Zdjęcia ze spotkania z "Chłopakami Anansiego" w Białołęckim Klubie Książki

środa, 16 lipca 2008

czarno na czarnym

Neil napisał w środę 16 lipca o 11:58

Wszystkie czarne koszulki dla CBLDF są podpisane (około setki, plus jeszcze około tuzina w kolejce, żeby Lorraine miała co wysłać organizacjom dobroczynnym kiedy będę w trasie)

Jak odróżnić "pierwszą czarną koszulkę jaką kiedykolwiek miałem" od setki innych czarnych koszulek?

To dziwna koszulka, niezbyt ładna, z kwadratem i wzorkiem, kupiona w Brighton w drodze z dworca do hotelu Metropol w 1987. Tak naprawdę jest nieudana. Kupiłem ją, bo była trochę dziwaczna i bardzo tania i było mi jej żal. Nie wiedziałem, że wkrótce będę musiał zacząć pisać komiksy aby móc spłacić moje nowe uzależnienie od czarnych koszulek.

Witam Panie Gaiman,Skąd wziął Pan t-shirt z Disaster Arena? Jak można taką zdobyć po tym, jak ta podpisana przez pana zostanie natychmiast zakupiona przez osobę z klasą i dobrym smakiem, która jednak nie jest mną, bo mnie w San Diego nie będzie? Google nie pomaga, bo znalezione tam koszulki nie sa czarne na czarnym.

Właściwie ta moja należy do niewielu, które postanowiłem zatrzymać. (Zatrzymałem kilka ukochanych oraz te wyraźnie nigdy nie noszone.) (I kiedy to się skończy nadal będę mieć Zbyt Dużo Czarnych Koszulek.)

Niestety nie pamiętam gdzię ją kupiłem, czy dostałem (zgaduję, że w księgarni z fantastyką albo na konwencie, albo mógł to być prezent od znajomego albo od ZZ9Plural Z Alpha, organizacji której mam zaszczyt być dożywotnim członkiem, albo...) Pewnie ktoś to przeczyta i powie "Nie pamiętasz skąd wziąłeś swoją czarną na czarnym koszulkę Disaster Area Sundive Tour? Jak mogłeś zapomnieć?" i mi przypomni.

Widziałem, że Narodowy Dzień Książki został dodany do działu "Gdzie jest Neil". Jakieś szanse, że zajrzysz w najbliższy weekend na SPX lub że będziesz czytał na "Politics and Prose" jak kiedyś? Bo wiesz, wychodzi Twoja nowa książka, to doskonała wymówka żeby urządzić czytanie. PROSZĘ zrób to!!! Jesteś jednym z pisarzy, których głos jest równie hipnotyzujący, co pisanie.

To bardze miło z Twojej strony. W tym roku w Waszyngtonie będę na Dniu Książki, i będzie tam czytanie z "Księgi Cmentarnej". Będzie też podpisywanie.

We wtorek 30 września wystąpię w Nowym Jorku.
W środę 1 października będę w Filadelfii
czwartek 2 października, Chicago
piątek 3 października, Seattle
sobota 4 października, San Francisco
(w niedzielę jest impreza w Oakland tylko dla księgarzy)
poniedziałek 6 października Los Angeles
wtorek 7 październikath, Boulder, Colorado
środa 8 października, Minneapolis.

Jeszcze nie wiem gdzie odbędą się spotkania (pewnie w teatrach lub kościołach. Pewnie nie na cmentarzach). Wiem, że na każdym przystanku trasy będę czytał jedno całe opowiadanie z "Księgi Cmentarnej" (z wyjątkiem rozdziały 7, który podzielę między Los Angeles i Boulder) i dotychczasowy plan zakłada webcast ze wszystkich spotkań, a będą one długie: dużo czytania, pytania od czytelników, i to wszystko, tak jak podczas trasy "Anioła Stróża" którą robiliśmy kiedyś dla CBLDF. I choć na każdym spotkaniu będ stosu podpisanych egzemplarzy do kupienia to nie będzie robił podpisywania jako takiego.

Każde spotkanie opieramy na scenariuszu takiech jakie robiliśmy dla Cody's (którego mi bardzo brakuje) w 2003 i 2006 (to z 2006 można zobaczyć tutaj).

Cześć Neil,
"Cena" to jedno z moich absolutnie ulubionych opowiadań. Prawdę mówiąc z jego powodu zawszę myślę o moim czarnym Morfeuszu jako o obrońcu domu. Wspominałeś, że będą wieści na temat kotów, choć nie było na razie nic na temat Twoich niezwykle interesujących kotów. Co u nich? Czy jakiś nowy dołączył do Twojej gromadki?


Wciąż mam zamiar napisać co u kotów.

To jest Księżniczka. Jej djęcie sprzed jedenastu lat możecie zobaczyć na tylnej okładce "Gwiezdnego pyłu" ilustrowanego przez Charlesa Vessa. W "Cenie" nosi imię Śnieżynka. Sądzimy, że ma około 16 lat - pojawiła się u nas w dziewiąte urodziny Holly, ale widywaliśmy ją w lesie już prawie od roku. Jest białym kotem o niebieskich oczach i nie jest głucha, choć dwa z jej niebieskookich kociaków były. Zanim do nas przyszła była dzika i nadal nie można jej traktować jako oswojonej.



Dowolną osobę wyśledzi - lub zaprowadzi - do rodzinnej łazienki na piętrze, gdzie owa osoba powinna odkręcić kran żeby ona mogła się niego napić, zaczekać aż skończy i zakręcić kran.

 

Umie także czytać "Fortean Times" zadkiem.

Brak komentarzy:

 
Copyright 2009
Original theme by WP Themes Creator, modified by VARALI, main graphics by KUNDAGI