulfa”…

Studiowałem jakieś materiały dotyczące comic-con i zauważyłem wśród sprzedawców „Neverwhere- gadżety Neila Gaimana”. Jestem ciekaw cóż to może być? Dziękuje też za wszystkie przydatne informacje. Rozkład comic-con jest odrobinę przytłaczający, więc rozłożenie go w ten sposób było bardzo użyteczne! Powodzenia w ten weekend!

To jest “Neverwear”, projekt Cat oraz gra słów z powodu której powinienem być bardziej zawstydzony, niż jestem naprawdę . Na konwencie będą do kupienia dwie koszulki, jedna z Chłopakami Anansiego z obrazkiem Dagmary matuszak z nadchodzącego (teraz już prędzej, niż później) wydania Hill House, druga ze „Scary Trousers” autorstwa Kendry Stout. Być może nawet dostane zdjęcie tej ostatniej zanim przygotuje to do zamieszczenia.

Teraz mam dodatkowe informacje o podpisywaniu – to przyszło właśnie od Charlesa Brownsteina-

W stoisku CBLDF odbędą się dwa spotkania tylko dla członków. Jako że odbędą się one na piętrze wystawowym możemy pomieścić tylko bardzo niewielka liczbę osób.

Bilety będą wręczane jako podziękowanie dla każdego, kto zapisze się lub odnowi członkostwo podczas konwentu. Bilet upoważnia właściciela do otrzymania jednego autografu Neila. Osoby, które zdecyduja sie na wpłatw w wysokości $100 lub większą otrzymaja również zestaw Black Phoenix Perfume Imps z kolekcji Chłopaków Anansiego i Amerykańskich bogów, do wyczerpania zapasów. Obecni członkowie z ważną kartą (której ważność kończy się między 31-07-07 a 31-08-07) mogą otrzymać bilet po dokonaniu dowolnej wpłaty na rzecz Funduszu.
Podpisywania odbęda się:
w czwartek o 18:00
w piątek o 18:00
Prosimy nie ustawiać się w kolejce wcześniej, niż na 15 przed wyznaczonym czasem. Powstanie na piętrze wystawowym kolejki jak najbliżej czasu rozpoczęcia podpisywania pozwoli zapewnić bezpieczeństwo. Prosimy nie ustawiać się w kolejce bez biletu. Chociaż bardzo chcielibyśmy pomieścić wszystkich, musieliśmy ograniczyć ilość osób ze względu na bezpieczeństwo innych uczestników oraz wystawców.

Bilety będą dostępne w stoisku CBLDF (1831) na POCZĄTKU każdego z dni kiedy odbywaja się podpisywania....

I chyba teraz wolno mi powiedzieć, że będzie coś super związanego z “Koraliną” w sobotę o 19:00 I że bilety na to możecie dostać w stoisku Focus Pictures. (Czy ma to coś wspólnego z pięcioma minutami „Koraliny” o których mowa na blogu Variety, że będą wyświetlane na Comic-Con ? Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć. Ale biorąc pod uwagę to jak bardzo podpowiadam, na waszym miejscy miałbym pewne podejrzenia.)

...

W “LA Times” można podejrzeć “Beowulfa” I są tam cytaty ze mnie I Steve’a Starkey http://www.latimes.com/entertainment/news/movies/la-et-beowulf25jul25,1,4436117.story?coll=la-headlines-entnews
...

I na koniec, to przyszło na FAQ. Historia niezwykle osobliwa, ale w taki uroczy sposób. A poprzedzało ją zdanie-

Biorę ślub w…

http://www.brooklynpaper.com/stories/30/28/30_28mysterybride.html


niedziela, 22 lipca 2007

Impreza Impreza

Zatem, to post na cześć imprezy miliona słów i jak na każdej dobrej imprezie czuję się już słabo od pochłaniania zbyt wielu słodkości. (w tym przypadku wielkich plastrów miodu, pierwszych z ula. Dziewczyna od ptaków wam o tym opowie. już niedługo ze zdjęciami.)

(Świąteczne Imprezowe Logo zrobione przez cudownego Web Elfa.)

Ale to nie tylko dzień miliona słów. To także dwudzieste czwarte urodziny Mike'a Gaimana. Mike, gwoli przypomnienia, ma prawdziwą pracę, w Google i już nie wygląda już tak:
Oprócz tego nie jest już w najmniejszym stopniu pod takim wrażeniem małpo-kucyka jak kiedyś.

