Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chicago. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chicago. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 kwietnia 2011

Dorośli Mieszkańcy 48 Stanów Na Kontynencie! Możecie Się Znaleźć Na Prawdziwym Audiobooku!

Neil napisał w środę 13 kwietnia 2011 o 16:28

Jestem w Chicago z okazji festiwalu ONE BOOK ONE CHICAGO.

Wczorajsza rozmowa z Audrey Niffenegger była dokładnie tak fajna, jak sądziłem. Audrey należy do moich ulubionych osób i stanowczo za rzadko się widujemy, więc okazja, żeby przez godzinę z nią pobyć i porozmawiać jest na wagę złota. (Pięć lat temu spotkaliśmy się na scenie w Sydney. A nasze następne spotkanie będzie chyba znów na scenie, w sierpniu, w Edynburgu.)

(Audrey w Green Roomie Biblioteki. Był rzeczywiście bardzo zielony.)

Na stronie Valyi świetne zdjęcia z imprezy: http://www.vdlupescu.com/journal/2011/04/one-book-one-chicago/
Widownia wypełniła sale, ludzie czekali na zewnątrz, niektórzy nie zostali wpuszczeni. (Przykro mi.)
Dziś rano opowiadałem nastolatkom o Nigdziebądź. Wieczorem, o 19, będę czytał, opowiadał i odpowiadał na pytania w Rockefeller Memorial Chapel, na Uniwersytecie Chicago. Nie będę rozdawał autografów (wczoraj podpisałem 1100 książek), ale mam nadzieję, że będę miał więcej czasu niż wczoraj na porozmawianie z ludźmi. Sala jest znacznie większa, mieści się tam ponad tysiąc osób, więc szanse na to, że przyjdziecie i nie uda się Wam mnie zobaczyć są niewielkie.
Potem trzeba wstać wcześnie rano i ruszać do Nowego Jorku na Universytet Columbia i rozmowę z Paulem Levitzem. I na spotkanie z żoną (tu wstawić uśmiechniętą twarz autora).
Czas na wielka nowinę...
(i będzie ona smutna, jeśli a) macie mniej niż 21 lat, b) nie jesteście mieszkańcami kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, c) złożyliście śluby milczenia, d) bierzecie ślub 15 maja)
Harper Collins organizuje konkurs, w którym można wygrać udział w nagraniu Audiobooka Amerykańskich Bogów z podziałem na role. Próbka poniżej.



Szczegóły na http://neilgaiman.bookperk.com.

Zasady wyjaśniam w klipie, który można obejrzeć na stronie. Właściwie wystarczy wysłać swój plik audio. Internauci będą głosować. Wydawnictwo oceni 20 najpopularniejszych nagrań, a zwycięzca zostanie zaproszony do Nowego Jorku na nagranie swoich kwestii w przygotowywanym właśnie audiobooku. Nie wiem która rola to będzie - zostanie ona wybrana w zależności od tego, kto zwycięży.
Naprawdę mi przykro, jeśli macie mniej niż 21 lat, nie mieszkacie w USA, ślubowaliście milczenie, etc.
Kto wie, jeśli wszystko się uda, może zorganizują wersję międzynarodową?

Albo ja ogłoszę coś bardzo fajnego związanego z audiobookami, czego na razie nie wolno mi wyjawić.

Tak czy inaczej, jeśli jesteście zainteresowani - przeczytajcie dokładnie Regulamin.
...

Do końca przesłuchania Samotni (czytanej przez Hugh Dicksona) zostało mi najwyżej pięć treningów. Zastanawiam się, czego będę słuchał potem. Potrzebuję długiej książki, która łatwo dzieli się na części i nie będzie wersją okrojoną. Wszelkie sugestie mile widziane.
Dobra. Czas lecieć i czytać.

