niedziela, 11 marca 2007
"Nie widzę w życiu sensu, jeśli nie jestem piękna..."
Dostaję dużo miłych wiadomości od ludzi którzy chcą powiedzieć mi o dzisiejszym New York Timesie, a oto przykład jednej z nich:
Cześć Neil,
Na wypadek, jeśli nikt nie powiadomił Cię o tym, albo sam nie widziałeś, Twój syn został zacytowany w artykule o autobusach Google. Możesz to znaleźć tutaj: http://www.nytimes.com/2007/03/10/technology/10google.html?ex=1331182800&en=272d04d67d29e1f4&ei=5090&partner=rssuserland&emc=rss Wygląda na to, że znalazł sobie świetne miejsce do pracy! Christopher
Jest świetne, prawda? (A do tego ludzie z Google naprawili moje konto g-mail i postarali się mi to wynagrodzić). Właściwie mam cudowne dzieci.
Ah, jeszcze o Maddy, chociaż cudowna, właśnie zapadła na grypę, czego się właściwie spodziewaliśmy, skoro dwoje jej najlepszych przyjaciół zachorowało w tym tygodniu. Teraz wspólnie oglądamy „Ruchomy zamek Hauru” na kanapie, co jest rozsądną rzeczą jeżeli ktoś jest chory i ma gorączkę.
To właściwie nie jest pytanie – po prostu zobaczyłem twój komentarz o Readware. Sądzę, że do szukania starszych książek bardzo przydaje się numer z Biblioteki Kongresu. Musisz korzystać nie tylko z amazon, no i czasem musisz pogrzebać trochę w wydaniach, ale to wielki skrót w poszukiwaniach nawisk autorów i tytułów, jakby na to nie patrzeć. Wadą numeru LC i Amazon jest to, że mają zaskakująco dużo starych wydań figurujących u ich księgarzy-poartnerów, tak jak w ABF. Wolę bombardować niepoprawnymi mailami te strony, bo jest to bardziej produktywne (nie wspominam, że też bardziej interesujące) niż ręczne katalogowanie.
Dobra rada, byłem naprawdę podekscytowany, kiedy odkryłem, że to działa.
Przeglądanie książek jest zadziwiająco uzależniające. Wybieram kilka i wyskakuję na chwilę do biblioteki, żeby je przejrzeć pomiędzy innymi czynnościami.
Mam rodzaj teorii na temat biblioteki – jest tyle książek na dole i rozsianych po całym domu że biblioteka na górze nie zrobi większego uszczerbku w ich ilości. Dlatego zdecydowałem, że ksiażki, które chcę mieć na górze będą po prostu tymi które (ja albo ktoś bardzo do mnie podobny) chciałbym mieć na szafkach, jeśli będę chciał po prostu wziąć je z półki, usiąść gdzieś wygodnie i poczytać przez godzinę. Dlatego jestem prawie pewny że połowa książek które zanieśliśmy na górę i przejrzeliśmy wróci na dół.
Witaj Neil, zastanawiałem się czy wiesz na pewno jaka jest data wydania „Interworld” i „M jak Magia”. Amazon ogłosił że 1-ego lipca, podczas gdy Barnes&Noble ogłaszają na stronie ostatni tydzień czerwca. Obie są umieszczone na ostatnich Diamond Previews (Diamond Zapowiedzi) gdzie raczej sugerują maj. Dzięki, Cal
Nie miałem pojęcia, ale zapytałem Clarissy Hutton z HarperChildrens, a ona powiedziała:
Data PUBLIKACJI obu to 1 lipca, ale daty rozpoczęcia sprzedaży to 26 czerwca. Dlatego i Amazon i B&N w pewnym sensie mają rację, po prostu mają inne podstawy. Nasze oficjalne daty publikacji zawsze są na początku miesiąca, podczas gdy wypuszczenie książek z magazynów i rozpoczęcie sprzedaży (kiedy księgarnie powinny mieć książki na półkach) zależą w różny sposób od daty wydrukowania.\
Mam nadzieję, że to pomoże.
To pytanie także przyszło niedawno:
Cześć Neil,
Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko gra. Być może jesteś zainteresowany tym, że The House Called Hadlows wychodzi w przyszłym miesiącu i dodaliśmy fragment z pierwszego rozdziału na naszą stronę – tutaj jest link: http://www.fidrabooks.com/forthcoming.html. Wiem, że jestem bezczelny, ale mieliśmy duże zainteresowanie z powodu twojego poparcia dla książki, a jeśli wspomniałbyś o niej na swoim blogu, to byłoby fantastycznie. No i nigdy nie wiesz – jeśli sprzedamy dość może uda mi się wyrwać niepublikowaną, trzecią część z łap Victorii!