Cześć Neil,

bardziej oświadczenie niż pytanie. Chciałbym po prostu powiedzieć Ci, że przepiękne, nowe, twarde wydanie GWIEZDNEGO PYŁU (z którego bardzo się cieszę i które niesamowicie dobrze wygląda na mojej półce) ma kilka niedociągnięć w ilustracjach. Porównałem tylko jeden obrazek i tylko z pamięci, ale przynajmniej obrazek przedstawiający jarmark ma ucięte krawędzie. W twardym wydaniu brakuje dość znajomo wyglądającego dżentelmena w ciemnych okularach w lewym rogu; pozostało po nim tylko lewe ramię i ręka. Dlatego cieszę się, że mam obie wersje. :-)

Zawsze wierny,

Martin Andersson

To chyba jedyna zmiana, a jej początki sięgają jeszcze oryginalnego wydania z 1998 roku -- ponieważ rozmiar -- i współczynnik -- jest inny w mniejszych wydaniach, cztery dwustronne ilustracje które są wydrukowane w całej okazałości i sięgają od brzegu do brzegu każda ma ucięty kawałek krawędzi -- w trzech przypadkach tracisz trochę nieba albo drzew, ale w czwartym straciłeś, ee, mnie. Dlatego, żeby to wynarodzić dostajesz nową ilustrację jarmarku jako strona z tyłu ze mną (i Charlesem Vessem, a nawet Maddy).

dlaczego tak się przejmujesz włosami i makijażem? HALO! jesteś mistrzem w swej sztuce! Nikt nie oczekuje od ciebie bycia pięknym, dowcipnym i mądrym TAK, ale nie ŁADNYM! Poza tym, jesteś mężczyzną, męskim mężczyzną, jeśli już! I nawet jeśli jesteś teraz bardziej dojrzały to większości kobiet (nie ja - jestem płytka jak woda w talerzu i lecę na ładne buzie) podobają się starsi mężczyźni! Dlatego przestań się trząść na temat swojego wyglądu, idziesz na wywiad, nie sesję zdjęciową z modą!

Jak występujesz w telewizji, musisz być do tego przygotowany. Inaczej wyglądasz jak wyblakły, a jeśli jesteś mną, twoje włosy zasłaniają jedno oko w rozpraszający sposób, albo coś takiego. To taki życiowy fakt, do którego się przyzwyczajasz kiedy jesteś dziennikarzem na planie filmowym, gdzie kamery są wszechobecne, albo jeśli udzielasz wywiadu w studiu. Charakteryzatorka nie dba o to, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną, stary czy młody; zajmuje ją sprawienie, że wyglądasz w monitorze jak człowiek. Najciężej było (dla charakteryzatorki) przez ostatnie kilka dni było kiedy musiałem udzielić wywiadu przed zielonym ekranem i musiałam sprawić, żeby moje włosy opadły i zachowywały się, bo w przeciwnym wypadku spowodowałyby dziwne efekty optyczne w momencie zastąpienia zielonego ekranu zdjęciami z Gwiezdnego Pyłu. Nie trzęsę się o swój wygląd. Bardziej zadziwia mnie proces czesania i malowania. To jedna z rzeczy, do kórych nie spodziewasz się, że będziesz się musiał przyzwyczajać, kiedy zaczynasz karierę pisarza.

Witam Neil


Ponieważ ostatnio Twoje koty z dwóch i pół rozmnożyły się do sześciu zastanawiam się, czy nie zechciałbyś jeszcze jednego. Mamy dachowca o imieniu Thor, którego odebraliśmy w styczniu po okropnych zranieniach. Bardzo możliwe, że jest on najsłodszym kotem na świecie. Jedynym problemem jest fakt, że mamy dwa inne koty, z których jeden ('pierwszy kot') nie akceptuje go. No i jeszcze że teoretycznie łamiemy warunki umowy najmu trzymając trzeciego kota na terenie posesji. Szukaliśmy dla niego dobrego domu zarówno za pośrednictwem Craigslist i naszej lokalnej gazety, ale nie mieliśmy szczęścia jak dotąd. Kot może być wspaniałym towarzyszem, albo kotem podwórkowym. Boimy się, że jeśli nie znajdziemy mu domu przez dwa tygodnie, będziemy musieli oddać go ulicy po wszystkich zabiegach weterynaryjnych, którym go poddaliśmy i przyzwyczajeniu go do domowego życia -- to po prostu nie w porządku. Podejrzewam, że nie będziesz go mógł przyjąć, mogłabym chociaż poprosić cię o rozpowszechnienie tej wiadomości wśród wszystkich, których znasz w Albany, stan Nowy Jork i spytać, czy go nie wezmą? Jeśli ktoś chciałby więcej informacji, założyliśmy mu bloga na Xanga: www.xanga.com/thorstory.

