Zdjęcia ze spotkania z "Chłopakami Anansiego" w Białołęckim Klubie Książki

czwartek, 9 października 2008

I tak to się kończy...

Trasa skończyła się wczoraj wieczorem. Ostatni przystanek trasy z czytaniem "Księgi cmentarnej" jest dostępny, podobnie jak i pozostałe, na stronie Mousecircus, http://www.mousecircus.com/videotour.aspx?VideoID=11

Rozdział Ósmy jest najkrótszy ze wszystkich, więc próbowałem to zrekompensować dwukrotnie wydłużając czas Pytań i Odpowiedzi. I gdzieś w trakcie tego zapomniałem o czymś, o czym chciałem wspomnieć.

Nie wiedziałem, że o tym zapomniałem, dopóki Elyse Marshall z HarperCollins, która była rzeczniczką, menagerem, organizatorką i awanturniczką trasy, nie powiedziała mi po zejściu ze sceny: "Nie powiedziałeś im, że "Księga cmentarna" jest na pierwszym miejscu listy książek dziecięcych New York Times."

"Przecież powiedziałem, a nie?"

"Nie. Czekałam na to. Nie powiedziałeś."

"O, cholera."

Dostaliśmy tę wiadomość od Elise Howard, mojej edytorki, podczas gdy podpisywałem książki w księgarni The Red Baloon. (http://www.redballoonbookshop.com/), a wtedy Elyse podskoczyła do góry i zatańczyła ze szczęścia. "To oznacza", powiedziałem jej, gdy skończyła, "że jesteś na pierwszym miejscu wśród amerykańskich rzeczników prasowych."

Tak więc oto końcówka książki.



Było dobrze, chociaż akustyka kościoła dawała pewien pogłos, nawet pomimo obecnego tysiąca ludzi -- można to usłyszeć w klipie.

Jestem zmęczony. Podróżowanie jeszcze się nie skończyło, ale jestem na tyle zmęczony, że rozważam możliwość odwołania pewnych rzeczy, które mam zaplanowane na parę przyszłych tygodni i powrotu do domu, by spędzić tam trochę czasu i odpocząć z moją kochaną rodziną. (Trasa po Zjednoczonym Królestwie pod koniec miesiąca wciąż ma się odbyć.)

Cześć Neil,

Byłam na Twoim pierwszym czytaniu "Księgi cmentarnej" w Nowym Jorku i z zachwytem śledziłam wszystkie kolejne części. Dopiero co odeszłam z pracy i zostałam wolnym strzelcem, więc przyjemnie było oglądać każdy kolejny rozdział podczas pracowania w domu. Czy będzie dostępne wideo z zebranymi wszystkimi odczytami? Oglądanie tego, jak czytasz, gdy Twoja twarz przybiera niezliczone wyrazy w zależności od bohatera, jest o niebo lepsze niż samo audio. Zakłócenia i w ogóle.
Dzięki za danie nam takiego przeżycia,
Claudia

Nie wiem. Tak naprawdę tego nie przemyśleliśmy. Mamy dodatkowo około sześciu godzin nagrań z odpowiadaniem na pytania i moim gadaniem i paplaniem, z którymi też jeszcze nie wiemy co zrobić. Przypuszczam, że moglibyśmy zrobić DVD z całej trasy albo coś w tym stylu: mamy wszystko w o wiele lepszej rozdzielczości niż to, co jest w internecie. Albo moglibyśmy utworzyć wirtualnego Neila, który odpowiadałby na pytania w wideoklipach w formie dodatku do FAQ. Ale tak naprawdę nie myśleliśmy dalej niż "Chcę przeczytać całą książkę i myślę, że powinniśmy na bieżąco umieszczać filmiki...", a fakt, że Coleen O'Connel, jej drużyna i realizator filmowy Brandy Hall poradzili sobie z tym tak gładko, wciąż wzbudza we mnie radość i zdziwienie.

Na razie cała książka jest dostępna za darmo online i nie mam zamiaru jej usuwać.

Drogi Panie Gaiman,
Bardzo podobało mi się Pańskie wczorajsze czytanie. Jestem lokalną młodszą bibliotekarką z hrabstwa Washington, MN, i zastanawiałam się, czy byłoby właściwe/legalne, gdybym puściła dzieciom/nastolatkom jeden albo dwa wideoklipy z mousecircus z Pańskiego czytania "Księgi cmentarnej" w ramach cotygodniowych spotkań w bibliotece Książki Dzieciom. (Mam wrażenie, że mogłoby to być odebrane jako "publiczne wyświetlanie materiałów chronionych prawami autorskimi", co mogłoby różnić się od zwykłego oglądania filmików online, ale nie jestem pewna.)

Nie pobierałabym żadnych opłat ani nic, poza tym widea nie byłyby nigdzie reklamowane w ramach tych spotkań -- po prostu pomyślałam, że by się im to spodobało, a inaczej mogłyby tego nie znaleźć.

