Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philip Pullman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philip Pullman. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 września 2013

Pilny list od Faceta Chwilowo Odciętego od Twittera, Tumblra i Herbaty

Neil napisał w piątek, 30 sierpnia 2013 r. o 18:12

Brytyjski i zarazem ostatni etap gigantycznej trasy promocyjnej, która rozpoczęła się 13 czerwca, właśnie dobiegł końca. Wzięło w nim udział około 50 tysięcy osób i podpisałem prawdopodobnie około 150 tysięcy rzeczy. (W tym części ciała, lalki i szczotkę do włosów. Ale głównie książki, książki i jeszcze więcej książek.)

Na trasie było wiele pamiętnych i radosnych momentów. Na przykład: uliczkę w Portsmouth przemianowano na Ocean at the End of the Lane. I to nie byle jaką uliczkę – jest to ulica biegnąca obok Canoe Lake, gdzie chadzano ze mną na spacery w wózku i gdzie spacerowałem z dziadkami (to nieopodal ich domu przy Parkstone Avenue 36). W promieniach słońca zebrało się kilkaset osób. Burmistrz Portsmouth wygłosiła mowę, w której wymieniła mnie wśród Pisarzy Portsmouth (na liście znaleźli się również Dickens, Sir Arthur Conan Doyle i Kipling), miejski poeta laureat przeczytał dwa swoje wspaniałe wiersze, a potem ja ściągnąłem zasłonę ze znaku z nazwą ulicy i uściskałem członków swojej rodziny, rozmawiałem z ludźmi, a nawet spotkałem dziewięćdziesięcioletniego pana, który opowiedział mi, że kiedy po drugiej wojnie światowej i demobilizacji został bez dachu nad głową, moja babcia zaprosiła go na szabasową kolację, a mój wuj Ronnie podarował mu swój zapasowy garnitur…

środa, 28 listopada 2012

Całe moje wczoraj. A także mysz.

Neil napisał we wtorek 30 października 2012 o 13:13



Prawie 25 lat temu, podczas przygotowań do pisania Sandmana i opowieści, która miała się stać Zabawą w ciebie, czytałem o Nowym Jorku i huraganach i o tym, jak źle przygotowany jest Manhattan i jak bardzo narażony na niebezpieczeństwo.


Martwię się o mieszkających na wschodnim wybrzeżu znajomych i cieszę się, że Sandy nie ma pełnej mocy huraganu.
Bądźcie ostrożni.


Wczorajszy dzień rozpoczął się wcześnie, od udziału w Today Show w BBC Radio 4. O programie można przeczytać i posłuchać go na http://news.bbc.co.uk/today/hi/today/newsid_9764000/9764349.stm. Rozmawialiśmy z Philipem Pullmanem o baśniach w ramach rozgrzewki przed wspólnym wieczornym występem na scenie Cambridge Theatre.


Obiad zjadłem w towarzystwie redaktora i wydawcy z Bloomsbury books i rozmawialiśmy o mającej się ukazać w przyszłym roku książce Fortunately, the Milk (to najbardziej niemądra książka, jaką napisałem. I najbardziej zakręcona. Ma też fragment o dinozaurach na statku komicznym, który został napisany na długo zanim dinozaury na statku kosmicznym pojawiły się w Doktorze Who i został poniekąd zainspirowany zdaniem o dinozaurach na statku kosmicznym, które dawno, dawno temu umieściłem w Dobrym omenie). Brytyjskie wydanie zostanie zilustrowane przez Brytyjczyka, a Amerykańskie przez Amerykanina. Mam nadzieję, że tak samo będzie również w innych krajach...


Bo obiedzie zerknąłem na telefon i dowiedziałem się, że Philip Pullman trafił do szpitala, a w Cambridge Theatre wystąpię z kimś innym.


Ostatecznie miejsce Philipa Pullmana zajmowały trzy inne osoby: pisarka Meg Rosoff, dziennikarka i moderator Rosie Boycott oraz (na specjalne zaproszenie Philipa) Audrey Niffenegger, która przeczytała "The Tree Snake Leaves" ["Trzy liście wężowe"] z Baśni Grimm Philipa.