środa, 13 kwietnia 2011

Jedna książka (Nigdziebądź) jedno miasto (Chicago)

Neil napisał we wtorek 12 kwietnia 2011 o 12:20

Jestem teraz w Chicago, w drodze na lunch z Genem Wolfem, a potem zmierzam do Harold Washington Library, żeby zawczasu podpisać kilka tysięcy książek.
Dziś wieczorem będę w bibliotece prowadził rozmowę z Audrey Niffenegger. Zaczyna się o 18:00, szczegóły na stronie GDZIE JEST NEIL.
Jutro o 19:00 w Rockefeller Chapel na Uniwersytecie Chicago będę opowiadał i czytał. Jeśli będziecie w okolicy, zapraszam.


Dzień później, w czwartek, będę występował z Paulem Levitzem, niegdyś wydawcą z DC Comics. Szczegóły na stronie GDZIE JEST NEIL oraz w poprzednim poście i chciałbym zamieścić link do niego, ale piszę z telefonu komórkowego.


Nie mogę nawet zamieścić linku do zamieszczonego właśnie przez BBC zdjęcia z planu Doctora Who, na którym jestem jam Suranne Jones i Matt Smith. Ale zamieszczę. Wiecie, że tak.


Postscriptum. Ha! Odkryłem jak można to zrobić z telefonu. Ktoś zapytał, czy czy się skurczyłem i musiałem wyjaśnić, że nie, po prostu zdjęcie zostało zrobione pod kątem dla dramatycznego efektu.


czwartek, 24 marca 2011

Widok z burzy lodowej

Neil napisał we wtorek 22 marca 2011 o 21:47


Jeden dzień spędziłem w domu, ale już jestem na kolejnym lotnisku i czeka mnie całonocny lot. Wolałbym być w domu albo z żoną w Bostonie. Ale przynajmniej w odróżnieniu od biednej Lorraine nie wracam do domu w burzy lodowej, która rozpętała się kiedy dojeżdżaliśmy na lotnisko. Przynajmniej tyle.

Wybieram się do Wielkiej Brytanii, gdzie przez cały dzień będę udzielał wywiadów na temat mojego odcinka Doctora Who, potem odwiedzę chorego znajomego, a potem zaszyję się na kilka dni, żeby pisać.

Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał, Terry Jones zrealizuje telewizyjną adaptację DOBREGO OMENU jako czteroodcinkowy serial. Szczegóły na http://www.hollywoodreporter.com/news/monty-python-writer-adapt-neil-168792




Widziałem w prasie wiele doniesień na temat tego, czy powstanie serial na podstawie Sandmana, czy nie. O ile mi wiadomo, nikt nie odkupił praw do telewizyjnej adaptacji SANDMANA od DC Comics. Znany jako scenarzysta Nie z tego świata Eric Kripke przedstawił DC i mnie swoja wizję - i on i jego podejście nam się spodobało, ale to nie był dobry moment, więc odpuściliśmy.
Myślę, że w tym roku DC Comics (i ja) spotkamy się z wieloma osobami zainteresowanymi zrobieniem serialu o Sandmanie i jeśli znajdziemy idealnego kandydata z idealnym podejściem do tematu, serial powstanie. A jeśli takiej osoby nie znajdziemy, nic z tego.

(Przy okazji: Matt Cheney nadal na bieżąco relacjonuje na blogu swoje wrażenia z lekturySandmana. Dotarł już do Zabawy w Ciebie.)