Najlepsze życzenia
Vanessa
www.fidrabooks.com
Uważaj to za opublikowane. (Mówiłem o The House Called Hadlows na http://www.neilgaiman.com/journal/2002/10/i-finished-reading-house-called.asp)
Kilka osób napisało żeby uczulić mnie na to - http://news.bbc.co.uk/2/hi/technology/6430489.stm, i tego konsekwencje w różnych stacjach radiowych w internecie.
Witam, panie Gaimanie.
Słyszy się plotki, że 17-stego marca będziesz na 7 Warszawskich spotkaniach Komiksowych, patrzcie i podziwiajce, w Warszawie. Nie ma informacji o tym w dziale „Gdzie jest Neil” (Where is Neil) ale donosi o tym pewien polski portal komiksowy (i nie tylko, na stronie Empiku też przyp. tłum.). Czy jakimś cudem to prawda? Izydor Ingwar I.
To prawda – i powinno być zamieszczone na Where's Neil już niedługo – będę tam pomiędzy 17.00 a 19.00, tak myślę.
sobota, 10 marca 2007
Kocie spojrzenie
Neil napisał we Czwartek, 8-ego marca 2007
Dużo ludzi pisało uświadamiając nas, że wczorajszy tajemniczy, rosyjski kosmita był... z gatunku Guitarfish (mimo to doszło do dyskusji, jakiego rodzaju dokładnie)
Cześć Neil,
Jestem wielkim fanem twojej twórczości i znaku ‘&’, więc kiedy zdecydowałem się w końcu zrobić sobie tatuaż, wybrałem ten z wydania “Preludiów i Nokturnów”(“Preludes &Nocturnes”) lub “Bajki i Odbicia” (“Fables&Reflections”) w miękkiej okładce. Jedynym problemem jest to, że nie wiem, jaką czcionką jest on zapisany. Dlatego, zamiast gorączkowo szukać (właściwie, to już to zrobiłem) zdecydowałem się zwrócić wprost do źródeł. Czy wiesz, jaka to czcionka?
Chociaż nie wiedziałem, doszedłem do tego, że Dave McKean mógłby coś na ten temat powiedzieć, więc go zapytałem i uzyskałem tę odpowiedź:
Odpowiedź na pytanie twojego blogowicza o znaku “&”:
Które wydanie PN? Biorąc pod uwagę, że DC wypuściło 57 wersji tej książki nie jestem pewien o którą ci chodzi. Jeżeli masz na myśli ostatnie wydanie SANDMAN LIBRARY, mam ten egzemplarz „Bajek...” ten uroczy spiralno-wymyślny znak jest napisany czcionką MISSIONARY, dostępną w Emigre, a zaprojektowaną przez wspaniałego Miles’a Newlyn’a (jeśli pamięć mnie nie myli). Jeżeli miałeś na myśli inne wydanie, wtedy wciąż polecam ci ten właśnie znaczek, jest najlepszy.
Village Voice właśnie to ujawniło, a kilkoro z was pisało do mnie z pytaniami, tak, będę gościem na PEN World Voices Festival pod koniec kwietnia. Nie mogę wam teraz podać żadnych szczegółów, ale ciekawi powinni sprawdzić http://www.pen.org/page.php/prmID/1096 i wpisać się na listę mailingową Festiwalu, jeśli chcą poznać więcej informacji.
Właśnie przeczytałem I See By My Outfit Petera Beagle’a, książkę którą chciałem przeczytać odkąd byłem nastoletnim fanem Beagle’a i dowiedziałem się o jej istnieniu z końcowych stron Fine and Private Place, i spodobało mi się. Książka opowiada prawdziwą historię dwóch mężczyzn podróżujących amerykańskimi drogami na skuterach, a jest to zarówno podróż w przestrzeni jak i w czasie: śmieszna, pokrzepiająca i mądra. Rodzaj książki po której przeczytaniu czujesz się lepszą osobą.
Aż zbyt wiele radości daje Readware (http://www.readerware.com/rwFeat.html) i czytnik, kiedy książki są przynoszone na górę do nowej biblioteki i wczytywane, wpisywane w ISBNd albo wpisywane ręcznie zanim położy się je na półkach. W większości przypadków, poznawszy liczbę starych książek, które tu mam, żałuję, że ktoś nie pomyślał o ISBNs przed 1966... A potem myślę, że chciałbym, żeby ta biblioteka na piętrze była trzy razy większa, bo nie sądzę, żeby rozszerzyła się na piwnicę, na co miałem nadzieję.