Wieczór zakończyłem czytając publiczności "Click-Clack the Rattlebag" i mówiąc wszystkim, że mogą ściągnąć to opowiadanie za darmo ze strony Audible. Potem odbyło się podpisywanie książek i to jedno z tych bardziej szalonych, bo setki osób czekało na autograf, a trzeba było zdążyć przed zamknięciem teatru. Podpisałem wszystko, pokuśtykałem dalej, uściskałem przyjaciół, zjadłem kolację, natknąłem się na jeszcze więcej znajomych (włączając niezwykłą niespodziankę, którą stanowili co-u-diabła-tutaj-robisz przyjaciele Margaret Cho i Andrew O'Neill), dotarłem do domu padnięty, ale zadowolony, z gardłem zdartym od mówienia za dużo.


Mysz domowa mieszkająca tam, gdzie się chwilowo zatrzymałem zignorowała wszystkie humanitarne pułapki, jakie zastawiłem i zjadła większość batona proteinowego i prawie całe opakowanie orzeszków z samolotu, które miałem w kieszeni kurtki. Jest mądrzejsza ode mnie, a przynajmniej doskonale rozumie, jak zachowują się myszy i ludzie.


Poszedłem do Duchess Theatre obejrzeć Arthura Darvilla wraz z całą znakomitą obsadą sztuki Our Boys [Nasi chłopcy]. Zabawna, smutna, poruszająca, ważna – i zagrana dla w połowie pustej widowni, co nie powinno mieć miejsca. (Arthur obiecywał, że będzie muzyka.) Jeżeli jesteście w Londynie – idźcie do teatru.


Dla programu Selected Shorts w Public Radio powstał odcinek specjalny pod hasłem Poe. Miesiąc temu udzieliłem im wywiadu na temat Poego, kiedy Unchained Tour zawiodła mnie do Charlotte. Można o tym poczytać na stronie http://www.wnyc.org/shows/shorts/2012/oct/28/.


(Zastanawiałem się dlaczego nie mogę bez problemu wstawiać plików audio na strony Bloggera. Za dużo czasu spędzam na Tumblrze, a potem przełączam się na Blogger i brakuje mi szybkich i wygodnych funkcji Tumblra.)


JAK NA RAZIE "Click-Clack the Rattlebag", opowiadanie do pobrania za darmo, pozwoliło zebrać około 31 000 $ dla Donor's Choose przez stronę amerykańską oraz około 5 700 £ dla Booktrust przez stronę brytyjską.


Było trochę problemów i zamieszania przy rejestracji i logowaniu na Audible oraz kłopoty z odtwarzaniem, za co przepraszam: wydaje mi się, że główny problem stanowiła szybkość, z jaką wprowadziliśmy nasz plan w życie i doceniam wysiłek tych, którzy pomogli wszystko uruchomić.


Opowiadanie będzie do ściągnięcia jeszcze przez 36 godzin. Dla Wielkiej Brytanii: http://www.audible.co.uk/scareus, dla reszty świata http://www.audible.com/scareus. (Niemcy mają http://www.audible.de/pd/B009VHP3TG.)

piątek, 2 listopada 2012

Szybki wpis pod nieobecność żony


Neil napisał w sobotę 29 września 2012 o 15:46


Krótki i użyteczny post, nadal nie będący tym, który zamierzam napisać.

29 października występuje w londyńskim Cambridge Theatre w Rozmowie z Philipem Pullmanem, będziemy dyskutować o baśniach i o pisaniu. Szczegóły na http://www.seetickets.com/Event/PHILIP-PULLMAN-IN-CONVERSATION-WITH-NEIL-GAIMAN/Cambridge-Theatre/667581
a bilety rozchodzą się niewiarygodnie szybko, dlatego postanowiłem zareagować i ogłosić to natychmiast.

Na koncercie Amandy Palmer w San Diego opowiedziałem jedną ze swoich historii z Unchained.

W środę Amanda z zespołem wystąpi w First Avenue w Minneapolis, a ja będę tam razem z nią, coś opowiem i pewnie będę później rozdawał autografy. Oto link do strony z biletami.

Ponad dwadzieścia lat temu poszedłem do First Avenue na koncert Tori Amos i zrobiłem jej niespodziankę (od czasu do czasu występowały tam również The Flash Girls). Miło będzie zajrzeć tam ponownie...

(Jeżeli chcecie posłuchać nowej płyty Amandy, można ją dostać za pośrednictwem jej strony, w systemie "płać ile chcesz": http://www.amandapalmer.net/shop/).

Wczoraj wieczorem przeczytałem publiczności na festiwalu Fall For the Book rozdział z Oceanu na końcu ulicy. 15 godzin wcześniej wysłałem wydawcy ostateczną wersję książki. Teraz już jest to oficjalne.


I lepiej nacisnę "zamieść" zanim samolot zejdzie poniżej trzech tysięcy metrów...