Zdjęcia ze spotkania z "Chłopakami Anansiego" w Białołęckim Klubie Książki

wtorek, 14 sierpnia 2007

Grzmot

Neil napisał w poniedziałek, 13 sierpnia 2007


Trudno jest pisać, kiedy przerażony burzą pies robi co może, żeby dostać się między ciebie, a klawiaturę.

(Tyle udało mi się napisać, zanim wyłączyli prąd. Teraz prąd jest z powrotem, internet działa a pies śpi na podłodze, a następna tura błyskawic nadejdzie za około dziesięć minut. Dlatego to jest notka blogowa. To wymówka dlaczego nie napisałem notki.)

Najfajniejsze, co się dziś wydarzyło to że Stephin Merritt przysłał mi płytę ze swoim musicalem Koralina. Wszystkie głosy należą do Stephina, przyspieszone i spowolnione, a jedyne instrumenty to dźwięki z zabawkowego pianina, dlatego czasem trudno uznać to za pełny i całkowicie obsadzony musical. Jednak słowa są niesamowite --

"Jestem panna Spink" "A ja panna Forcible--"
"Aktorki po latach"
"Nigdy nie brałyśmy ślubu, więc nie rozwiedzione--"
"Potykamy się o wycinki z gazet."

("I am Miss Spink--" "And I am Miss Forcible--"
"Elderly thespians fallen from grace--"
"We never married so we're undivorceable--"
"Tripping on clippings all over the place.")

Wielki grzmot. Psi łeb pomiędzy palcami i klawiaturą. teraz koniec.

Brak komentarzy:

 
Copyright 2009
Original theme by WP Themes Creator, modified by VARALI, main graphics by KUNDAGI