NIEGDZIEBĄDŹ zostało lekturą w ramach akcji Chicago One Book. Odbędzie się wiele wspaniałych imprez tematycznych, w tym moje dwa wystąpienia, czytanie sztuki i wycieczka po Chicago Pod. Szczegóły nahttp://www.chipublib.org/eventsprog/programs/oboc/11s_neverwhere/oboc_11s_greeting.php
Telefon nie pozwala mi na wstawienie linku, [ale nam się udało - przyp. noita :]

I właśnie obejrzałem gotowy, skończony odcinek Doctora Who, który napisałem. Jestem zadowolony. Kilku scen mi brakowało, ale z filmami zawsze tak jest. Przede wszystkim ogromne wrażenie zrobili na mnie aktorzy, reżyseria i muzyka. Oraz efekty specjalne. Ten odcinek sporo kosztował i od razu to widać.

sobota, 8 maja 2010

Co robiłem z okazji Narodowego Tygodnia Bibliotecznego (część druga) (i inne rzeczy)

Neil napisał w poniedziałek 3 maja 2010 o 8:45

Jutro rozpoczyna się akcja Jedna Książka Jeden Twitter. Tu artykuł z Guardiana na jej temat.

Powiedzcie o tym innym. Jeśli używacie Twittera, śledźcie @1b1t2010 i odkopcie swój egzemplarz Amerykańskich bogów. Pamiętajcie, że http://frowl.org/gods to doskonała ściągawka z geografii i bogów z Amerykańskich bogów. I pamiętajcie, że jak w przypadku czytelniczych akcji obejmujących całe miasta - nie ma tu żadnych zasad. Jedna Książka Jeden Twitter zaczyna się jutro, ale możecie zacząć czytać kiedy tylko Wam się podoba i w dowolnym momencie dołączać do dyskusji.

Postaram się odpowiadać na pytania. Być może spróbuję czasem urządzić "Dobrze, teraz odpowiem na wszystkie pytania oznaczone #1b#t, czas start!"

Pojawiły się nominacje do nagród Locus 2010: http://www.locusmag.com/News/2010/04/locus-awards-finalists.html

[Neil jest nominowany za "An Invocation of Incuriosity" (Inwokacja obojętności), opowiadanie z antologii "Songs of the Dying Earth" (Pieśni umierającej Ziemi), która jest hołdem dla twórczości Jacka Vance'a, a w szczególności dla cyklu "Umierająca Ziemia" - przyp. noita]

.....

jestem w Kolonii, właśnie teraz, kiedy piszę te słowa.

A więc w przedostatnim blogu pojechałem do Indianapolis i dostałem nagrodę literacką im. Kurta Vonneguta Jra. Potem bardzo wcześnie rano wstałem i poleciałem do Chicago.

W Chicago odbywał się konwent, C2E2, a mnie poproszono o udział w pierwszym Wieczorze z Neilem Gaimanem organizowanym przez CBLDF od czasów Last Angel Tour dziesięć lat temu.

I zgodziłem się. To był dziwny, długi dzień: ludzie płacili za bilety do 250$ (te "bilety marzeń" sprzedawało CBLDF i ich posiadacze dostawali także autografy) a na widowni było w sumie 1600 osób.

Musiałem podpisać dla CBLDF parę tysięcy rzeczy, a najfajniejsze z nich to grafiki "In Reilig Oran"autorstwa Tony'ego Harrisa. Udzieliłem kilku wywiadów telewizyjnych (i wyglądałem przy tym na nieco bardziej zmęczonego i znękanego, niż zazwyczaj) na różne tematy, od wolności słowa do prywatności w internecie.


Przedstawił mnie Jim Lee.

Czytałem opowiadania. Czytałem wiersze. Mieliśmy przerwę. Odpowiadałem na pytania. Jeszcze trochę poczytałem. Powiedziałem "dobranoc" ponad godzinę po planowym zakończeniu. Było nieźle i choć nie brakowało potknięć, udało nam się zebrać dziesiątki tysięcy dolarów na cele CBLDF. I to jest dobre.

Cat Mihos pomogła mi pisząc o tym; podobnie Valya Lupescu napisał o wszystkim.

Czy wspominałem, że CBLDF ma śliczną nową stronę? http://cbldf.org/


Wstałem rano znów o wiele za wcześnie i poleciałem do Minneapolis, gdzie Cat i ja spotkaliśmy się z Lorraine i dwoma psami, a potem zawiozła nas do Stillwater.

...........

Teraz jestem w Antwerpii. Próbuję żonglować e-mailami, pisaniem na blogu itp. najlepiej jak potrafię. Na szczęście to, co teraz piszę, zapisuję w notatniku, więc nie jestem zależny od bezprzewodowego internetu ani od komputerów. Pisanie wygląda mniej więcej tak:

To ja w Berlinie kilka dni temu, pisze podczas krótkiej przerwy. Nie mam najmniejszego pojęcia co robią moje włosy.
...

Występ w audytorium liceum w Stillwater był świetny. Był transmitowany przez publiczne Radio Minnesota w całości (nie licząc odpowiadania na pytania publiczności po wykładzie) i można go posłuchać po kliknięciu na aplikację na tej stronie. Albo na tej, ufundowanej przez Podatników Stanu Minnesota, z podatku obrotowego.


Ups. Zaraz stracę dostęp do Internetu. Zamieszczę na razie tyle, a potem dokończę. Chyba z Pragi. (Ale zanim pójdę napiszę, że podsunięto mi to jakiś czas temu, a czas już prawię dobiegł końca: to link do strony Kickstarter, gdzie piszą o filmie The Rainbow Boy [Tęczowy Chłopiec/ Syn Tęczy]. Żeby ukończyć zdjęcia musza w 6 dni zebrać 6000$. Dotąd udało im się zebrać 9000$.
Obsada The Rainbow Boy to wyłacznie Indianie Navajo, wielu z nich nigdy wcześniej nie miało do czynienia z aktorstwem. Ok. 60 młodych Navajo poniżej 25 roku życia bierze udział w tworzeniu filmu jako aktorzy, statyści i członkowie ekipy filmowej. Większość zdjęć oraz montaż zwiastuna zakończono w listopadzie 2009.

Link to http://www.kickstarter.com/projects/normanpatrickbrown/the-rainbow-boy-a-prophetic-navajo-story-about-hu. Można dołożyć nawet jedynie 15$.

środa, 28 kwietnia 2010

Przydatne informacje. Oraz koszmarna laleczka...

Czekałem na uruchomienie nowej wersji strony internetowej CBLDF, ale jeszcze nie jest całkiem gotowa, więc wkleję po prostu informacje prasowe.
CBLDF honoruje Chicago światowej klasy pokazem C2E2!

W ten weekend Comic Book Legal Defense Fund ląduje w wietrznym Chicago z niezwykłą serią wyjątkowych imprez dla naszych sympatyków przy okazji otwarcia pierwszej wystawy C2E2! Dołączcie do nas podczas Wieczoru z Neilem Gaimanem, spotkania z autografami Tony'ego Harrisa, zapraszamy po nowe rysunki Gaimana i Harrisa oraz na inaugurację ekskluzywnej charytatywnej linii zapachów "Zakazane w Bostonie" przygotowanej dla nas specjalnie przez BPAL.

Wieczór z Neilem Gaimanem

W sobotę 17 kwietnia Neil Gaiman jedyny raz w tym roku wystąpi w
Arie Crown Theater na rzecz Comic Book Legal Defense Fund! Ostatnie występy Gaimana w teatrach miały miejsce ponad 10 lat temu, podczas trasy "Last Angel Tour." W jej ramach Gaiman przemierzał kraj, występował w wyprzedanych salach, czytał na głos opowiadania i wiersze, zarówno nowe, jak i stare, ale ulubione opowieści. Tak było 10 lat temu. Przez te 10 lat Gaiman wydał takie książki, jak "Amerykańscy bogowie", "Koralina" i "Księga cmentarna". Pisał filmy i opery. Zaczął nawet prowadzić blog. Wyrosło całe pokolenie, które nie miało pojęcia co oznacza "Wieczór z Neilem Gaimanem" - aż do teraz.

