Zdjęcia ze spotkania z "Chłopakami Anansiego" w Białołęckim Klubie Książki

poniedziałek, 18 czerwca 2007

Dlaczego jestem kiepskim prorokiem


Kontynuując wątek z poprzedniej dotki, poszukiwałem linka i znalazłem post sprzed pięciu lat na tym blogu. Przeczytanie tego ponownie wywołało u mnie uśmiech, było to na tyle miłe, że postanowiłem wrzucić tutaj kilka kawałków. Wszystkie moje przewidywania nie sprawdziły się w interesujący sposób.

Nienazwany projekt Zemeckisa o którym wspominam to Fermata; nienazwane coś Dave McKeana musi być wtedy jeszcze nie napisaną Mirror Mask.)

Ostatniej nocy dostałem mailem drugi szkic scenariusza do Koraliny autorstwa Henry'ego ("One night before christmas") Selick'a. Pierwszy szkic był niewolniczo wierny książce -- nawet zbyt wierny. Ten szkic był mniej ścisły i wierny duchowi książki -- dodał postać, pozmieniał kilka rzeczy w pierwszym akcie, ale zmiany to taki rodzaj zmian, które muszą zostać wprowadzone, kiedy przekłada się książkę na film, a głównie postaci -- Koralina, jej rodzice, kot, druga Mama -- i historia są wciąż takie same. Bardzo dziwne uczucie i dużo przyjemności. Najwidoczniej bardzo dobrze odebrano to w studio.

To dziwne -- jest tyle filmowych projektów opartych na moich książkach i historiach, że a) tracę orgientację i b) zakładam dla świętego spokoju, że żaden z nich się nie uda. Ale myślę, że docieramy do tego miejsca, gdzie prawdopodobieństwo wzrasta do poziomu zugerującego że coś się stanie.


Naprawdę potrzeba nam jakiejś rozpiski z Koraliną, Dobrym Omenem, Morderstwami i Tajemnicami, Gwizezdnym Pyłem, Księgami Magii, Nigdziebądź, Śmiercią, i (poszukując naprawdę daleko) Sandmanem, oraz wszystkim o czym zapomniałem, albo celowo nie wspominam (jak projekt Roberta Zemeckisa, albo film Dave'a McKeana), nie wspominając różnych dziwnych projektów przy których współpracowałem przez lata, jak Beowulf, albo Interworld, które myślałem, że zostały całkowicie pogrzebane, kiedy nagle wstają, otrzepują się w grobach, ocierają oczy i proszą o filiżankę kawy. Myślę, że Dobry Omen będzie pierwszy, ale outsider jak Księgi Magii albo Morderstwa i tajemnice mogą go wyprzedzić na poczcie...


To dowodzi, że bardzo źle idzie mi przepowiadanie przyszłości. A w pięć lat później Koralina Henry'ego jest w stadium produkcji. (jeśli przeczytacie ten bardzo techniczny wpis dowiecie się kilku rzeczy, które nie zostały szerzej ogłoszone.) Mirro Mast Dave McKeana było pierwszym filmem, który ujrzał światło dzienne. Gwiezdny Pył będzie drugi, w sierpniu w stanasz i Beowulf (który wtedy uznałem za pogrzebany) będzie trzecim, w listopadzie.

Koralina będzie czwarta, około Halloween 2008.

Księgi Magii są obecnie zawieszoną animacją -- tak jak, mam wrażenie, Dobry omen, jeśli nikt nie chce dać na to Terry'emu Gilliamowi 70 milionów dolarów. Nigdziebądź, po latach bycia martwym projektem ostatnio został odgrzebany i czołga się entuzjastycznie po wiosce przerażając mieszkańców, właśnie poproszono mnie, żebym ponownie napisał szkic scenariusza który przygotowywałem na początku 2000 roku. No i oczywiście jest jeszcze Śmierć.


...

Nawet jeśli to pytanie nawiązuje do mojej "pracy domowej" (dokładniej, tezy mojej pracy magisterskiej), nie proszę cię, żebyś zrobił ją za mnie :) Głównie chciałem zapytać czy, toim zdaniem (głównie, żeby zacytować kogoś oprócz Ursuli K. Le Guin komentującą temat, chociaż sama w sobie jest wspaniała) czy zayważyłeś różnicę w odbiorze gatunku Fantasy w Wielkiej Brytanii i Ameryce. Le Guin myśli, że jest taka różnica (lub była; ten esej napisała w latach siedemdziesiątych), ale dzielisz swój czas między Amerykę i Królestwo na tyle, że wywnioskowałem że masz pojęcie o tej różnicy -- jeśli taka jest. Dziękuję z góry! Shiloh C.

Nie jestem pewien, do którego eseju się odnosisz i nie jestem całkiem pewien, o co pytasz. Czy chodzi o różnice w odbiorze fantasy przez krytyków którzy piszą o niej w Stanach i Królestwie, czy fanów, czy wykształconych czytelników? Może, ale naprawdę nie widzę ogromnych różnic między nimi -- podejrzewam, że wywietrzały przez ostatnie 30 lat. Nie wiem, czy robiłaś jakieś ankiety wśród amerykanów i znalazłaś ich ulubione książki, dostaniesz tyle fantasy jak wtedy, gdy BBC zrobili to z brytyjczykami (http://www.bbc.co.uk/arts/bigread/top100.shtml) (naliczyłem 37 tytułów. Twoje liczby mogą być inne) ale możesz.

Cześć Neil; nabyłem kolekcję dźwiękową z itunes jakiś czas temu. Mój syn wprost uwielbia tego słuchać. Wilki w Ścianach są jego ulubione. Wywiad który przeprowadziła z tobą Maddy był naprawdę uroczy. Zastanawiałem się, czy planujesz wydać więcej dźwiękowych wersji książek, dla dzieci jak i powieści? Całkowicie zgadzam się z twoją opinią, że jest coś wyjątkowego w pisarzu czytającym swoje własne dzieła. Trzymaj się i powodzenia ~william

Jak najbardziej. Właściwie dzisiaj dostałem płyty z M jak Magia (czytane przeze mnie) i Interworld (czytane przez Christophera Evana Welcha którego słucham kiedy to piszę. Świetna robota) Później tego roku ukaże się nowa wersja Nigdziebądź.

Oto kilka fragmentów Interworld. To ścieżka 1 (tytuł i prawa autorskie), 2 3 i 4 fragmenty audio CD w formacie mp3. To kilka pierwszych rozdziałów...
1-01%20Track%2001.mp3
1-02%20Track%2002.mp3
1-03%20Track%2003%204.mp3
1-04%20Track%2004%205.mp3

Brak komentarzy:

 
Copyright 2009
Original theme by WP Themes Creator, modified by VARALI, main graphics by KUNDAGI