Pozdrawiam

Circus

Powodzenia w szukaniu mu domu...

Hej Neil,
Oficjalna strona Gwiezdnego Pyłu, pomijając to, że jest bardzo miłą stroną do odwiedzenia ma w tle NIEZŁĄ muzykę, i zastanawiałem się czy może wiesz, czy to kawałek ścieżki dźwiękowej Ilana Eshkeri.
Mam nadzieję, że tak i uważam ją za uroczą, a także bardzo pasującą do historii.
Dzięki

Scott

To dzieło Ilana.
...

Dostałem właśnie kopię mojego opowiadania w książce o tytule FOUR LETTER WORD:New Love Letters (Link z Amazon Uk) do autoryzacji i trochę zbiło mnie z tropu, że nie widzę tam żadnych błędów. (Czytam jeszcze raz. Okej, znalazłem że dałem powinno być dać. Uf.)

Dobrze. Teraz wracam na przyjęcie. Kto ma kastaniety? Gdzie mieszadło do drinków?

Impreza!

Neil napisał w sobotę 21 lipca 2007 o 15:50


A więc to jest post z okazji przyjęcia na cześć miliona słów i jak podczas wszystkich dobrych imprez już jest mi trochę słabo z nadmiaru słodyczy. (w tym przypadku wielkich kawałów plastra miodu, pierwszego z ula. Dziewczyna Od Ptaków wszystko wam o tym opowie. Już wkrótce, ze zdjęciami)

(Odświętna Grafika powyżej autorstwa Cudownego Web Elfa)

Ale to nie tylko dzień Miliona Słow. To również 24. urodziny Mike’a Gaimana. Tak gwoli informacji, Mike ma prawdziwą pracę w Google i już tak nie wygląda:

A małpkowo-kucykowe potwory nie robią już na nim takiego wrażenia, jak kiedyś.


Cześć Neil,
nie tyle pytanie, co stwierdzenie. Chciałem ci powiedzieć, że piękne nowe wydanie „Gwiezdnego pyłu” (z którego jestem bardzo zadowolony i które wygląda fantastycznie na mojej półce) ma jakieś problemy z ilustracjami. Porównałem tylko jeden obrazek i to z pamięci, ale przynajmniej ilustracja Magicznego Targu ma ucięte brzegi. W wydaniu w twardej oprawie brakuje znajomo wyglądającego pana w ciemnych okularach w lewym dolnym rogu. Zostało tylko lewe ramię, więc ciesze się, że mam obie wersje :-)
Twój Uniżony sługa,
Martin Andersson


To w sumie jedyna zmiana, a pochodzi z oryginalnego wydania w twardej oprawie z 1998. Jest spowodowana rozmiarem, proporcjami, w mniejszej wersji cztery dwustronne ilustracje bez marginesów, a więc na całą stronę, straciły po kawałku na brzegach. W trzech przypadkach ucięto kawałek nieba, w czwartym straciliście, cóż, mnie. Jako rekompensatę macie dodatkowy rysunek Targu na końcu, ze mną (i Charlesem Vessem i nawet Maddy)


Dlaczego tak się przejmujesz swoimi włosami i makijażem?
DZIEŃ DOBRY, jesteś mistrzem i artystą! Nikt nie oczekuje, że będziesz piękny, może mądry i dowcipny, ale nie PIĘKNY! Poza tym, jesteś facetem i to męskim facetem. A jeśli nawet jesteś teraz bardzo dojrzały, większość kobiet (nie ja, bo jestem płytka jak kałuża i lecę na ładne buzie) ale większość młodych kobiet uwielbia starszych facetów! A więc przestań przejmować się swoim wyglądem, masz spotkania z prasą, a nie artystyczne sesje zdjęciowe!