Tylko w ten jeden wieczór. Neil Gaiman. Tylko dla CBLDF i tylko na C2E2! http://c2e2.com/en/Events/Neil-Gaiman/


Wyjątkowe grafiki Neila Gaimana i Tony'ego Harrisa!

Tony Harris, wielokrotnie nagradzany rysownik komiksów STARMAN, EX MACHINA i WAR HEROEST uczci triumfalny powrót Neila Gaimana do Chicago ilustrując niepublikowany dotąd wiersz Gaimana "In Reilig Oran". Egzemplarze tej wspaniałej, kolorowej grafiki (bez podpisu autora) będzie można nabyć podczas C2E2 po wpłaceniu 20$ na konto CBLDF.

Harris pojawi się także na stanowisku CBLDF (933) i będzie podpisywał swoje prace. przy okazji ma on każdego dnia narysować jeden rysunek na zamówienie.

Premiera nowej grafiki z ECHO Terry'ego Moore'a w Chicago!

Terry Moore, wielokrotnie nagradzany twórca komiksów ECHO i Strangers in Paradise przedstawi podczas C2E2 zupełnie nowa grafikę. Piękna wersja oryginalnego szkicu okładki 22. zeszytu ECHO dostępna tylko po wpłaceniu datku dla CBLDF!

Black Phoenix Alchemy Lab wypuszcza serię nowych zapachów z myślą o CBLDF!

Black Phoenix Alchemy Lab, twórcy niepowtarzalnych linii zapachowych inspirowanych literaturą i sztuką przybędą do Chicago, by wesprzeć CBLDF w stoisku 951! Wśród nowych zapachów znają się linie BANNED IN BOSTON [Zakazane w Bostonie] i NIGDZIEBĄDŹ.

Zakazane w Bostonie

Określenie "Zakazane w Bostonie" powstało w XIX wieku i używano go do opisania materiałów (filmu, fotografii, dzieła literackiego czy innego dzieła sztuki), które zawierały treści niewłaściwe lub obsceniczne. Władze miasta Boston i Towarzystwo Stróżów przejęły je z prawa Comstocka, które zabraniało przesyłania obscenicznych treści pocztą i stworzyli oni własne zasady cenzury. Treści prowokacyjne lub obraźliwe nie mogły być rozpowszechniane w granicach Bostonu.
Ten zakaz miał podobne działanie co, nalepka Parental Advisory ["tylko za zgodą rodziców"]:
jeśli coś było Zakazane w Bostonie, natychmiast stawało się bardziej atrakcyjne i popularne.


Obsceniczny, lubieżny i zdecydowanie niemoralny. Sprośny, łóżkowy zapach: duszny i słodki, z lekką nutką laudanum, śladami alkoholu i papierosów.

(Uwaga: Zakazanego w Bostonie lepiej nie oglądać w pracy)

NIGDZIEBĄDŹ

ANESTEZJA

Zapach, który potrafi przeniknąć przez najwęższe szczeliny: mięta, lawenda, bergamotka i mandragora.

PAN CROUP
Wyniosły i drapieżny: tonkowiec, piżmo, geranium bourbon i tłuczona porcelana.

DRZWI
Złoty miód, tytoń
, rumianek i czystek.

RUCHOMY TARG
Kakofonia osobliwych zapachów: kopaiwa, olejek z pomarańczy gorzkiej, skórka pomarańczowa,
sinicuichi, orzechy arekowe, korzeń wasabi, kokos i akacja nakładające się zapachy niezliczonych ziół, przypraw i odmian drewna.

ŁOWCZYNI
Lwie piżmo, garbowane skóry, goździki i szałwia muszkatołowa.

LAMIA
Zabójcza elegancja: storczyk blady, waniliowa ambra, czarna porzeczka, biała brzoskwinia,
drzewo radości, kokos, arabska mirra, pachnąca wetiweria z Birmy i wyciąg z agaru.

