Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie mam honorowego doktoratu ale mam nadzieję na tytuł księcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie mam honorowego doktoratu ale mam nadzieję na tytuł księcia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lipca 2016

Neil Gaiman Doktorem honoris causa literatury

Przemówienie dra Chrisa Jonesa (School of English), z okazji otrzymania przez Neila Gaimana tytułu honorowego doktora literatury.

Wasza Magnificencjo, mam zaszczyt przedstawić kandydata do tytułu doktora honoris causa literatury, Neila Gaimana.
Zdobywca Medali Newbery i Carnegie, czterech nagród Hugo, sześciu nagród Locus, czterech Bramów Stokerów, trzech Geffenów, dwóch Brytyjskich Nagród Science Fiction i wielu innych wyróżnień, jest autorem (jeśli dobrze liczę) 38 powieści i zbiorów opowiadań zarówno dla dorosłych, jak i młodych czytelników, kilku serii komiksowych i powieści graficznych, w tym ogromnie popularnego „Sandmana”, pięciu scenariuszy filmowych, dwóch sztuk teatralnych, kilku odcinków seriali telewizyjnych, w tym dwóch odcinków „Doctora Who” i jednego „Simpsonów”, w którym zagrał samego siebie i przypisał sobie autorstwo książki napisanej naprawdę przez Lisę Simpson.
Neil Gaiman z powodzeniem działa w najróżniejszych mediach, nie bacząc, czy są one uważane za kulturę „wysoką” czy „niską”. Jest pisarzem, który uwielbia fakt, że historie nie stoją w miejscu, tylko przeciekają na wszystkie sposoby do naszej kultury i tam wypełniają swoją konieczną, wywrotową misję. Ten krótki przykład być może zilustruje tematy i metody działania Gaimana:
W „Dobrym Omenie”, powieści, którą na początku swojej kariery pisarskiej Gaiman stworzył wspólnie z Terrym Pratchettem, w sobotę ostatniego tygodnia przez Końcem Świata, Czterech Jeźdźców Apokalipsy spotyka się po raz pierwszy od tysięcy lat w barze motocyklowym Happy Porker. Nie docierają tam na nadprzyrodzonych rumakach, lecz czarnych motocyklach (w końcu to lata 90., a nie średniowiecze), a Wojna ma na sobie sportową kurtkę z naszywką głoszącą „Anioły Piekieł”, co jest niezwykle trafne w precyzyjnym, filologicznym sensie. Obecni w barze mniej dosłowni, zwyczajni członkowie Aniołów Piekieł są dość podejrzliwi wobec przybyszy i nie rozumieją, dlaczego automat do quizów nagle zadaje pytania w kategoriach Muzyka pop, Bieżące wydarzenia, Wojna i Głód. Jeżeli jest coś, czego Anioły Piekieł nie znoszą, są to weekendowi motocykliści, więc Ted sarkastycznie pyta Jeźdźców (płci obojga) Apokalipsy: „Jesteście Aniołami Piekieł? Który oddział?”. „ROZDZIAŁ. SZÓSTY. APOKALIPSA”, odpowiada Śmierć drukowanymi literami. Skażenie – jeździec, który zastąpił Zarazę po jego przejściu na emeryturę po wynalezieniu penicyliny w 1936 r. – uczynnie odpowiada zza pleców Śmierci: „Wersy dwa do osiem”.
Gaiman jest pisarzem, który lubi bawić się starymi tekstami. Czy są to bredzenia Św. Jana z Patmos z I w. n.e. (jak w przypadku „Dobrego Omenu”), nordycka mitologia w jego arcydziele „Amerykańscy bogowie”, anglosaski epos „Beowulf” na potrzeby scenariusza do hollywoodzkiego hitu, czy wiktoriańska baśń w „Gwiezdnym pyle”, twórczość Gaimana dowodzi intuicyjnej świadomości, że mity i stereotypy zamieszkujące naszą wyobraźnię nie powinny pozostawać niezmienne, a muszą być na nowo opowiadane z uwzględnieniem naszych współczesnych niepokojów. Przypomina nam, że miejsce dzieł, które studiujemy i o których uczymy w tej instytucji, jest nie tylko w bibliotece, ale i poza jej murami – te opowieści powinny żyć i oddychać we współczesnej kulturze. I za to, pośród wielu innych rzeczy, jesteśmy mu wdzięczni.