Jeśli pokazujesz się w telewizji, muszą cię umalować. Inaczej będziesz wyglądać jak ledwo żywy, a jeśli jesteś mną włosy będą zasłaniać ci jedno oko odwracając uwagę od reszty, czy coś takiego. To jedna z tych życiowych sytuacji, do których w pewnym sensie przyzwyczajasz się jeśli spotykasz się z prasą, gdzie kamery telewizyjne są wszechobecne lub kiedy udzielasz wywiadu w studio telewizyjnym. Osobie od charakteryzacji jest wszystko jedno czy jesteś mężczyzną czy kobietą, stary czy młody: ma sprawić, że na ekranie będziesz wyglądać jak człowiek. Najtrudniejszym zadaniem podczas ostatnich kilku dni (dla pani makijażystki) było przygładzenie moich włosów na czas wywiadu, którego udzielałem na tle zielonego ekranu. W innym razie powodowałyby dziwaczne efekty, gdy w miejsce ekranu wstawią sceny z „Gwiezdnego pyłu”. Nie przejmuję się swoim wyglądem. Zazwyczaj bawi mnie to oraz proces układania włosów i makijażu. To jedna z rzeczy, których nie spodziewasz kiedy zostajesz pisarzem.

Witaj Neil,
Zastanawiałem się, czy skoro ostatnio od dwóch i pół kota doszedłeś do sześciu, może zechciałbyś jeszcze jednego? Mamy jednego bezpańskiego o imieniu Thor, którego przygarnęliśmy w styczniu z fatalnymi obrażeniami. Jest prawdopodobnie najbardziej uroczym kotem na świecie. Problem w tym, że mamy już dwa inne, z których jeden („kot alfa”) nie chce go zaakceptować. To oraz fakt, że praktycznie łamiemy umowę wynajmu trzymając na terenie posesji trzeciego kota. Szukaliśmy dla niego domu poprzez Craigslist i nasz lokalny dziennik, ale nie powiodło się. Będzie wspaniałym towarzyszem w domu lub wspaniałym kotem podwórkowym. Martwimy się, że jeśli nie znajdziemy dla niego domu w ciągu najbliższych dwóch tygodni będziemy musieli po udzieleniu mu sporej dawki pomocy weterynaryjnej i przyzwyczajeniu do regularnego kontaktu z ludźmi zostawić go na ulicy, a to byłoby po prostu złe. I choć podejrzewam, że nie będziesz mógł go wziąć, może chociaż skłoniłbym cię do zapytania kogoś ze znajomych w Albany w stanie NY czy zechcieliby to przemyśleć? Jeśli zechcą więcej informacji, założyliśmy dla niego blog na Xanga www.xanga.com/thorstory.
Pozdrawiam,
Circus


Powodzenia w poszukiwaniach nowego domu…

Hej Neil,
Na Oficjalnej Stronie „Gwiezdnego pyłu”, poza tym, że jest naprawdę fajna, w tle gra muzyka, która jest CAŁKIEM sympatyczna i zastanawiałam się, czy wiesz może czy są to fragmenty ścieżki dźwiękowej Ilana Eshkeri?
Mam nadzieję, że tak, bo moim zdaniem bardzo miło się jej słucha i bardzo pasuje do historii.
Dzięki,
Scott


W tle leci ścieżka Ilana.
...

Właśnie sprawdzam swojego męczące opowiadanie do zbioru FOUR LETTER WORD:New Love Letters [„Czteroliterowe słowo: nowe listy miłosne”] (tutaj link do Amazon Uk) i niepokoi mnie, że nie widzę w nim nic do poprawy. (Przeczytałem raz jeszcze. No dobra. Znalazłem „daje” w miejscu, gdzie powinno być „daję”)

Dobrze. Możemy kontynuować przyjęcie. Ktoś ma paluszki Twiglets? Gdzie napoje gazowane?

sobota, 21 lipca 2007

Milion słów. Mmniej więcej. Argh.

Neil napisał w piątek 20 lipca 2007 o 11:15

Jestem w domu, trochę zmęczony. To był piękny dzień i ogromną przyjemność sprawiła mi dziś rano przechadzka po ogrodzie w szlafroku gdy nie musiałem udzielać wywiadu. Och, jak ja uwielbiam nie udzielać wywiadów. Mógłbym spędzić kilka szczęśliwych żywotów nie udzielając wywiadów a pomiędzy nie udzielanymi wywiadami mógłbym szczęśliwie nie latać samolotami. Mógłbym szczególnie nie wsiadać do tych samolotów które przed odlotem stoją przez trzy godziny na pasie startowym. Do tych samolotów mógłbym nie wsiadać z uśmiechem na twarzy, radośnie przytupując.

Tak czy owak, tutaj wszystko jest mniej więcej tak jak to zostawiłem w niedzielę. Jacyś mali, futrzaści bandyci (zgaduję, ale raczej słusznie) całkowicie obrali gruszę z setek niedojrzałych gruszek i rozpoczęli atak na grządkę kukurydzy. Mnóstwo malin, jagód, marchewki, cebuli i buraków. Jabłoń nadal obładowana jabłkami.
Potem ubrałem się i powędrowałem do uli, żeby sprawdzić czy pszczoły na mną tęskniły. Wkrótce zostałem użądlony w kark przez pszczołę, która się najwyraźniej nie stęskniła. Co nie było wcale takie złe zważywszy, że a) teraz mam pewność, że nie jestem uczulony i b) my, którzy zajmujemy się tymi pszczołami zebraliśmy pule pieniędzy dla tego, kto pierwszy zostanie użądlony.

Pierwsza partia wywiadów zaowocowała artykułem Anne Thompson w „Variety” http://www.variety.com/article/VR1117968880.html?categoryid=2508&cs=1 z którego dowiadujemy się, że „Nareszcie, po długim okresie dojrzewania, 2007-08 może stać się sezonem Gaimana w kinach.” Szczerze mówiąc nie pamiętam zbyt wiele boleści podczas ostatnich piętnastu lat igrania z filmami – było to raczej interesujące, czasem rabawne i często pouczające.

Blog Anne Thompson http://weblogs.variety.com/thompsononhollywood/2007/07/gaiman-king-of-.html jest bardziej interesujący, bo mówi tam o tym, co jej zdaniem jest złe w marketingu „Gwiezdnego pyłu”: „Po pierwsze myślę, że spodoba się głównie kobietom, co doprowadza specjalistów od reklamy do szału. Paramount promuje go jako przygodowy film akcji, żeby zdobyć zainteresowanie facetów. W swoich materiałach nie uchwycili uroku i słodyczy filmu. Sprawili, że wygląda jak wszystko inne. Zapytałam Norę co sądzi o billboardzie z latającymi piratami Roberta DeNiro i powiedziała, że jest „głupi”.”
Na stronie http://www.cbldf.org/pr/archives/000322.shtml możecie dowiedzieć się o specjalnej niespodziance związanej z Gwiezdnym pyłem, którą organizuje CBLDF podczas Comic-Con:
Bądźcie pierwszymi, którzy doświadczą filmowej magii „Gwiezdnego pyłu” Neila Gaimana i Charlesa Vessa na Comic-Con! Comic Book Legal Defense Fund rozdaje 50 pakietów dla VIP-ów pełnych gadżetów z „Gwiezdnego pyłu” oraz specjalną wejściówkę na galę i pokaz filmu w San Diego, który odbędzie się w czwartek 16 lipca.

Ekskluzywny pakiet dla VIP-ów zawiera: jedną z 50 świeżo wydrukowanych kopii „Gwiaezdnego pyłu”, podpisaną przez Neila Gaimana i Charlesa Vessa, zestaw 5 zapachowych z serii Black Phoenix Alchemy Lab oraz bilet na ekskluzywny pokaz „Gwiezdnego pyłu” w San Diego. Pakiety są dostępne w zamian za darowiznę na rzecz CBLDF w wysokości $100. Pokaz filmu odbędzie się w czwartek, 26 lipca o 21 a poprzedzi go wstęp Neila Gaimana i spotkanie z autorem.
Przedsprzedaż tej bardzo ograniczonej ilości pakietów potrwa do 22:00 we wtorek 24 lipca. Zamówienie można złożyć tutaj:
Jeśli jakieś pozostaną, będzie można je zdobyć na stoisku CBLDF [nr 1831] na Comic-Con. Wszystkie pakiety MUSZĄ zostać odebrane w środę 25 lipca wieczorem lub w czwartek, przed zakończeniem konwentu o godzinie 19:00.


(Biorąc pod uwagę co dostajecie sądzę, że 100 dolarów to minimum, a jeśli chcecie zaofiarować więcej, to powinniście, taka sugestia)

http://cbldf.safeshopper.com/22/305.htm?778


Widziałem już około 20 minut trójwymiarowego „Beowulfa”. Opiszę to, jak tylko odkryję jak to zrobić bez używania bardzo radosnych przekleństw. W międzyczasie wspomnę tylko, że ten materiał – czyli rolka druga filmu – oprócz pokazu w środę na Comic-Con (cóż, w Horton Plaza) oraz (razem z filmem na którym Roger Avery i ja przedstawiamy film i odpowiadamy na pytania) zostanie wyświetlony dwukrotnie następnego popołudnia, żeby mogło go obejrzeć kolejne 800 osób. Jeszcze nie wiem jak można zdobyć bilety na te pokazy, na pokaz „Gwiezdnego pyłu” w czwartek (z wyjątkiem tych od CBLDF) czy na Koralinowe spotkanie z Henrym Selickiem w sobotę wieczorem, o którym nie powinienem jeszcze mówić. Ale jak tylko się dowiem, zamieszczę informacje tutaj.

