poniedziałek, 19 listopada 2007

Widoczek z Bissette'a

Neil napisał w niedzielę 19 listopada 2007


Na blogu Steve'a Bissette'a http://srbissette.blogspot.com/2007/11/brief-before-bedtime.html
i
http://srbissette.blogspot.com/2007/11/visit-with-neil-part-iii-much-to-tell.html
znajdziecie ostatnie trzy dni widziane oczami Steve, włączając w to konferencję Fantasy Matters na której przemawiałem. (było fajnie -- spędziłem trochę czasu z Jackiem Zipesem i poznałem kilku autorów, między innymi Pata Rothfussa i Nnedi Okorafor-Mbachu.)

Świetnie było gościć tu Bissetta i Hanka. Nie wiem tylko czy miałem choć trochę rozumu...

W ostatni piątek pisałeś o tym, że Steve Bissette i Hank Wagner rozmawiają z tobą na potrzeby nieautoryzowanej książki i powiedziałeś też, że "Cieszy mnie, że mogę im pomóc, chociaż jeszcze bardziej cieszę się, że to jest nieautoryzowana biografia --" jeżeli im pomagasz, czy nie znaczy to, że dajesz swoją autoryzację? Czy nie dość dobrze zrozumiałam termin "nieautoryzowana biografia" przez te wszystkie lata? Uwielbiam uczyć się nowych rzeczy.
Siri


Podejrzewam, że jeśli byłaby autoryzowana musiałbym ją przeczytać, podpisać i zatwierdzić wszystkie opinie i wnioski i takie tam. Jest tak, że cieszę się razem z nimi, że piszą swoją książkę i ponieważ lubię Chrisa Goldena i Hanka Wagnera (a także Steve'a Bissette'a, ale on dołączył się dopiero niedawno) chciałem dać do niej wywiad, ale nie ma ona nic wspólnego ze mną, dlatego nie muszę myśleć o tym, czy krępują mnie ludzie, którzy o mnie piszą, czy nie (prawde mówiąc nie krępują mnie, ale to tylko moje zdanie).

...

A za jakieś 18 godzin wylatuję na Filipiny.

Brak komentarzy: