Zdjęcia ze spotkania z "Chłopakami Anansiego" w Białołęckim Klubie Książki

niedziela, 13 maja 2007

Przesłuchanie

Neil napisał w sobotę, 12 maja 2007

P: Jak było na ślubie Alana i Melindy?

O: Cudownie!

P: Czy Alan naprawdę włożył niebieski meloniek?

O: Jak najbardziej -- ale on stanowił jedynie zwieńczenie całego stroju, który był kolorowy i nadzwyczajny. Wyglądał olśniewająco w swoim edwardiańskim wytwornym stroju i powinien porzucić karierę pisarza na rzecz walki z bezprawiem pod pseudonimem Paw -- niebezpieczny dandys! -- wcale bym się nie zdziwił.

Mel też wyglądała oszałamiająco. Ale nie przypominała potencjalnego wojownika z bezprawiem.

P: Masz jakieś zdjęcia?

O: Tak. Ale są wciąż w aparacie, dlatego nie mogę zrzucić ich na komputer zanim nie znajdę sie w domu. Powinienem był wziąć też komórkę z aparatem żeby móc coś tutaj zamieścić, ale nie wziąłem. Będziecie musieli poczekać.

P: Co w takim razie było najlepszą częścią ślubu?

O: Zarówno spotkanie ze starymi przyjaciółmi -- Dave Gibbons, Kevin O'Neil, Todd Klein, Chris Staros, Amber and Leah Moore, Oscar Zarate, Jose Villarrubia i tak dalej...

Albo też przysięga Alana, którą napisał sam, dziwny i piękny wiersz/inwokacja miłosna...

Albo oglądanie Alana i Melindy tańczących do muzyki Bonzo Dog Doo Dah Band tribute group .

P: Zatem, było miło?

O: Ooo tak.

P: Warto było lecieć do Wielkiej Brytanii na ten dzień?

O: A ja myślisz?

P: To znaczy tak, zgadza się?

O: Oczywiście, że tak.

P: Obiecujesz zamieścić zdjęcie Alana w niebieskim meloniku? Kiedy dojedziesz do domu?

O: Obiecuję. Czy mogę już iść spać?

P: Skoro naprawdę musisz.

Brak komentarzy:

 
Copyright 2009
Original theme by WP Themes Creator, modified by VARALI, main graphics by KUNDAGI