Co mi przypomniało, że jest jeszcze jedna aukcja na http://cbldf.safeshopper.com/21/cat21.htm?882 -- to sobotnia aukcja CBLDF na konwencie, choć jak widzicie można licytować nie będąc na Comic-Con. Kupa niesamowitych rzeczy od różnych ludzi, w tym osławione zaprojektowane przez Avon miękkie okładki „Gwiezdnego pyłu” z 2000, których Barnes i Noble zrezygnowali w ostatniej chwili. Pomysł miał być taki, że okładki (tworzące tryptyk) byłyby odpowiednio romantyczne, fantastyczne i porządne, książka będzie miała trzy okładki i pozwoli to księgarniom na rozmieszczenie ich w różnych częściach sklepu. (Gdy Barnes and Noble zabili ten pomysł odmawiając składowania książki jeśli będzie mieć okładkę Avonu, wybrali środkową okładkę, obłożyli ją niebieską, skórzaną z małym okienkiem przez które było widać mężczyznę na koniu. Nigdy nie wiedziałem kim on tak naprawdę jest.) Może i mam gdzieś jeszcze jeden zestaw, ale wydaje mi się, że to były jedyne jakie miałem, a jeśli nie mają ich w archiwum Harper Collins to byłby jedyny taki zestaw.



A na aukcji jest jeszcze więcej – łącznie z czymś w rodzaju komiksu, co naszkicowałem podczas spotkania zarządu CBLDF trzy czy cztery lata temu, a co Charles Brownstein uratował z żółtego notatnika na stole.

Przeglądając program Comic-Con zauważyłam, że jedyne spotkanie podczas którego rozdajesz autografy jest na liście jako „Ograniczone- losowanie biletów w piątek o 12:00” z podpisywaniem w piątek od 15:15 do 16:15. Wiesz może, czy będzie jakieś podpisywaniem w noc przedpremiery? Bardzo chciałabym zdobyć autograf na moim „Absolute Sandman”, ale obawiam się, że będę je ze sobą targać przez cały piątek, a potem nie dostanę biletu. Dziękuję!
Jeanine


W programie jest jeszcze kilka spotkań z podpisywaniem więc będę miał co najmniej jedno każdego dnia konwentu (oprócz niedzieli). Jedno odbędzie się przy stoliku Briana Frouda, a jedno w stoisku CBLDF (i są jeszcze koszulki, których nie ogłosiliśmy).
...
Napisałem do Paula Cornella jak bardzo podobał mi się dwuczęściowy „Dr Who Human Nature” i zaprosiłem go na pokaz „Gwiezdnego pyłu” o którym pisze na http://paulcornell.blogspot.com/2007/07/stardust-and-faf.html
A na stronie http://www.stardustnews.info/ czytałem recenzje takie, jak ta: http://thetruthisoutwhere.blogspot.com/2007/07/stardust-movie.html i odkryłem, że tutaj http://buzzsugar.com/410236 możecie kierować pytania do Matthew Vaughna. Nie sądzę, żeby Martyn znalazł już tę stronę http://www.mostlydamaged.com/movie-reviews/stardust-review-3.html czy zbiór zdjęć promocyjnych „Gwiezdnego pyłu” Dana Guy’a na Flickr http://www.flickr.com/photos/tags/stardustpromo/
...
I jakkolwiek niechętnie przyznaję się do miliona słów na blogu… http://www.theage.com.au/news/books/caught-in-the-blogjam/2007/07/19/1184559950812.html to uroczy artykuł o pisarzach, blogach, o tym dlaczego to robimy i czy powinniśmy. Podczas gdy blogi są krytykowane za to, że zawierają nieścisłe informacje, zbyt wiele zdjęć kotów, błędy, są zbyt wielowątkowe, narcystyczne i skłaniają osoby nie będące ekspertami do zachowywania się jak eksperci, te kwestie zbytnio mnie nie dotyczą. Mnie też nie.
...
Więc to jest około miliona słów. W następnym poście powinniśmy urządzić imprezę. Z balonikami.