Zdjęcia ze spotkania z "Chłopakami Anansiego" w Białołęckim Klubie Książki

sobota, 4 lutego 2012

Za dużo powrotu do domu

Neil napisał w poniedziałek 9 stycznia 2012 o 12:14

Wróciłem do domu i cóż, wciąż nie jest tak zimno jak powinno być. (W razie gdyby Was to interesowało) To był najcieplejszy 5 stycznia w tej części świata. A mnie ta ciepła pogoda odpowiada chyba o wiele bardziej, niż powinna.

Ostatnio pisałem w sylwestra z Melbourne.

Nowy Rok był dniem cichym i wyjątkowo upalnym. Amanda skończyła post na temat naszego ślubu, który zaczęła pisać prawie rok wcześniej. (Możecie go przeczytać na http://blog.amandapalmer.net/post/15120706154/the-wedding-blog.
Po pierwszym przeczytaniu trochę pociągałem nosem. Zostaliście ostrzeżeni.)

Dla zainteresowanych: moja własna relacja ze ślubu jest do przeczytania na http://neilgaiman-pl.blogspot.com/2011/01/tak.html. Jest znacznie krótsza, niż Amandy, ale powstała tuż po ślubie. Kończy się parafrazą zdania z dramatu Oscara Wilde'a Bądźmy poważni na serio.

W ramach niesamowitego zbiegu okoliczności obchodziliśmy naszą pierwszą rocznicę ślubu 2 stycznia w Melbourne, oglądając właśnie tę sztukę, z Geoffreyem Rushem w roli Lady Bracknell. Bilety zdobyliśmy dzięki aktorowi Toby'emu Schmitzowi, który grał w sztuce rolę Jacka Worthinga i zauważył, że pytałem na twitterze o pomysły na spędzenie wieczoru w Melbourne. Znakomita obsada, wspaniała inscenizacja, pięknie wystawiona produkcja. Sprawiła, że zacząłem myśleć o tym, co na powierzchni, o Oscarze Wildzie  oraz o tym, co znaczy i czego dokonuje sztuka i jak się te kwestie łączą. Następnie nieco przygnębieni, bo wreszcie dotarło do nas, że ja lecę do domu, a Amanda zostaje, zjedliśmy kolację i udaliśmy się na spoczynek do luksusowego hotelu. Rano ruszyłem na lotnisko. Nie zobaczę Amandy przed około 3 miesiące. Spodziewajcie się zatem przez najbliższe trzy miesiące okazjonalnych tęsknych wpisów.

W drodze do domu zrobiłem sobie przystanek w Los Angeles. Spotkałem się ze Scottem i Ivy McCloudami oraz z ich córkami, Sky i Winter, moimi córkami chrzestnymi. Za rzadko ich widuję. W moim wieku najlepsze jest to, że zna się ludzi Od Dawna. Od tak dawna, że maja już swoje dzieci. Od tak dawna, że te dzieci są już dorosłymi, albo prawie dorosłymi.


Spotkałem się z Harlanem Ellisonem i wyraziłem niekryty zachwyt zbiorem jego opowiadań i esejów zatytułowanym Encountering Ellison: Harlan 101 ["Spotkania z Ellisonem: Harlan dla początkujących"], do którego napisałem wstęp.

(Możecie kupić tę książkę z http://www.cafepress.com/harlanellison)

Miałem spotkanie w HBO w sprawie Amerykańskich Bogów. Potem poleciałem do domu. I było tam niecharakterystycznie ciepło, jak na styczeń.

Jest niecharakterystycznie ciepło, myślą psy. Ale wcale nie narzekamy.
Sezon łowiecki już się zakończył i chusteczka Cabala jest tylko na pokaz.
Od kilku miesięcy mam własnego tumblra na http://neil-gaiman.tumblr.com/ i całkiem dobrze się tam bawię: zamieszczam drobiazgi i ciekawostki, które zwróciły moją uwagę.

Wczoraj była setna rocznica urodzin Charlesa Addamsa i wrzuciłem na tumblra ten rysunek, który kupiłem sobie w prezencie po zdobyciu Medalu Newbery. Został zamówiony jako reklama dla British Telecom i po raz pierwszy zobaczyłem go w londyńskim metrze pod koniec lat 80. (W owym czasie Addams utracił prawa do tych postaci, więc rysował je tylko na zamówienie osób, które go zatrudniały i wykupiły prawa.)

Podpisy brzmią:  “Mam nadzieję, że to naprawdę on.” I drugi, “Było wspaniale, Babciu. A Fester wreszcie odnalazł swojego przodka!” Reklama miała przekonać ludzi - głównie amerykanów - że telefon do Stanów kosztuje mniej, niż im się wydaje.

...

Wszystko dotąd miało być wprowadzeniem do opowieści o książce Viriconium M. Johna Harrisona, do której napisałem wstęp w 2005 roku i którą pomogłem wydać w formie audiobooka w 2011. Ale chyba odłożę to na jutro. Viriconium zasługuje na osobny post.

(Inne wieści z Neil Gaiman Prezentuje: pojawiła się pierwsza recenzja Anity, a Swordspoint zdobyło swoją pierwszą nagrodę, "Słuchawki" magazynu AudioFile, który zrecenzował Swordspoint następująco:

Niezrównany szermierz Richard St. Vier równie często toczy pojedynki w imieniu szlachetnie urodzonych, co sowicie wynagradzających. Ale walka o honor własny i przyjaciół jest o wiele bardziej skomplikowana. W bitwie, w polityce i oczywiście w miłości obowiązuje mnóstwo zasad. Z doskonałym wyczuciem frazy Ellen Kushner stworzyła unikalne i przekonujące połączenie współczesnej fantasy i dziewiętnastowiecznej powieści obyczajowej, okraszonej serdecznym humorem. "Neil Gaiman Presents" uzupełniło powieść o oryginalną muzykę, efekty dźwiękowe i głosy najznakomitszych lektorów. Słuchanie, jak Katherine Kellgren, Dion Graham i inni ożywiają dialogi to czysta przyjemność. Zdobywca Słuchawek AudioFile.

Gratulacje dla Ellen Kushner, autorki i narratorki oraz dla obsady, a także dla niewymienionej powyżej Sue Zizzy, odpowiedzialnej za całość pani reżyser.)


Nawiasem mówiąc, podczas pobytu w Australii przeczytałem Lift Rebekki K. O'Connor. Byłem ciekaw tej książki od kiedy zobaczyłem, że gdy napisałem na twitterze o ACX, Rebecca postanowiła z niego skorzystać i wydać swoją książkę jako audiobook, a pieniądze na ten cel zgromadzić na Kickstarterze. Moim zdaniem to bardzo sprytne wykorzystanie świata, żeby powołać coś nowego do istnienia. Miałem nadzieję, że książka będzie dobra. Była i teraz nie mogę się doczekać audiobooka.

...

Powinienem już iść i jeszcze trochę popisać.

Brak komentarzy:

 
Copyright 2009
Original theme by WP Themes Creator, modified by VARALI, main graphics by KUNDAGI