Często zwraca się uwagę, że utwory Gaimana dla dzieci są równie popularne, co jego twórczość dla dorosłych – tak jakby fakt, że ktoś może pisać dobrze dla jednej i drugiej grupy odbiorców był zaskakujący. Powodzenie Gaimana wynika z tego, że nie zakłada on protekcjonalnie, o czym dzieci chciałyby czytać. Wie, że są strachy, z którymi młodzi czytelnicy muszą się zmierzyć, i że przejście do wyobrażonego świata dorosłości wymaga intelektualnej pożywki, którą można znaleźć w często przerażającej krainie oryginalnych, nieugrzecznionych wersji baśni. „Księga cmentarna” słusznie zdobyła uznanie za sposób, w jaki przedstawia młodym czytelnikom temat żałoby i strach przed śmiercią. Pozwolę sobie na chwilowy osobisty wtręt. Jako ojciec dwóch, teraz już nastoletnich córek, wymagające lecz przy tym wciągające książki, takie jak „Wilki w Ścianach”, były prawdziwym darem od losu, gdy starałem się je odciągnąć od księżniczek Disneya. Gaiman tworzy bohaterki o silnych charakterach w gatunkach literackich, które tradycyjnie (chociaż mylnie) uważa się za „męskie”. Być może najlepszym tego przykładem jest seria komiksowa „Sandman”, nazwana przez Normana Mailera „komiksem dla intelektualistów”, gdzie Śmierć jest zabawną, wygadaną dziewczyną noszącą się zgodnie z gotycką modą, która lubi cytować Mary Poppins.
Poza tworzeniem fikcji literackiej, Gaiman jest gorliwym orędownikiem bibliotek i sprzymierzeńcem Reading Agency – charytatywnej organizacji, które wspiera czytelnictwo w każdym wieku. W inspirującym i bardzo poetyckim wykładzie występującym przeciwko niedawnym cięciom finansowania dla bibliotek, Gaiman pisze: „Książki są sposobem, w jaki uczymy się od tych, których już z nami nie ma. [...] Wszyscy – dorośli i dzieci, pisarze i czytelnicy – mamy obowiązek marzyć.Mamy obowiązek używać wyobraźni. [...] Jednak prawda jest taka, że jednostki nieustannie zmieniają świat, jednostki tworzą przyszłość i robią to, wyobrażając sobie, że rzeczy mogą wyglądać inaczej.” 
To wszystko wystarcza, żeby uhonorować tego wszechstronnego, ambitnego pisarza i szczodrego obrońcę czytelnictwa. Ale mam nadzieję, że nie będzie on miał nic przeciwko temu, że wspomnę jeszcze o jego głębokiej, intelektualnej przyjaźni i współpracy z pisarzem Terrym Pratchettem, który niestety odszedł od nas w ubiegłym roku. Każdy z nas, kto miał przyjemność czytać choć jedną powieść Pratchetta, będzie wdzięczny Gaimanowi za towarzyszenie mu zwłaszcza podczas ostatnich miesięcy jego życia. Tego rodzaju przyjaźń, łącząca pokolenia, zawiązująca się początkowo między mentorem a uczniem, a potem pomiędzy równymi sobie, to właśnie rodzaj relacji, który chcielibyśmy w naszej instytucji kultywować. Dziękujemy zatem Neilowi Gaimanowi nie tylko za jego własną pracę, ale również za przypominanie nam o znaczeniu wspólnego twórczego i intelektualnego wysiłku; o tym, co mamy nadzieję osiągnąć w tych murach i o ogromnej miłości i ludzkiej godności, która może wyrosnąć z czegoś tak prostego, jak książka.
Wasza Magnificencjo, w uznaniu za znaczące zasługi dla tworzenia opowieści w licznych gatunkach, jego wysiłków na rzecz promocji czytelnictwa, życia wypełnionego wyobraźnią i  intelektualną przyjaźnią, zapraszam do przyznania stopnia doktora honoris causa literatury profesorowi Neilowi Gaimanowi.