MARKIZ de CARABAS
Odrobina rumu laurowego, skóra, zakurzona czarna wełna, kora drzewa massoia i opary opium.

MOST NOCY
Kamień i ciemność.

SZCZUROMÓWCY
Brązowy, nosowy zapach: ziemisty aromat paczuli, szałwia, brunatny sandałowiec, brudne skóry, liść figowy i trawa cytrynowa.

PAN VANDEMAR
Ciemny i wychudzony z iskierką ostrej jak brzytwa nierdzewnej stali: słodka mirra, sosjura, czarny pieprz, czarny sandałowiec i polerowany metal.

AKSAMITNE
Woń gładka i czarna jak atrament, kościelne kadzidło, ylang ylang, fiłek, aromatyzowana różą ambra, czerwony sandałowiec i irys.

Zapachy z linii Nigdziebądź są częścią długoterminowego projektu, w ramach którego dochody ze wszystkich produktów inspirowanych twórczością Neila przekazywane są na konto Comic Book Legal Defense Fund
, organizacji broniącej praw społeczności komiksowej wynikających z Pierwszej Poprawki.
I prawdopodobnie najważniejsza wiadomość z tych wszystkich:

Bilety na Wieczór z Neilem Gaimanem do kupienia od piątku w biurze C2E2 i w stoisku CBLDF nr 933. Wstęp 20$ dla uczestników C2E2 i 35$ dla pozostałych osób. Szczegóły na http://c2e2.com/en/Events/Neil-Gaiman/

Czyli bilety przeznaczone do sprzedaży w internecie już się rozeszły, a było ich nieco ponad tysiąc. Zostało jeszcze kilkaset miejsc, ale będzie je można wykupić tylko w piątek i w sobotę w biurze C2E2 (i nie musicie uczestniczyć w konwencie, żeby się tam dostać) lub na stoisku CBLDF (żeby się tam dostać - już musicie).

I nie, nie dostanę za to ani grosza, ani za występ, ani za grafiki, ani za perfumy. Wszystko idzie na działalność CBLDF, organizacji, która walczy o wolność słowa w komiksach i dba o ich twórców, wydawców, sprzedawców i czytelników w zakresie pierwszej poprawki.

...
Z innych wieści: dziś ruszam do Indianapolis na spotkanie/czytanie/wykład bez autografów, które odbędzie się jutro (w piątek) (http://www.imcpl.org/mcfadden/),a z Chicago jadę do Stillwater, gdzie będę czytał i odpowiadał na pytania i nie będę rozdawał autografów... (http://www.clubbook.org/neil-gaiman.html). Na oba spotkania jest wstęp wolny, choć wejdą tylko ci, którzy przyjdą odpowiednio wcześnie...

Nagrywam sobie nowy album The Indelicates na płytę, żebym mógł go słuchać w samochodzie w drodze na lotnisko. Nosi tytuł SONGS FOR SWINGING LOVERS [Piosenki dla swingujących/powieszonych kochanków] i można go ściągnąć ze strony http://corporaterecords.co.uk/artists/The+Indelicates/Songs+For+Swinging+Lovers/ i zapłacić ile się chce. Ten system powoli przeradza się w masowy ruch. Wygląda na to, że większość muzyków, których lubię opuściła swoje wytwórnie w ciągu ubiegłego roku i nie zamierzają już nigdy wracać.


...

Dzisiaj z pomocą Hansa Leśnika aż za dobrze bawiłem się w tworzenie sztuki: potrzeba jedynie naprawdę przerażającej lalki, znalezionej w lesie czaszki borsuka, drewnianej pułapki, samotnej żarówki i trochę farby...








Nie mam jeszcze zdania gdzie ja postawimy i co z nią zrobimy. Pewnie umieszczę ją w pokoju, gdzie zatrzyma się Jonathan Coulton następnym razem, gdy tu przyjedzie.