Dziękuję za wszelkie uwagi.
Virginia Weil
Bibliotekarka działu młodzieżowego
Biblioteka Hrabstwa Washington, Park Grove Branch

O ile o mnie chodzi, filmiki są po to, by pozwolić ludziom, którzy nie byli obecni, wziąć udział w czytaniu, zasmakować opowieści, cieszyć się nią. Byłoby świetnie, gdyby biblioteki je wykorzystywały. Będę szczęśliwy, jeśli będą z nich korzystać księgarnie lub jeśli szkoły będą ich używać do tego celu, zarówno w Stanach, jak i za granicą.

...

Tak więc książka jest na pierwszym miejscu--i naprawdę chciałbym podziękować wszystkim Wam, którzy grasowali po księgarniach i zadręczali je, by dano wam ten jeden egzemplarz, który wciąż leżał na zapleczu, oraz każdemu sprzedawcy, który zamówił parę nowych egzemplarzy, zasugerował to swojej księgarni lub umieścił książkę na wystawie na halloween. Chciałbym też podziękować wszystkim z HarperCollins, szczególnie Elise i Elyse, Brady'emu i Catowi.

Na koniec parę dobrych rad:

Zwykłem pracować w sieci handlowej i pomyślałem, że mógłbym wyjaśnić sprawę problemu ze znalezieniem "Księgi cmentarnej" w księgarniach.

Sieć handlowa to duże miejsce i chociaż każda książka jest skatalogowana i ma przydzielony właściwy sobie sektor, książki mogą być wystawiane na półkach wystawowych (to te z boku regału) lub na kartonowych wystawach dostarczonych przez wydawnictwo. Poproszony o pomoc pracownik może jeszcze nie wiedzieć, gdzie na wystawie znajduje się książka, jeśli wszystkie egzemplarze z sektora zostaną wykupione.

Co więcej, w sklepie, w którym pracowałem, zebrane razem gusta pracowników pokrywały większość, ale nie całość sklepu. Pracownicy na dyżurze w danym momencie mogą po prostu nie znać się na tyle na dziełach Neila, by zdawać sobie sprawę, że została wydana nowa książka i przez to wiedzą mniej na temat wystaw.

Osobiście udałem się do małego lokalnego sklepu sieci handlowej, gdzie powiedziano mi, że książkę mają, ale nie mogą jej znaleźć (i zwykle kazali mi jej szukać samemu). Zanim spróbowałem w Barnes & Nobles, najpierw do nich zadzwoniłem, upewniłem się, że mają książkę i poprosiłem, by zostawili dla mnie egzemplarz przy kasie.Wiem, że zabiera to całą zabawę z przetrząsaniem księgarni, ale polecałbym tę metodę osobom poszukującym książki, ponieważ zdaje się, że ciężko ją znaleźć.

Albo można po prostu przeprowadzić się do Singapuru...

Drogi Neilu,

W mojej całkowicie nieobiektywnej opinii jako klientki Books Kinokunia, Singapur, chciałabym zasugerować, byś skierował wszystkich czytelników, którzy nie są w stanie znaleźć "Księgi cmentarnej", do innych księgarni Books Kinokunia, Singapur! Nie tylko są one prawidłowo wystawione zarówno w strefie dziecięcej, jak i dla dorosłych, ale też są rozrzucone po różnych sekcjach z nowościami w całym sklepie. Tu, skąd jesteśmy, po prostu nie da się uciec od "Księgi cmentarnej"!! A jeśli już to zrobisz, może mógłbyś wpaść i osobiście podpisać parę egzemplarzy... A może koszulkę albo jedną czy dwie ściany?

Co na to powiesz? Mogę wyprosić ładne ciasteczko, jeśli byłaby taka potrzeba.

Pozdrawiam ciepło,
Felicia Low

Powiem dziękuję.(Ostatnim razem, kiedy tam byłem, obiecałem wrócić. I tak zrobię. Ale w tej chwili nie chcę myśleć o podróżowaniu.)

...

Ostatnia uwaga: podpisana limitowana edycja "Księgi cmentarnej" wydawnictwa Subterranean Press, którą Amazon wymienia w wykazie to coś, czego nie będą w stanie dostarczyć. Subterranean Press i Harpers cały czas proszą mnie, by wycofać ją z wykazów, ale z jakiegoś powodu wciąż ją tam trzymają. Zauważam, że idzie do góry w rankingu Amazon, co mnie martwi, ponieważ oznacza to, że ludzie zamawiają ją na Amazon i jej nie dostaną. Jest także wymieniona jako "wersja w twardej oprawie", co utrudnia znalezienie prawdziwych informacji dotyczących tej książki na Amazon.

Tak więc, informacja o "Księdze cmentarnej" na Amazon to tak właściwie http://www.amazon.com/Graveyard-Book-Neil-Gaiman/dp/0060530928 .

Limitowaną edycję Subterranean Press można zamówić tutaj aż do wyczerpania zapasów.

No i proszę.

Brak komentarzy:

 
Copyright 2009
Original theme by WP Themes Creator, modified by VARALI, main graphics by KUNDAGI