wtorek, 27 września 2011

Zdjęcie Kota Przeznaczenia

Neil napisał w czwartek 15 września 2011r. o 21:54

Zrobiło się zimno. Powietrze pachnie nieziemsko, komary zniknęły, niebo jest idealnie niebieskie, a lato się skończyło.

Mój znajomy, Kyle Cassidy, przyjechał na parę dni, by zrobić zdjęcia Pannie Maddy, a także by sfotografować w sobotę pierwszy w historii wyścig roller derby, w którym Lorraine wystąpi z Chippewa Valley Roller Girls. Wybraliśmy się razem na nocny spacer, w trakcie którego odegraliśmy Dzieci kukurydzy na łące. Mieliśmy na sobie ciepłe płaszcze, a w powietrzu dało się wyczuć odległą zimę.

Właściwie, powinienem coś wyjaśnić. Wspomniane wyżej rzeczy to oficjalny powód pobytu Kyle'a tutaj. Nieoficjalnie, jest tu dla kotów. Oto zrobione iPhonem zdjęcie Księżniczki, która wygląda jak Kot Przeznaczenia z jakiegoś horroru.


...

Dziś, szesnastego w piątek, rozpoczyna się sprzedaż biletów na spotkania WIECZÓR Z NEILEM I AMANDĄ, które planujemy na listopad. Jedynym wyjątkiem jest spotkanie w San Francisco, na które będzie można kupić bilety od niedzieli. Biorąc pod uwagę prędkość, z jaką wyprzedały się bilety w przedsprzedaży na wydarzenia w Vancouverze i San Francisco, lepiej zamówcie bilety jak najwcześniej - jak najbliżej momentu rozpoczęcia sprzedaży. (10 rano dla wszystkich oprócz Portlandu, gdzie sprzedaż zaczyna się o 11, ponieważ w Portlandzie cenią swoje poranki.)

31 października
LOS ANGELES, CA
Wilshire Ebell Theatre
Sprzedaż biletów rozpoczyna się w piątek, 16.09, o 10:00.
http://www.ticketmaster.com/event/09004728855F4205
(Przebrania! Będziemy w Los Angeles w Halloween. Zasugerujemy, żeby wszyscy przebrali się w kostiumy.)

4 listopada
SAN FRANCISCO, CA
Palace of Fine Arts
Sprzedaż biletów rozpoczyna się w niedzielę, 18.09. o 10:00.
http://www.ticketmaster.com/event/1C00472C7527579B

6 listopada
VANCOUVER, BC
Vogue Theatre
Sprzedaż biletów rozpoczyna się 16.09. o 10:00.
https://tickets.voguetheatre.com/Online/

8 listopada
PORTLAND, OR
Aladdin Theatre
Sprzedaż biletów rozpoczyna się 16.09. o 11:00.
http://www.ticketmaster.com/event/0F004728D41C4F13

SEATTLE, WA
Moore Theatre
Sprzedaż biletów rozpoczyna się 16.09. o 10:00.
http://purchase.tickets.com/buy/TicketPurchase?pid=7109675

...

Zobaczmy. Mojemu staremu przyjacielowi i współpracownikowi, Dave'owi McKeanowi, przyznano honorowy tytuł Doctor of Design w Wolverhampton. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek widział go bardziej skrępowanego niż na tych zdjęciach. No i szkoda, że zdjął kapelusz.

Jednym słowem: gratulacje, Dave.



Jeśli jesteście w UK, wybierzcie się do Foyles, by zobaczyć wystawę Dave'a "Magia rzeczywistości" http://www.foyles.co.uk/Public/Events/Detail.aspx?eventId=1338 - wystawione zostały oryginalne dzieła wykonane do książki, nad którą ostatnio pracował z Richardem Dawkinsem.

...

Miałem wrzucić link do strony Jedna Książka, Jedno Chicago. W ramach akcji, ludzie dosłownie tworzyli książki: przekształcali i oprawiali na nowo książki wybrane na przestrzeni lat przez organizatorów akcji Jedna Książka, Jedno Chicago. Audrey Niffenegger była jednym z sędziów. Wygrała wersja Nigdziebądź. Możecie o tym przeczytać oraz zobaczyć wiele z książek na http://onebookonechicago.tumblr.com/post/9588689435/one-book-many-interpretations

...

Oto lista Stu Najbardziej Lubianych Książek w UK Światowej Nocy Książki:
http://www.worldbooknight.org/your-books/the-wbn-top-100-books
Moje książki dostały się do setki kilka razy. Dokładnie 4 i pół razy (Dobry Omen liczę jako pół, na spółkę z Terrym Pratchettem). Co jest naprawdę ekscytujące. Książki, razem z linkami oraz liczbą zdobytych głosów, znajdują się na http://www.worldbooknight.org/your-books/the-wbn-interactive-top-100-books

...

No dobrze. Teraz spać. Jakim cudem zrobiło się tak późno?